www.uronef.pl :: - Forum
Forum Stowarzyszenia Uronef.pl

Zlepianie / zrost warg sromowych - Zlepianie warg sromowych

berem - Wto 17 Maj, 2005 08:44
Temat postu: Zlepianie warg sromowych
Witam, jestem mamą 2-letniej Zosi. Malutka od ponad roku cierpi na przypadłość zwaną zlepianie/zrastaniem warg sromowych. Wszystkich chętnych zapraszam do dyskusji. Może ktoś z was spotkał się już z tym problemem i skutecznie się go pozbył.
Kasia - Wto 17 Maj, 2005 15:11

Napisze może cos wiecej na temat tej choroby. W szczególności dotyczy ona dziewczynek w wieku 2-5 lat, choć u mojej córeczki zauważyliśmy zlepienie już gdy miała kilka miesięcy. Generalnie lekarze niewiele wiedza na ten temat i zazwyczaj robią kwadratowe oczy. Osobiście zbierałam informacje o tej przypadłości od kilku prof. z zagranicy, szczególnie z Kanady. Tam podobno jest to bardzo znany temat, dotyczący praktycznie co trzeciej dziewczynki.
Jeśli chodzi o objawy, cóż w pierwszej kolejności widać zaczerwienienie w okolicy wejścia do pochwy. Na pierwszy rzut oka zazwyczaj nic nie widać, bowiem trzeba dokładnie rozchylić wargi sromowe mniejsze i wówczas można zauważyć sklejenie lub co gorsza - zrośnięcie tychże warg. W razie stwierdzenia powyższego trzeba pilnie pobrać mocz na posiew i w miare mośliwości zrobić małej wymaz z przedsionka pochwy. Z tymi wynikami znaleźć dobrego ( chodzi mi tutaj o takiego, który miał już kontakt z podobnych schorzeniem) ginekologa dziecięcego.

berem - Wto 17 Maj, 2005 15:52

Cześć Kasiu
Ja mam synka, więc nie bardzo orientuje się w temacie jednak czytałam,że lekkie przypadki próbuje się rozklejać za pomocą maści a gdy nie skutkuje oraz cięższe przez rozcięcie a nawet operacyjnie.
W jaki sposób leczycie córeczkę, czy miała wykonywane rozdzielenie przez rozcięcie?Dziewczynki z takim problemem dostają maści do smarowania już po rozklejeniu. Maści te są tłuste i w większości robione na zamówienie, zawierające wit.A, która zapobiega nawrotom.
Ponoć trzeba zwracać uwagę, aby dziecko miało cały czas sucho gdyż wilgoć sprzyja zlepom
Kasiu czytałam również,że warto wykonać USG gdyż sklejanie może towarzyszyć innym wadą.
Czy Wasza córeczka miał wykonywane dodatkowe badania? Czu oprócz tego nic jej nie dolega?
Ponoć zlepianie sprzyja zakażeniom układu moczowego. Jak u Was czy omijają was Zum-y?
Pozdrawiam
Beata

Kasia - Wto 17 Maj, 2005 22:53

Witaj Beato, dziuekuje za zainteresowanie naszym problemem. Sytuacja u nas jest troche bardziej skomplikowana, mianowicie: Zosia keidy miala ok. 8 miesięcy dala nam sygnal, ze boli ja pupcia (chodzi o okolice wejscia do pochwy), protestowala przy sadzaniu na nocnik, lapala się za to miejsce i takie tam podobne. zaczelismy wiec z mezem przygladac sie temu blizej, ale ovczywiscie niczego nie zauwazylismy. zrobilam wiec jej badanie moczu i kilka razy ogladali ja pediatrzy. Stwierdzali, ze ma to miejsce zaczerwienione i wlasciwie nic wiecej poza profilaktycznym leczeniem nie sugerowali. Jednak po miesiacu zaczelo mnie to powaznie niepokoic wiec rozchlil jej maz wargi i przerazil sie, bo wlasciwie miala wargi sklejone na calej dlugosci. widac jednak bylo, ze jest to cienka blonka. Znowu wizyty u pediatry, ktory (zreszta nie on jeden) stwierdzal że taka ma urode, inny zas ze jest to blona dziewicza - tyle ze na zewnatrz. Pozniej zaczely sie wizyty u ginekologow dzieciecych i dopiero sie zdziwilam, gdfy na 5-ciu tylko jeden wiedzial co to za problem. Od tego czasu Zosia mialo te blone rozklejana ok. 4 razy w miejscowym znieczuleniu, a kiedy to nie pomagalo zastosowalismy terapie hormonalna - miejscowo. Fakt, iż po tygodniu smarowania idealnie sie to rozklejalo ale niestety problem powracal pomimo nawilzania wit. A i wazelina na zmiane. Hormony dostawala 3-krotnie, lecz ostatecznie odstapilismy od tego, gdy zaczely sie jej pojawiac grudki w piersiach. Wszystko to trwalo prawie rok. Teraz ma zrost na ponad polowie dlugosci i szczerze mowiac trace pomysly na rozwiazanie tego problemu. Pozostaje nam jeszcze zabieg pod narkoza ale mysle ze to ostateczność.
Poza tym malutka jest okazem zdrowia, raz miala tylko bakterie coli, ale dzis jest juz okey.

berem - Wto 17 Maj, 2005 23:42

Oj swoje przechodzicie.
Co za lekarze ! Dobrze, że w końcu trafiliście na kompetentnego. Zachęcam Cię do ujawnienia jego danych w temacie lekarze być może dla kogoś taki namiar byłby pomocny i zapobiegłby w błądzeniu.
Życzę Wam, aby Wasz problem skończył się jak najszybciej i nigdy nie powrócił.
Buziaczki dla córeczki
Pozdrawiam
Beata

Ps. Zapraszam do forumowania :)

Gość - Pon 20 Cze, 2005 13:44

Witam!
Własnie dowiedziałam się, że u mojej 2 letniej córki występuje prawdopodobnie zrośnięcie wejścia do pochwy. Na razie sama nic nie wiem dokładnie, do lekarza jestem umówiona jutro. Zresztą u na w mieście nie ma ani jednegi ginekologa dziecięcego!! Nie za bardzo wiem czego szukać, gdzie się udać, jak sądzę bedzie to Łodź i IZMP, ale nie wiem do kogo się tam zwrócić... właściwie to nic nie wiem. Jestem wściekła na lekarkę, Leny, że dopiero kiedy wymusiłam na niej dokładne obejrzenie małej w tym miejscu, to to zrobiła.

Może podpowiecie gdzie moge poszperać, poczytać lub się czegoś więcej dowiedzieć. Artykuł już przeczytałam i zdjecia tego dzieciątka mnie strasznie zdołowały:(

Pozdrawiam, Agnieszka

Kasia - Wto 21 Cze, 2005 17:36

Witam Cię Agnieszko,
jeśli chcesz wszystko ci opowiem o tej przypadłości, bo moja corcia tez sie borykala z tym problemem. Znam też sprawę na przykładach innych dzieci i opinii profesorów z Kanady.
Podam dla Ciebie i dla wszystkich zainteresowanych numer tel. 0-32 251-15-03, ewentualnie e-mail: k.kotulska@op.pl ale nie ukrywam, że temat jest obszerny wiec wolałabym spokojnie porozmawiać telefonicznie.
Pozdrawiam Kasia (mama Zosi).

aga_purzyki - Sro 22 Cze, 2005 14:50

Dziękuję bardzo. Wczoraj byłyśmy u ginekologa dziecięcego (nie musieliśmy jechać do Łodzi, okazało się że u nas przyjmuje prywatnie jedna pani). I okazuje się, ze to było sklejenie, tylko, że na całej długości. Że tak powiem, rozerwała to Lenie, bez uprzedzenia. Ale pod spodem jest dziurka, z czego bardzo się cieszę. Ta wizyta była bardzo krótka, ale mam nadzieję, że jak zrobię badania na posiew, to gin dokładniej zbada moje dziecko i powie czy wszystko w środku oki. Wczoraj moje dziecko darło się jak nigdy w życiu, bo to rozerwanie było tak "subtelne", że ma ranki 2 cm, i jak próbowała zrobić siku to musiało ją straszliwie boleć.

[ Dodano: 22-06-05 ]
Dodam tylko, że dlatego byłam przekonana, że to nie sklejenie, ponieważ Lekarka Marleny (specjalista pedriatrii) była równie przerażona jak ja, jak ją obejrzała i niewiele też nam powiedział mój ginekolog.

[ Dodano: 22-06-05 ]
Kasia napisał/a:
Witam Cię Agnieszko,
jeśli chcesz wszystko ci opowiem o tej przypadłości, bo moja corcia tez sie borykala z tym problemem. Znam też sprawę na przykładach innych dzieci i opinii profesorów z Kanady.
Podam dla Ciebie i dla wszystkich zainteresowanych numer tel. 0-32 251-15-03, ewentualnie e-mail: k.kotulska@op.pl ale nie ukrywam, że temat jest obszerny wiec wolałabym spokojnie porozmawiać telefonicznie.
Pozdrawiam Kasia (mama Zosi).



Kasiu, dzięki za odzew. Czy Wy się borykacie ze sklejeniem, czy tak jak napisałam w pierwszym moim poście - zrośnięciem? Na temat sklejenia to trochę wcześniej słyszałam, ale zrośnięcie to już nieco wykraczało poza moje spokojne podejście do tematu.

Agnieszka

Kasia - Sro 22 Cze, 2005 14:57

Widze, ze fatalnie zabrala sie do tego pani doktor, bo tego jak sie po czasie dowiedzialam, nie wolno rozrywac, ale prosze cie zadzwon do mnie to powiem ci co dalej robic.
Pozdrawiam Kasia

jestem teraz w domu!

aga_purzyki - Sro 22 Cze, 2005 15:03

Kasiu, gapa ze mnie. Przeczytałam już od początku wszysko i wiem>
U nas to wyglądał jak brak wejścia do pochwy. Cewka moczowa była na zewnątrz i nie dało się w żaden sposób rozchylić warg sromowych mniejszych. Po prostu wyglądało dokładnie jak zrośnięte. U nas lekarz rozerwał to Lenie, bez znieczulania, na żywca :( Nawet nie powiedział, że można podawać jej jakieś leki przeciwbólowe. Ale co się dziwić, dla niektórych dziecko to nie człowiek :evil: Na razie smarujemy antybiotykiem (neomecyna chyba, ale moge coś pokręcić, bo jestem w pracy i nie widzę tubki). Zobczymy co będzie dalej. A mieliście robione jakieś usg jamy brzusznej??

[ Dodano: 22-06-05 ]
Jestem teraz w pracy i nie bardzo mogę, ale jeżeli pozwolisz to postaram się zadzwonić później.

Kasia - Sro 22 Cze, 2005 16:19

jasne zadzwon kiedy chcesz i kiedy dasz rade

na usg idziemy znowu za tydzien

myszka1976 - Sro 06 Lip, 2005 12:01
Temat postu: zrośnięcie warg sromowych
Witam Was dziewczyny,
Jestem mamą 2 letniej Roksanki, która też borykała się z tą przypadłością...miała zrośnięte wargi sromowe mniejsze i problem z siusianiem. Dodatkowo pojawiały się infekcje układu moczowego. U nas był zabieg pod narkozą- nacinanie warg, właściwe tej błonki. I zgadzam się tutaj, że lekarze kompletnie nie mają o tym pojęcia. Ja nie zauważyłam problemu, ale pediatrzy ją oglądali wielokrotnie, ba nawet pani nefrolog! w związku z nawracającymi infekcjami. Po nacięciu na razie mamy spokój, ok pół roku temu, jednak inf. wróciła i teraz szukamy dalszej przyczyny. Wczesniej sądzilisy, ze to było przyczyną, gdyż mocz nie mógł swobodnie wypływać...
6901283 to mój gg

sylwik7 - Czw 04 Sie, 2005 17:48

Witam !

Jestem po raz pierwszy na tym forum.
Mam 27 miesieczną córeczkę. dziś przy okazji konsultacji u nefrologa dziecięcego w Prokocimiu( na szczęście nie ma problemu którego się baliśmy) wyszło, że małą ma sklejone wargi sromowe mniejsze.Potwierdził to od razu urolog dziecięcy i kazał nam przyjechać w przyszły piątek, dostaliśmy receptę na maść znieczulającą Emla, którą mamy ja posmarować przed wejściem do gabinetu a pani doktor rozklei jej te wargi. Jestem zaskoczona, nie wiem prawdę mówiąc jak długo ma to sklejone, ani nasz przychodniowy ani prywatny pediatra nic nigdy nie zauważył. Mała nie ma żadnych problemów z sikaniem, często natomiast jest zaczerwieniona w ty miejscu. Mieliśmy też bakterię raz w moczu - już wyleczoną.
Właśnie poczytałam wypowiedzi mam na forum edziecku i jestem przerazona po lekarka mówiła że nie będzie jej bolało a z tych wypowiedzi wynika coś wręcz przeciwnego.
Może ktoś cos napisze o samym zabiegu rozklejania.

Pozdrawiam

Mama Ali

Kasia - Pią 05 Sie, 2005 17:17

Witam, jeśli masz ochote albo potrzebę wywołaj mnie na gadu gadu nr 2805398 lub zadzwon do mnie 0-32 251-15-03

Proponuje ten układ, bo to jest rozmowa na dłuższą chwilę.

Pozdrawiam Kasia - mama Zosi.

Katiuszka78 - Pon 08 Sie, 2005 14:31

witaj Sylwik, cieszę sie że skorzystałaś z zaproszenia
Krzysiek - Pią 14 Lip, 2006 11:20

Witajcie,

Mam identyczny problem u córki 5 letniej.
Jaki z lekarzy jest kompetentny do leczenia tego:
- ginekolog dziecięcy
- chirurg dziecięcy

Pozdrawiam
Krzysiek

Kasia - Pią 14 Lip, 2006 15:39

Każdy, który bedzie sie znal na problemie. Moze to byc nawet pediatra, bowiem nie ma jakiegos szczegolngo leczenia tej choroby. natomiast w razie wykonywania zabiegu pod narkozą powinien to czynic chirurg urolog.
Pozdrawaim i zycze powodzenia

antenka - Czw 03 Sie, 2006 23:41

Witam wszystkich. widzę, że nie ja pierwsz i mostatnia borykam sie z problemem zrastania się wagr sromowych u mojej 2,5 letnie córeczki. W przypadku mojej Nikolki problem wyszedł na światlo dzienne jak miala nie spełna 10 miesięcy. Któregoś pięknego dnia dostała bardzo wysokiej gorączki nie chciała mi jeść pić i cały czas spała. Zawiozłam ją do szpitala do Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Tam doktu zbadała Nikolę i pierwszy raz w życiu co mnie bardzo zdziwilo, kazala mi zdjąć jej pieluszke i zajrzała do pochwy po czym stwierdziła że ma zrośnięte wargi sromowe,i stwierzila ze nikolka ma zapalenie dróg moczowych . Kazała mi jechać do innego szpitala . W szpitalu , wypisali karte i zostałam na badania . badania wyszły takie jak pierwsz doktur podejrzewała , zapalenie dróg moczowych. leżalam z córka ponad tydzień az zaczeła jeść i pić a badania wyszły w miare dobre . Leczenie trwało 4 tyg. W szpitalu dali mi skierowanie do nefrologa . Zapisałam sie , poszłam , nefrolog stwierdził sklejenie warg sromowych. poszłam do chirurga a tam corkę od razu skierowali na zabieg operacyjny pod narkozą. Po rozcięciu tych warg proble pojawił sie po pół roku w taki sam sposob wiec rozpoznanie zapalenie drog moczowych , leczenie, wizyta u chrurga i tym raze rocinanie, ale pod znieczuleniem miejscowym czyli plasterek kazali po tym smarować maścią i przemywać rumankiem dopuki sie nie zagoi .To była maść hormonalna tak mi sie wydaje. i tak średnio co poł roku zapalenie dróg moczowych i wizyta u chirurga.Teraz też tak jest w sobote nikola dostała temperatury w niedziele szpital przyjeła nas pani nefrolog, podejrzenie dróg moczowych, wrgi zrośniete ale tylko cząściowo , mało, mimo wszystko ,ze lekarz swierdzila zaczerwienienie gardła a córka skarżyła sie na ból brzucha ale nie na dole tylko na środku ,tak jakby to był żolądek, a nie drogi moczowe, dostała ANTYBIOTYK. zrobila jej posiew moczu i czekam na wyniki.w sierpniu jeste umówiona z chirurgiem na kolejne rozcinanie warg sromowych pod znieczuleniem miejscowym. Czy ktos jest w stanie pomóc mojej córeczce? z góry dziekuję za każdą odpowiedz na mojego pota. Aneta :wink:
MAGDAKRAUSE - Czw 03 Sie, 2006 23:51

Witam.Moja 2,5 letnia córka też cierpi na częściowy zlep warg sromowych.Raz miała rozrywany zrost "na żywca" bez znieczulenia i wiecej na to nie pozwolę!Teraz smarujemy olejem lnianym zlep i widzę maleńki efekt.Napewno się nie skleja dalej,a czy pomaga?!Sama już nie wiem.Powiem szczerze,ze chyba nie ma konkretnej odpowiedzi na nasze pytania!My wszystkie nie wiemy co robić...
antenka - Czw 03 Sie, 2006 23:54

Witam wszystkich. widzę, że nie ja pierwsz i ostatnia borykam sie z problemem zrastania się wagr sromowych u mojej 2,5 letnie córeczki. W przypadku mojej Nikolki problem wyszedł na światlo dzienne jak miala nie spełna 10 miesięcy. Któregoś pięknego dnia dostała bardzo wysokiej gorączki nie chciała mi jeść pić i cały czas spała. Zawiozłam ją do szpitala do Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Tam doktur zbadała Nikolę i pierwszy raz w życiu co mnie bardzo zdziwilo, kazala mi zdjąć jej pieluszke i zajrzała do pochwy po czym stwierdziła że ma zrośnięte wargi sromowe,i stwierzila, ze Nikolka może mieć zapalenie dróg moczowych . Kazała mi jechać do innego szpitala . W szpitalu , wypisali karte i zostałam na badaniach . Badania wyszły takie jak pierwsza doktór podejrzewała , zapalenie dróg moczowych. Leżalam z córka ponad tydzień az zaczeła jeść i pić a badania wyszły w miare dobrePonieważ dziecko nie miał roku leczenie musiało być szpitalne . Leczenie trwało 4 tyg. W szpitalu dali mi skierowanie do nefrologa . Zapisałam córkę, poszłam , nefrolog stwierdził sklejenie warg sromowych. poszłam do chirurga a tam corkę od razu skierowali na zabieg operacyjny pod narkozą. Po rozcięciu tych warg problem pojawił sie po pół roku w taki sam sposob, wiec rozpoznanie zapalenie drog moczowych , leczenie, wizyta u chrurga i tym raze rocinanie, ale pod znieczuleniem miejscowym czyli plasterek kazali po tym smarować maścią i przemywać rumankiem dopóki sie nie zagoi .To była maść hormonalna tak mi sie wydaje. i tak średnio co poł roku zapalenie dróg moczowych i wizyta u chirurga.Teraz też tak jest w sobote nikola dostała temperatury w niedziele szpital przyjeła nas pani nefrolog, podejrzenie dróg moczowych, wrgi zrośniete ale tylko cząściowo , mało, mimo wszystko ,ze lekarz swierdzila zaczerwienienie gardła ,a córka skarżyła sie na ból brzucha, ale nie na dole tylko na środku ,tak jakby to był żolądek, a nie drogi moczowe, dostała ANTYBIOTYK. zrobilam jej posiew moczu i czekam na wyniki.W sierpniu jestem umówiona z chirurgiem na kolejne rozcinanie warg sromowych pod znieczuleniem miejscowym. Czy ktos jest w stanie pomóc mojej córeczce? Z góry dziekuję za każdą odpowiedz na mojego posta. Aneta :wink:
MAGDAKRAUSE - Sro 13 Wrz, 2006 12:50

Sklejenie warg sromowych mniejszych jest dość często obserwowaną patologią zewnętrznych narządów płciowych u dziewczynek. W zaawansowanych postaciach może być przyczyną utrudnienia odpływu moczu. Częściej powoduje nawracające zakażenie układu moczowego, oraz zaciekanie moczu do pochwy, co może być przyczyną okresowego moczenia.

W okresie dziecięcym, do okresu pokwitania wargi sromowe pokryte są cienkim hipoestrogennym nabłonkiem, który łatwo ulega uszkodzenia na skutek stanów zapalnych lub miejscowego mechanicznego drażnienia, powodując sklejanie się uszkodzonych powierzchni. Najczęściej występuje u dziewczynek około 2. roku życia, a następnie między 6.-7. rokiem życia. Długotrwałe używanie pampersów znacznie zwiększyło częstość występowania synechii. Twarde, bliznowate zrośnięcie warg sromowych obserwuje się u dziewczynek, które były molestowane seksualnie.

Badanie zewnętrznych narządów płciowych jest podstawą ustalenia rozpoznania. W rozpoznaniu różnicowym należy wykluczyć nieprawidłowości rozwojowe zatoki moczowo - płciowej, oraz zaburzenia związane z różnicowaniem się płci.

Leczenie polega na rozdzieleniu tępym narzędziem warg mniejszych w linii środkowej w znieczuleniu miejscowym 5% kremem EMLA. Po rozdzieleniu uwidacznia się wejście do pochwy z błoną dziewiczą, oraz ujście zewnętrzne cewki moczowej. Po zabiegu wskazane jest miejscowe stosowanie maści estrogen owych przez okres co najmniej 8 tygodni. Jeśli skle­jenie nawraca należy zabieg powtórzyć. Tylko w wyjątkowych przypadkach konieczna jest interwencja chirurgiczna.

rosa - Wto 03 Paź, 2006 01:10

Witam wszystkich rodziców!
Ja również mam problem ze sklejaniem warg sromowych mniejszych u mojej 18-sto miesięcznej córki Patrycji. Właśnie jesteśmy po drugim "zabiegu" rozklejania...
Trudno mi jest na dzień dzisiejszy określić czy Patrycja urodziła się z tą przypadłością, czy ją "nabyła". Pierwszy raz zwróciłam większą uwagę na wygląd sromu Patrycji kiedy miała ok. 7 miesięcy (pewnie gdyby nie była moją pierwszą córką zorientowałabym się wcześniej), zaraz odwiedziłam naszą pediatrę i wyszłam od niej ze skierowaniem do chirurga dziecięcego - a na skierowaniu "zarośnięcie pochwy" :???: Kiedy poszłam z córką do chirurga na dzień dobry zebrałam od niego burę, że to chyba sklejenie warg sromowych a nie zarośnięcie pochwy (tak jakbym to ja wypisywala skierowanie a nie lekarz :evil: ), bo zrośnięcie to się baaardzo rzadko zdarza, no i to byłby dopiero dramat... Pan doktor obejrzał jak to wygląda no i rzeczywiście sklejenie było praktycznie na całej długości, cewka moczowa ledwo widoczna, właściwie dziwił się jak to dziecko siusia... Muszę tutaj dodać, że Patrycja nigdy w żaden sposób nie sygnalizowała nam w żaden sposób, że bolą ją okolice krocza, jeden raz w moczu były liczne bakterie, przypuszczam, że w związku z tym, że próbka została źle pobrana, bo na drugi dzień bakterii praktycznie nie było. Ogólnie jest bardzo pogodnym dzieckiem, rzadko choruje, borykamy się cały czas jedynie ze zbyt niskim poziomem hemoglobiny, ale nie wiem czy może to mieć związek z tym nieszczęsnym sklejaniem (jestem na etapie poszukiwania ewentualnego związku).
A wracając do pierwszej wizyty u chirurga... przeżyłam szok jak inne mamy na tym forum, bo pan doktor bez ostrzeżenia rozkleił jej te wargi tępą stroną narzędzia podobnego do nożyczek. Patrycja chyba zbyt się wtedy nie wycierpiała, była właściwie tylko wystraszona, nie było ani kropelki krwi, a później w domu bez problemu pozwalała sobie myć to miejsce i smarować kropelkami zapisanymi przez lekarza. Lekarz zalecił stosowanie kropli o nazwie Atecortin (są to krople, które właściwie powinnybyć stosowane w okulistyce i laryngologii :roll: ). W grudniu zeszłego roku miałyśmy ostatnią kontrolę i wszystko było ok... Do czasu... Jakieś 4 miesiące temu zauważyłam, że problem się zaczyna odnawiać i zasygnalizowalam to pediatrze, która stwierdziła, że wszystko jest w porządku a ja naiwna uwierzyłam...ale nie dawało mi to spokoju i przy okazji szczepienia 2 tygodnie temu inna lekarka dala mi ponownie skierowanie do chirurga, w ogóle bardziej przejęła się tą sprawą... No i znowu, tydzień temu, wylądowałyśmy u tego samego pana doktora. Tym razem wargi skleiły się prawie do połowy i ponownie zostały rozklejone, ale tym razem przy miejscowym znieczuleniu, i znowu używamy atecortinu. Doszedł tylko jeden wielki problem, Patrycja od jakiegoś czasu (ok. pół roku) nie pozwala sobie tam zajrzeć, nie ma problemu z myciem tej części ciała, nie ma problemu z siedzeniem, nie łapie się za pieluchę więc chyba jej nic nie boli, , ale każde smarowanie i zaglądanie tam to istny horror, boję się żeby to się jakoś na niej nie odbiło...
Rozgadałam się, przepraszam, ale wiem, że tutaj zostanę zrozumiana... Jak radzić sobie z tym jej oporem? I czy może ktoś z Was może wie coś o związku hemoglobiny ze sklejaniem... Będę ogromnie wdzięczna za wszelkie rady, mam niedobre przeczucie, że skoro drugi raz sie skleiło to sklei się i trzeci raz :sad: .
Śledzę uważnie wątek o oleju lnianym, trzymam kciuki i pozdrawiam.

MAGDAKRAUSE - Wto 03 Paź, 2006 11:42

Witam cię Joanna!Niestety masz dobre podejrzenia ze problem moze powtóryć sie i kolejny raz.Niestety!Nasza w tym głowa zeby to sie nie stało,ale wiem jakie to jest bardzo trudne!nstety nie umiem Ci odpowiedzieć na pytanie hemoglobiny i związku ze zlepianiem.Wydaje mi się jedna,ze raczej nie.Moja Ala tez kiedyś miała hemoglobinę bardzo niską (7,4) ,no i z niedoborem żelaza w organiżmie trafiłam z nią do szpitala.Moja Ala jest już na tyle duża ze wie ze coś w okolicach jej krocza jest nie tak.Ja wogóle mam problem z przecieraniem tego miejsca przegotowaną czystą wodą po kąpieli,bo w wannie niedokładnie uda mi się umyć to miejsce!Ala nie chce rozchylić nóżek i też mam z tym kłopot.Muszę się wybrać po raz kolejny na wizytę do chirurga dziecięcego,bo nic innego nie daje rezultatu!Napiszę jak będziemy znów po wszystkim!
rosa - Wto 03 Paź, 2006 14:57

Witam ponownie!
Dziękuję za odzew. :smile: Tak sobie myślę jeszcze, że najlepiej byłoby oduczyć Patrycję od pieluszek, tylko na razie słabiutko nam to wychodzi... A jeśli chodzi o pielęgnację to przy każdym przewijaniu zabawiam ją czym tylko się da, a i tak strasznie ciężko jest mi ją posmarować...
Postaram się w miarę na bieżąco zdawać relację z naszych działań.
Pozdrawiam. Aśka.

mama miśka - Nie 08 Paź, 2006 22:15

Drogie mamy córek!
Macie podobny problem, jak mamy synków, u których z róznych powodów należy pilnować, by napletek był "odklejony" i żeby ponownie się znów nie "przykleił". Rozumiem dzieciaki, że nie chcą, aby ktokolwiek naruszał ich intymność. Michał zaczął współpracować dopiero, gdy skończył 3,5 roku i zaczął rozumieć, że to jest dla jego dobra, dla jego zdrowia. Dlatego z niechęcią, ale zgadza się na dokładne mycie i smarowanie w razie potrzeby. Kochane, zyczę Wam, aby i u Was się to udało. Ostatnio rozmawiałam trochę ze znajomą, która jest psychologiem, praktykującym psychoterapeutą. Doradziła mi, żebym kupiła dziecku lalkę-dziecko z "zaznaczoną płcią', tzn. po prostu z pisią lub siusiaczkiem, żeby dziecko na lalce mogło odgrywać owo mycie, smarowanie, opatrywanie. W ten sposób dziecko oswoi sytuację i odreaguje.
Z pozdrowieniami - Dorota

anolisa - Pon 09 Paź, 2006 09:42

Dorotko, dzięki za radę! :grin:
MAGDAKRAUSE - Sro 18 Paź, 2006 21:59

Narazie odpuszczam ponowną wizytę u chirurga choć już byłam umówiona,bo wzięłam się ostro za smarowanie olejem (tym z Poznania) i zlep wydaje mi się już płytszy.Posmaruję jeszcze z tydzien może dwa i zobaczę czy coś idzie naprzód!
anolisa - Sro 18 Paź, 2006 22:11

No to Magda powodzenia!!!! Oby wizyta u chirurga nie była konieczna!
anetaszy - Wto 06 Mar, 2007 11:47

Witam. Mam niestety ten sam problem z córeczką. Piszę, ponieważ chcę się podzielić moimi doświadczeniami a w ten sposób może komuś pomogę. Sklejenie warg sromowych zauważyła lekarka podczas rytynowej wizyty w sprawie szczepienia u mojej 6-cio miesięcznej wówczas córeczki Marty. To my wtedy zrobiliśmy kwadratowe oczy ze zdziwienia, że coś takiego w ogóle istnieje. Poszliśmy z córką do ginekologa dziecięcego, który równiez był w temacie, a ten przepisał nam masć hormonalna Ovestin. Smarowałam przez około miesiąc dwa razy dziennie i pomogło. Wargi się rozkleiły, ale nie całe. Powstał otwór na swobodne wypływanie moczu (wcześniej go nie byłotylko malutka szparka i groziło jakim
anetaszy - Wto 06 Mar, 2007 12:04

...ś zapaleniem). Stwierdziłam, że więcej ta maść nie zdziała, ponieważ wystąpiło duże zaczerwienienie i córeczka strasznie sie drapała, więc odstawiłam maść. Poszliśmy potem do chirurga dziecięcego a on wykonał zabieg rozerwania reszty sklejonych warg. Nałożyliśmy maść znieczulającą Emla i poszło bezboleśnie i bezkrwawo. Zabieg trwał może z 15 sekund. Nie ma żadnych blizn i ran. Lekarz stwierdził, że dobrze że najpierw próbowaliśmy rozkleić wargi za pomocą maści a dopiero potem poszliśmy na zabieg. W tej chwili córeczka ma 9 miesięcy i na razie jest spokój. Smaruję ją maścią z witaminą A. Jestem jednak cały czas czujna, bo skleić może się w każdej chwili.
MARTYNIA - Czw 15 Mar, 2007 20:30

WITAM PO RAZ PIERWSZY
Mam taki sam problem z 2-letnia córeczką-ma zrośnięte wargi sromowe mniejsze na całej długości.W czwartek idziemy na operacje i jestem delikatnie mówiąc przerażona,wszystko dziej sie tak szybko.Czy ktos moze mi opisac jak to jest po operacji,czy dziecko bardzo cierpi.Tak bardzo sie boje tego wszystkiego.Lekarz powiedzial ze mała bedzie musiala miec przez 2 dni zalożony cewnik a w szpitali spędzi po operacji 4 doby.Szukam kogos kto juz przez to przeszedł.Bardzo prosze o wszelkie informacje jak to wszystko wygląda :cry:
Pozdrawiam Maja

mama miśka - Czw 15 Mar, 2007 20:38

Maja, a skąd jesteś? gdzie ten szpital? Dlaczego aż 4 dni? po operacji wnętrostwa mogłam zabrać Michałka do domu jeszcze tego samego dnia...
Córcia ma dolegliwości w związku z tym zrośnięciem? Jakieś ZUM-y?

Pozdrowienia!

MARTYNIA - Pią 16 Mar, 2007 10:56

Jesteśmy z Gdyni i Martynia ma być operowana w szpitalu w Redłowie.Lekarz mówił że zawsze po tej operacji trzymają dziecko 4 doby bo 2 doby z cewnikiem (mała jest tak zywa ze sobie tego zupełnie nie wyobrażam :cry: ) i potem jeszcze 2 doby zeby zobaczyc jak reaguje na antybiotyk i jak sie wszystko goi.Strasznie dlugo,tak mi sie wydaje.Nie moge znalezc żadnej mamy,która opisuje jak to było po operacji w szpitalu.Jeszcze raz prosze o wszelkie informacje.
Pozdrawiam serdecznie!

MAGDAKRAUSE - Pią 16 Mar, 2007 11:14

Witaj Maja.Moja córka nie miała zabiegu tego typu.Ale bądz spokojna,Martynka da rade wyleżeć spokojnie...Poczytaj ten temat bo wydaje mi sie,ze ktoś opisywał taki zabieg... Pozdrawiam.
madziaa - Pią 16 Mar, 2007 20:43

zgadzam się z tobą madziu pisała o tym ktoraś z mam znajdziesz to na forum pod tytułem TO DZIAłA :D i tam jest opisane.pozdrawiam,bedzie dobrze
MARTYNIA - Sob 17 Mar, 2007 12:51

Bardzo Wam dziewczyny dziekuje,faktycznie znalazlam i poczytałam.Tylko u nas tak jakos inaczej jest niz mamy tam opisuja tzn.wiecej dni dzieciaczki w szpitalu spedzaja niestety.Tak bym chciała wyjsc tego samego dnia.
Pozdrawiam!

mama miśka - Sob 17 Mar, 2007 13:35

Nic trudnego, Maju. Możesz zmienić szpital. Nie ma przymusu korzystania z tego najbliższego. Ja w ogóle uważam, że jeśli ktoś proponuje jakikolwiek zabieg, to trzeba się skonsultować z innym lekarzem / lekarzami, żeby zapytać, co oni sądzą. Pewnie wykorzystałaś tę możliwość i ufasz swojemu lekarzowi. Nadal nie napisałaś, czy mała ma infekcje, czy próbowaliście smarować maściami?

Pozdrowienia!

madziaa - Sob 17 Mar, 2007 16:36

zgadzam sie z Dorotą konsultacja jest potrzebna zawsze,nawet jesli ufasz swojemu lekarzowi :-D
MARTYNIA - Sob 17 Mar, 2007 21:02

Nie próbowaliśmy smarować maściami bo lekarz powiedział,że za mocno wargi sa zrośnięte i to nie ma sensu a jest ryzyko że małej zatrzyma się mocz bo już cewki moczowej nie widać i dlatego tak szybko skierował nas na operacje.Wszystko dzieje sie w przeciagu 2 tygodni no i juz w czwartek operacja,w środe rano musimy sie juz stawić w szpitalu :sad: .U innego lekarza też nie byliśmy bo ten który będzie operował jest tu w Trójmieście najlepszym chirurgiem dziecięcym i zajmuje sie tym problemem od wielu lat.Bardzo chciałabym uciec od tego zabiegu ale patrząc na mała sama widze że nie jest dobrze.A Dorotko jeśli chodzi o Twoje pytanie to mała miała infekcje jak miała miesiąc,pózniej nic zlego już się nie działo,ale musze przyznac że dawno już nie robiłam posiewu moczu.
pozdrawiam

mama miśka - Sob 17 Mar, 2007 22:25

:-( Biedna mała...
Od czego to cholerstwo się robi? Ciekawe, czy ta przypadłość jest czymś nowym? Czy w naszym pokoleniu lub pokoleniu naszych mam to się też zdarzało? Dlaczego nikt nie robi badań zad przyczynami i sposobami leczenia? I żeby zabieg był gwarancją rozwiązania problemu, ale z tego co tu czytałam nie zawsze jest...
Już teraz trzymam za Was kciuki i za Waszego lekarza!

MAGDAKRAUSE - Nie 18 Mar, 2007 09:06

mama miśka napisał/a:
żeby zabieg był gwarancją rozwiązania problemu, ale z tego co tu czytałam nie zawsze jest...

Powiem tak: ze nawet żadko jest gwarancją rozwiązania problemu.
Zastanawia mnie bardzo jak długo to potrwa u naszych dziewczynek?Czy problem sam ustanie po jakimś czasie?Słyszałam,ze tak się dzieje przeważnie do 6 roku życia,ale nikt nie potrafi tego dokładnie sprecyzować!Kiedy dowiedziałam się od lekarki,ze mamy problem ze sklejaniem się warg sromowych u Ali to byłam w szoku,bo nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim terminem,ani ja, ani moja mama, ani rodzina...
:(

MARTYNIA - Pon 19 Mar, 2007 10:26

Wiecie co,ja tez nigdy o tym nie słyszałam ale jak mogłyśmy słyszeć jak nawet lekarze nie bardzo o tym coś wiedzą.Kiedyś chyba tego cholerstwa nie było,albo było tematem tabu.Napewno nie było taką epidemią jak teraz.Moj lekarz twierdził ze z roku na rok ma coraz więcej przypadków i teraz nie ma tygodnia żeby jakaś mama się nie zgłosiła z tym problemem.A o przyczynie powiedział mi że sklejenie warg sromowych jest wynikiem albo przewlekłego zapalenia dróg moczowo-płciowych,które często przebiega bezobjawowo albo jest wynikiem zaburzeń hormonalnych bo dziewczynki w wieku ok 2 lat mają niski pozim hormonów żeńskich.No i w związku z tym mówi że operacja to początek leczenia bo jak się wszystko wygoi to będziemy szukac przyczyny zrośnięcia,tzn.trzeba będzie zrobić posiew moczu i usg układu moczowo-płciowego,jeżeli będzie wszystko ok to skieruje nas do endokrynologa dzięcięcego żeby zbadać poziom hormonów.Nie wiadomo co gorsze :-( .Ale u mojej Martynki stawia na przewlekłe zapalenie.Dziekuje Dorotko za słowa otuchy.Fajnie ,ze jesteście i człowiek wie że nie jest sam z tym problemem.Chociaż wszystko bym oddała żeby nasze córeczki nie musiały przez to przechodzić,człowiek jest taki bezsilny...Ale musimy się trzymać i walczyć.Musi być w końcu dobrze.
Pozdrawiam!!!

madziaa - Pon 19 Mar, 2007 14:29

hmmm poraz pierszy słysze ze jest to uwarunkowane hormonalnie :shock: nam nic lekarze na ten temat nie wspomnieli ale co sie dziwic oni sami dobrze nie wiedza o co w tym wszystkim chodzi.fakt dobrze ze istnieje to forum :D
MARTYNIA - Wto 20 Mar, 2007 09:02

Madziu sam fakt,że lekarze leczą sklejenie maścią z hormonem żeńskim świadczy o tym,że dopatrują się podloża hormonalnego,czyli za niskiego poziomu hormonów żeńskich w organizmie.Może faktycznie warto udać sie do endokrynologa dziecięcego i sprawdzić jak to wygląda u naszych dziewczynek.Ale my to już tym sie zajmiemy po operacji.Jutro do szpitala :cry: ...Ale się boje...
kea380 - Wto 20 Mar, 2007 12:04

MARTYNIA napisał/a:
.Ale się boje..

Maju głowa do góry,będzie dobrze,my będziemy trzymać za was kciuki.Napisz koniecznie jak będziecie po operacji.

madziaa - Wto 20 Mar, 2007 12:32

pewnie masz racje tylko szkoda żę lekarze dokładnie z nami nie omówią tego tematu.wybiorę sie z moją córcią do endokrynologa jeszcze przed konsultacją we wrocławiu .Maju wszystko bedzie dobrze.trzymam za Was kciuki :D
patrycja - Wto 20 Mar, 2007 12:50

cześc wszystkim ja swojego czasu pisałam o synechi mojej córeczki. Julka ma teraz 3, 5 r. i nic sie nie porawia nie była na zabiego w IMiD miałam nadzieje że ten olej pomoże ale też nie ma rezultatów i znowu jestem w kropce teraz czytam wasze posty i znowu dowiaduje sie czegos nowego np o tej wizycie u endokrynologa dzieciecego do tej pory żaden z lekarzy nie podpowiedział mi żeby sie do takiego wybrać wiec ja sie wybiore napewno bo warto chyba takie badanie zrobić nie wiem juz sama co warto bo faktycznie bardzo mało wiadomo o tej chorobie. Moja córka nigdy nie miała zapalenia dróg moczowo-płuciowych usg układu moczowo-płuciowego tez robiłam wiec jeszcze endokrynolog został :( cały czas sie martwie czy wszystko zrobiłam tak jak potrzeba czy to faktycznie po 6 r. ż przejdzie i wogóle ... Zabieg pod narkozą jest dla mijego dziecka ostatecznością
pozdrawiam ania

Kasia - Wto 20 Mar, 2007 20:05
Temat postu: witam
Witam Was Mamy,
dawno nie pisalam, ot wolalam poczytac co u was nowego...
Martwi mnie ta stale rosnaca liczba chorych dziewczynek, ale wcale nie dziwi mnie ostatnio poruszany przez was watek tj. ten dotyczacy endokrynologa.
Jesli niektore z was sobie przypominaja to od zawsze tj. od momentu gdy zalozylam temat dotyczacy zrastania warg sromowych pytam Was czy stosowalyscie wczesniej jakiekolwiek hormony czy to te na podtrzymanie ciązy czy tez zwykla antykoncepcje, bowiem juz dawno stwierdzono, iż ta przypadlosc zwiazana jest z zaburzeniami hormonalnymi. Oczywiscie wizyta u endokrynologa moze cos wykazac, ale radzilabym - z uwagi na dobro dzieci - zastanowic sie nad ewentualnymi hormonami, ktore mialybyscie im podawac, a wlasciwie to zastanowic sie nad skutkami ich stosowania. U nas zrost siega polowy dlugosci ale poki co mala na nic sie nie skarzy, chodzi na basen, u lekarza z ta przypadloscia nie byla od grudnia 2005r., generlanie zyjemy normalnie z ta choroba i oczywiscie smarujemy sie codziennie olejem.
Pozdrawiam i zycze powodzenia w dalszych dzialaniach.

mama miśka - Wto 20 Mar, 2007 23:23

Dziewczyny, oto link do artykułu po angielsku, na temat problemu sklejania warg sromowych oraz leczenia tego estrogenami

http://cpj.sagepub.com/cgi/reprint/44/3/245.pdf

MARTYNIA - Sro 21 Mar, 2007 17:27

Witam wszystkich.Nie przyjęli nas do szpitala bo mała ma lekki katarek i następny termin dopiero 29 maja.Ale powiem Wam,że kamień spadł mi z serca,chociaż to głupie bo problem nie rozwiązany i ciągle to nad nami wisi.Teraz chyba poszukam lekarza który przepisze nam maść i zobacze czy naprawde nic nie da. W końcu mamy jeszcze 2 miesiące do operacji więc chyba warto spróbować.A co do hormonów to też już się zastanawiałam czy fakt ,że przez wiele lat stosowałam tabletki antykoncepcyjne a potem brałam hormony na podtrzymanie ciąży nie ma wpływu na ten zrost u Martynki.Chociaż lekarz powiedział mi,że stosowanie hormonów na podtrzymanie ciaży może wywołac zrost warg sromowych,ale w życiu płodowym tzn.kiedy taka wada jest wrodzona.Ale warto to poobserwowac.Może kiedyś same na tym forum wspólnie dojdziemy do przyczyny zrostów i zlepień i znajdziemy cudowne lekarstwo :-)
Pozdrawiam serdecznie!

madziaa - Sro 21 Mar, 2007 17:43

pewnie ze znajdziemy cudowne lekarstwo!!!wkoncu to my orientujemy sie lepiej w tej choprobie nawet wydaje mi sie ze lepiej od lekarzy :lol: :lol: :lol:
malgosia191 - Sro 21 Mar, 2007 18:56

Tak naprawdę leczeniem zlepiania warg sromowych powinien się zająć ginekolog dziecięcy. W Warszawie taka specjalistyczna poradnia istnieje przy Instytucie Matki i Dziecka na Kasprzaka. Jedna z przyjmujących tam lekarek specjalizuje się w tym problemie.
Kiedyś już to pisałam, że synechia dotyczy tylko małych dziewczynek i mija wraz ze wzrostem hormonów płciowych. Nigdy nie spotkałam nastolatki czy dorosłej kobiety z tym problemem.
Maju, może faktycznie warto zastosować najpierw leczenie zachowawcze a zabieg traktować jako ostateczność.
Pozdrawiam
Małgosia-położna :-)

mońka - Czw 22 Mar, 2007 06:51

Cześć dziewczyny od dłuższego czasu czytam wasze posty ale dopiero dzisiaj postanowiłam tez cos napisać. Moja córeczka ma 6 lat od ok. 5 lat borykamy sie z tym problemem. Odwiedziliśmy wielu lekarzy specjalizujacych sie w tej dziedzinie, emdokrynologa i nefrologa. Żaden z nich nie stwierdził nieprawidłowości w rozwoju małej. Stosowałyśmy maści: OEKOLP oraz OVESTIN ale po pewnym czasie po odstawieniu problem powracał. Na dzień dzisiejszy mała ma zlepienie do połowy. Smarujemy co wieczór oliwką (tak nam doradzła p. dr przy ostatniej wizycie) ale czy to daje jakieś efekty? Sama juz nie wiem. Wszyscy każą czekać i aż samo przejdzie bo oczywiście nie znaja przyczyny. Piszecie że z wiekiem 6 lat to ustepuje. Licze na to.
elwlos - Czw 22 Mar, 2007 09:19

Witaj Moniko, niestety nie znam się na Waszym zchorzeniu, ale mimo to bardzo mocno trzymam kciuki za szybkie wylecznie.
Pisałaś w którymś poście, że pochodzisz z okolic Zgorzelca, to pewnie mieszkamy niedaleko siebie, bo ja w Bogatyni. Troszkę już tutaj urzęduję więc, jeśli miałabyś jakieś problemy albo pytania to wal śmiało, w miarę możliwości oczywiście pomogę :D
Nareszcie ktoś, kto mieszka blosko mnie :evil: :viva: :viva: :viva:

mońka - Czw 22 Mar, 2007 13:15

Elu bardzo mi miło. Ja dokładnie pochodze z Siekierczyna (miejscowośc koło Z-ca) ale mam przyjemnośc pracować w Bogatyni w jednej z większych firm :D . Mam nadzieje , że kiedyś sie spotkamy. miłego dnia.
elwlos - Czw 22 Mar, 2007 13:47

mońka napisał/a:
Mam nadzieje , że kiedyś sie spotkamy

ja również, miłego dnia

MARTYNIA - Sob 24 Mar, 2007 11:13

Dziewczyny napiszcie czy komuś zdarzyło się wyleczyć zrośnięcie juz na całej długości maścia hormonalną?Czy wogóle warto próbowac?
Pozdrawiam!!!

GosiaRz - Pon 26 Mar, 2007 00:53

Witam, u mojej 7 miesięcznej córeczki też lekarka stwierdziła zlepienie. Jestem wściekła, bo wcześniej pediatra nie raczyła obejrzeć dziecka od tej strony (dobrze, że odeszła z przychodni)
Mam mętlik w głowie, bo nie wiem czy godzić się na rozklejanie czy nie? skoro i tak to zarasta od nowa- problem ma podłoże hormonalne??
Kasiu, u mnie pewnie niestety zadziałały hormany i to w końskiej dawce, bo doczekałam się dziecka po długim leczeniu. Na początku ciąży brałam bardzo duże dawki progesteronu, a przed ciążą estradiolu. Nie wiem tylko czy w takiej sytuacji należy zastosować u Emilki leczenie hormonalne, czy ktoś sprawdza równowagę hormonalna u dzieci w takich przypadkach - na zdrowy rozum wydaje się to logiczne.
Jutro mam umawiać się na rozklejanie, ale jak ma się to wiązać z bliznami, cierpieniem to rezygnuję, tym bardziej, że to rozklejanie, to jak rozumiem - leczenie objawowe, a przyczyna leży w zachwianiu równowagi hormonalnej.
Tylko o który hormon chodzi? pewnie o estrogeny. Sama nie wiem co robić, lakarka, która skierowała nas do poradni urologicznej raczej uspokajała, ze to nie jest duży problem i tam dowiem się wszystkiego.
Zastanawiam się też , czy jeżeli zdecyduje się na zabieg, to mogę odpowiednio pielegnując dziecko zapobiec nawrotom choroby?
wiem już o maściach z hormonami i o oleju, pewnie chusteczki pójdą w odstawkę - choć akurat nie wycierałam okolić warg stomowych. Zastanawiam się czy epidemia tego schorzenia nie jest związana ze stosowaniem pampersów? Bo chyba wilgoś nie zawsze jest odprowadzona w 100% i organizm broniąc się przed jej działaniem niejako się "zamyka", a jak jeszcze są niedobory hormonalne, to problem gtowy. Pozdrawiam

mońka - Pon 26 Mar, 2007 05:59

Witaj GosiuRz choroba (jezeli mozemy tak "to nazywać") ma podłoże hormonalne. Ja konsultowałam swoja córkęu kilku gin. i każdy z nich to potwierdza. Jednak dr endokrynolog odradził nam winiki na poziom hormonów w organiźmie ponieważ u dziewczynek (Paulina ma 6 lat) hormony te szaleją i wyniki moga wyjść nieprawdziwe. Ja smarowałam maściami OEKOLPi OVESTIn i rozlepiało sie do końca ale po pewnym czasie znowu zaczynmało sie zlepiac . Nie wiem co Ci doradzić bo nie ma złlotego środka a szkoda bo zaoszczedziłby naszym maluszkom cierpienia ale zlepione byc nie może bo zwieksza to zagfrożenie na zapalenie ukł moczopwego. Nie pozwalaj tylko lekarzom "rozrywac tego na siłę" :razz:
Kasia TB - Sob 31 Mar, 2007 17:40

Martynia, my smarowalysmy Ovestinem 16 dni, rozkleilo sie prawie na calej dlugosci, zostaly jakies 2 mm, od tamtej pory minal ok m-c i caly czas smarujemy olejem lnianym, zrost nie powieksza sie
takze mysle, ze warto byloby zastosowac masc na poczatek jesli zrost jest duzy, zeby ulzyc Malej
osiagnelysmy to za rada Kasi i innych forumowiczek, za ktorych pomoc raz jeszcze baaardzo dziekujemy !!! :)
pozdrawiamy Was serdecznie

MARTYNIA - Sro 04 Kwi, 2007 19:00

DZIEKI KASIU ZA ODPOWIEDZ.WCZORAJ TRAFILYSMY DO GINEKOLOGA DZIECIECEGO.ROZKLEILA WSZYSTKO MARTYNI JEDNYM RUCHEM I BYLA OBURZONA ZE SKIEROWALI MALA NA OPERACJE.TERAZ TYLKO 10 DNI KAZALA SMAROWAC OVESTINEM.A CHIRURG POWIEDZIAL ZE TO MOCNY ZROST I BEZ OPERACJI SIE NIE OBEJDZIE.JEDNAK MIALYSCIE RACJE ZE ZAWSZE TRZEBA SIE PORADZIC KILKU LEKARZY.I DZIEKUJE BOGU ZE NAS W SZPITALU NIE PRZYJELI NA ODDZIAL BO MALA MIALA KATAR.TYLE BY SIE WYCIERPIAL,NARKOZA,CEWNOK KROPLOWKI A TAK NAWET NIC NIE POCZULA BO LEKARZ POSMAROWALA JEJ MASCIA ZNIECZULAJACA I NAWET ZADNEJ KRWI NIE BYLO.
POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMY I ZYCZE ZDROWYCH I WESOLYCH SWIAT!!! :D :D :D

madziaa - Sro 04 Kwi, 2007 20:45

dziewczyny ja juz sama niewiem,nasz lekarz twierdzi ze roklejenie warg to zabieg 1 dniowy pobyt w szpitalu,narkoza nie jest taka jak dla dorosłych tylko jakas lekka ojj inna poprostu i wogóle z jego ust to wszystko tak łatwo i pięknie brzmi
a ja strasznie sie boje jak moja P{atii z tym wszystkim da sobie rade :sad:

gonia - Sro 04 Kwi, 2007 21:41

MARTYNIA napisał/a:
DZIEKI KASIU ZA ODPOWIEDZ.WCZORAJ TRAFILYSMY DO GINEKOLOGA DZIECIECEGO.ROZKLEILA WSZYSTKO MARTYNI
Strasznie sie ciesze ze Martynia juz jest po wszystkim! :viva:
madziaa napisał/a:
ja strasznie sie boje jak moja P{atii z tym wszystkim da sobie rade
_________________
Madziula i oczywiscie trzymamy kciuki za Patunie i inne dziewczynki .ktore sie borykaja z tym wlasnie problemem :-( :hug:
mama miśka - Sro 04 Kwi, 2007 23:11

UFFF! No to super, że Martyni ma za sobą rozklejenie! Teraz smaruj obficie, żeby się znów nie zrosło.

Świetnie, że mała uniknęła pobytu w szpitalu, narkozy, cewnika i innych nieprzyjemności.

mońka - Czw 05 Kwi, 2007 06:48

brdzo sie cieszę :viva: ,że wszystko poszło sprawnie i beż bólu. Mam nadzieję ,ze nawrotów nie bedzie i tego Wam jak i samej sobie życzę.
MARTYNIA - Czw 05 Kwi, 2007 16:19

MADZIU A ILE TWOJA CÓRECZKA MA LAT?BYLISCIE U GINEKOLOGA DZIECICEGO?MATKO JA JUZ PRZESTALAM WIERZYC LEKARZOM.DO TERAZ MNIE CIARKI PRZECHODZA JAK POMYSLE ZE TEN CHIRURG POWIEDZIAL ZE OPERACJA I TYLE DNI W SZPITALU A INNY ROZKLEIL WSZYSTKO W CIAGU KILKU SEKUND.GINEKOLOG POWIEDZIALA ZE U TAKICH MALYCH DZIEWCZYNEK ZAWSZE DAJE SIE ROZKLEIC,ZE TYLKO ZE STARSZYMI MOZE BYC PROBLEM,TAKIMI 6-LETNIMI JAK POZNO SIE ZAUWAZY.MADZIU A PATRYCJA MIALA JUZ TO ROZKLEJANE KIEDYS?
DZIEKUJE WAM DZIEWCZYNY ZA CIEPLE SLOWA :-D I ZYCZE WSZYSTKIM CORCIOM ZDROWKA!!!

madziaa - Czw 05 Kwi, 2007 20:14

Dorotko jaki cewnik??poco??i dlaczego?? :sad: nam nic lekarz o tym nie wspominał
madziaa - Czw 05 Kwi, 2007 20:20

Maju nie byłysmy u ginekologa dzieciecego,bo chyba takiego u nas nie ma ,bynajmniej ja nic nie słyszałam,byłysmy u normalnego gin(dla dorosłych)przepisał masc i tez nic po niej sie nie rozkleiło.Patii ma 4latka nigdy nie miała rozklejanego,rozpoznali to u niej około 10miesiecy temu.ja juz warjuje od tych wiadomości co lekarz to inna teoria,chciałabym uniknąc tej operacji,ale Patii ma czesto w wynikach moczu leukocyty i i dlatego decydujemy sie na ta operacje ,a to juz nie długo po świetach ide po skierowanie i bede umawiac nas do wroska :sad: :-( :(
MAGDAKRAUSE - Czw 05 Kwi, 2007 20:48

Madziu ile jest tych leukocytów w moczu???Może gdzieś pisałaś ale przeoczyłam?!
madziaa - Sob 07 Kwi, 2007 11:58

róznie czasami są w normie 3-4 a czasami od 20 do 35!!!
Ania_271 - Pon 20 Sie, 2007 18:41

WITAM
Jestem mamą 3 letniej Martynki, u której pani pediatra stwierdziła zrośnięcie warg sromowych (dzięki jej za to, bo lekarz rodzinny w ogóle nie miał o tym pojęcia). Natychmiast trzeba było iść na zabieg rozcięcia, bowiem zrost był tak duzy że za chwile mogło dojść do infekcji całych dróg moczowych. Zabieg trwał dosłownie chwilkę, wcześniej Martynka została znieczulona kremem Elma. Pani chirurg kazała lepiej sie przyglądać żeby nie doszło już to tak dużego zrostu. Niestety po jakiś czasie sytuacja się powtórzyła i był kolejny zabieg. Pani doktor poleciła polewać wargi parafiną w celu nawilżenia i rozczepiać jej. I tak męczymy się obydwie do teraz :sad: Ja rozczepiam a one się znowu zrastają i tak w kółko. Lekarze nie mają pojęcia skąd to się bierze. Nasza p. chirurg miała dużo takich przypadków i każdy był inny. Opowiadała, o dziewczynce której robiła zabieg w wieku 1 roczku i przez pięć lat była cisza. I niewiadomo czemu dziewczynka trafiła do niej znowu w wieku 6 lat,, bowiem zrośnięcie powróciło i wtedy dopiero zaczęła się gehenna, bowiem to już jest na tyle duże dziecko i świadome, że nie chciała w ogóle iść na ten zabieg. Mam nadzieję, że mnie to ominie jakimś cudem. NA razie jestem zmęczona tym wszystkim. Kupie teraz ten olej lniany o którym tak dużo pisze się na forum i zobaczymy co będzie. I wyczytałam jeszcze w internecie że problem zanika w momencie dojrzewania dziewczynek, bowiem wtedy organizm produkuje dużo estrogenów.
Pozdrawiam wszystkie mamy i małe dziewczynki. Trzymam za was kciuki. PA

Karolina794 - Pon 20 Sie, 2007 19:10

Witamy cię Aniu na forum.Życzymy wytrwałości i powodzenia.Ja niestety w tym problemie ci nie pomogę,ponieważ mam synka(zasadnicza róznica)z wielotorbielowatością nerki.Ale odzywaj sie na forum to nasze mamusie na pewno ci pomogą :D
MAGDAKRAUSE - Pon 20 Sie, 2007 21:32

Witaj Aniu na forum! :) Miło Cię tu gościć i usciski dla córci... :)
madziaa - Pon 20 Sie, 2007 22:02

MAGDAKRAUSE napisał/a:
Witaj Aniu na forum! :) Miło Cię tu gościć i usciski dla córci... :)
podpisuje się pod słowami Madzi :D
mamakacperka - Wto 21 Sie, 2007 13:02

Witaj Aniu na forum :D :D usciski i buziaki dla Martynki :D :D
kea380 - Wto 21 Sie, 2007 20:11

Witamy Cię Aniu i Martynkę.Fajnie,że postanowiłaś o Was napisać.Mam nadzieję,że wsze problemy kiedyś się skończą.Trzymam za to kciuki.
anks - Wto 21 Sie, 2007 20:29
Temat postu: Witajcie
Jestem tu pierwszy raz i jestem załamana, jak większość pewnie z Was kiedy byłyście tutaj pierwszy raz. Dzisiaj dowiedziałam sie, że moja córcia cierpi na tą dziwną przypadłość o której istnieniu nie miałam pojęcia. Jestem zła na siebie, że o tym nie wiedziałam, może gdybym profilaktycznie codziennie rozchylała jej te wargi, to by sie jej nie przytrafiło? Proszę powiedzcie, ze nie mogłam nic zrobić...:(
Jutro idziemy do ginekologa z małą, jestem trochę przerażona, kiedy czytam to wszystko, nie chcę zeby jej lekarz to rozrywała, mam nadzieję że ten cudowny olej działa i ewentualnie te maści hormonalne o których piszecie. Moja rybka ma 6m-cy i nie daje poznać po sobie że coś ją boli, przy rytynowej wizycie to wyszło... pocieszcie :cry:

MAGDAKRAUSE - Wto 21 Sie, 2007 21:19

anks napisał/a:
Jestem zła na siebie, że o tym nie wiedziałam, może gdybym profilaktycznie codziennie rozchylała jej te wargi, to by sie jej nie przytrafiło? Proszę powiedzcie, ze nie mogłam nic zrobić...:(

Ależ oczywiście to nie Twoja wina!!! Głowa do góry,nie jest tak tragicznie.Napewno coś da sie z tym zrobić.Poczytaj wszystkie posty w tym temacie i pomyśl w jaki sposób można pomóc Twojej córci. Czy wargi są sklejone całkowicie?Rozumiem ze strumień moczu wypływa z cewki swobodnie?

anks - Wto 21 Sie, 2007 21:58

Wargi nie są sklejone całkowicie tak do połowy moze nawet nie całkiem, nie wiem czy to dużo, mi teraz wydaje sie że bardzo, ale czytam, że bywa duzo gorzej. Z tym strumieniem moczu, to juz sama nie wiem, wydawało mi sie, że wypływa swobodnie, ale od jakiegoś czasu kiedy ma zdjęta pieluszkę to jakoś niespodzianek w postaci fontanny nie ma:( więc sama juz nie wiem, siusia to na pewno, ale czy swobodnie, mam nadzieję,ze jutro lekarz mnie oświeci...:( Dziękuję za słowa otuchy:)
madziaa - Wto 21 Sie, 2007 22:45

Aniu ja tez myslałam ze to moja wina,jakies niedopilnowanie,przeciez jestem mamą i powinnam wiedziec-nic głubszego niemogłam w tedy wymyslec przeciez lekarze tak mało o tym wiedzą a co dopiero my mamy,głowa do góry chociaz wiem co teraz czujesz,przechodziłam to samo,niepozwol zeby lekarz rozerwał to twojej córci!!!to przedewszystkim!!!a potem bedziecie"kąbinowac" jak kazda mama :D to mascią to olejem i wydaje mi sie ze jesli niebedzie przy tym infekcji a zrost sie utrzyma(oczywiscie odpukac) to pozostaw go w spokoju tzn oby sie nie powiekszał,ja tak zrobiłam chociaz wspaniali lekarze odrazu skierowali nas na zabieg rozciecia to inni odradzili i ja jestem za tym 2rozwiązaniem prawie rok niema infekci olejem niesmaruje od kilku miesiecy ale widze ze zrost zrobił sie grubszy wiec zaczne od nowa.pozdrawiam trzymam kciuki za twoja córcie i oczywiscie ciebie :D :D :D
MAGDAKRAUSE - Sro 22 Sie, 2007 09:23

Jeśli wasz zlep nie ma nawet połowy dlugości to moim zdaniem nie powinnaś poddawać dziecka mechanicznemu rozdzielaniu warg sromowych.Oczywiście to jest tylko moje zdanie a Ty zrobisz co będziesz uważała za sluszne!Wypróbowałabym najpierw jakieś "natłuszczacze" i naciąganie tej błonki,masowanie.Powinno przynieść jakieś rezultaty.Zrób od czasu do czasu badanie ogólne moczu,co byś byłą pewna ze nie ma infekcji dróg moczowych u dziecięcia! :) Pozdrawiam serdecznie i daj zanć co i jak po wizycie!
anks - Sro 22 Sie, 2007 09:44

Dziękuję Wam bardzo dziewczyny. Trochę sie denerwuję na tą wizytę, ale dzięki temu forum jestem na nią przygotowana i tak jak radzicie nie pozwolę na rozrywanie, najpierw maści :) Dam znac jak wrócę, obudziłam sie dzisiaj z większym optymizmem, damy radę,dzięki Waszym radom znajdę sposób na to świństwo żeby przynajmniej nie trzeba było rozrywać...mam nadzieję.
MAGDAKRAUSE - Sro 22 Sie, 2007 10:20

anks napisał/a:
obudziłam sie dzisiaj z większym optymizmem, damy radę,

Jasne,ze damy radę Ania! W grupie zawsze rażniej!Zapraszam Cię do tematu "Życie na gorąco" a napewno spojrzysz optymistyczniej na świat,znajdziesz tam łyk pysznej kawy o poranku i cudownych przyjaciół!Daj się poznać ;)

Karolina794 - Sro 22 Sie, 2007 14:51

Aniu głowa do góry i zaglądaj tu często.Ja jestem tu od niedawna ale już nie wyobrażam sobie dnia bez uronefowych przyjaciół :) .Mój mąż mówi,że to już uzależnienie od Uronefu :D
anks - Sro 22 Sie, 2007 16:20

No wróciłyśmy :-D Trafiłam na rewelacyjną Panią dr, ktos mi ja polecił i się nie pomylił.Od razu powiedziałam, że nie chcę żeby to rozrywała, ale powiedziała wbrew temu co mi się wydawało, że zlepienie jest tak duże, że cewki juz dawno nie widac i za chwilę będzie poważna infekcja, więc wyjścia nie ma, więc dostałam "spazmów", że znieczulenie koniecznie, cały czas kiedy rozmawiałyśmy ona ją tam masowała, myślałam, że ją bada, mała śmiała sie i gugała do lekarki jak wariatka, cała zadowolona i nagle było po wszystkim, bez najmniejszego grymasu na twarzy mojego skarba, jest mocno zaczerwienione ale nie bylo krwi, nie zdawałam sobie sprawy ile tego było, dopiero teraz widać, dostałyśmy ovestin, furagin i linomagiem mam smarowac dwa razy dziennie z furaginu okłady tez dwa razy dziennie nie doustnie. I to co usłyszałam jest dosc optymistyczne ale zobaczymy po kontroli za dwa tyg. W każdym razie ovestin mmoge jak na razie uzywac TYLKO raz w tygodniu, poniewaz kiedy stosuje sie go częściej to tkanka niejako uzależnia sie od niego i chce więcej, kiedy go nie dostaje zrasta się coraz poważniej. To dotyczy takich maluszków jak moja, u starszych dziewczynek pewnie nie jest tak łatwo, oczywiście maść wówczas nie działą tak szybko, ale chodzi nie o szybkość tylko o trwałość efektu. A przyczyna u takich maluchów dotyczy zycia płodowego i jest spowodowana brakiem hormonów u matki w czasie ciąży.
Troche sie rozgadałam :wink:
Na razie tyle, zobaczymy jak efekty...

madziaa - Sro 22 Sie, 2007 17:00

Aniu widzisz sytrach ma wielkie oczy,u kazdej z nas :D
super wiadomosci oby tak dalej

aaa961 - Sro 22 Sie, 2007 17:42
Temat postu: Witamy
Witam
Nazywam sie Agnieszka a moja córeczka Zuzia. Pisze tutaj, bo borykamy sie z tym samym problemem co Wy.
Miesiąc przed 3 urodzinami mojej córki zauwazyłam ze dziecko ma sklejone wargi sromowe mniejsze( niewidoczna pochwa). Poszłam do ginekologa dziecięcego. Ginekolog rozdzielił dziecku wargi. Mimo ze smarowałam je bardzo dokładnie alantanem, robiłam dziecku nosiadówki z nadmangamianu potasu i sody to wargi mniejsze przkleiły sie do wiekszych. To trwa juz 2 mies. Przeczytałam gdzies o dobrym działaniu oleju lnianego i zaczęłam go stosować. Sklejenie było raz mniejsze raz większe. 1 tydz temu dziecko miało zaczerwienienie. Od paru dni zauważyłam ze znowu zaczyna sie sklejac wejscie do pochwy. Jest leciutko sklejone na ok 3 mm. Bardzo sie boje i nie wiem co robić. Bardzo dbam o to miejsce, nie chce znowu rozdzielac zeby po tyg znowu sie sjkleiło. Dodam ze córka nie ma problemu z oddawaniem moczu i nic ja nie boli.
Nie wiem co robić. Moze macie jakiegoś zaufanego lekarza z Warszawy?
Poszukuje wsparcia, bo od 4 mies nie mysle o niczym innym tylko o tym schorzeniu :( .

    madziaa - Sro 22 Sie, 2007 18:44

    Agnieszko witamy Cie na forum dobrze ze jesteś tu z nami,razem łatwiej i weselej :D
    o ile dobrze pamietam to kazdej mamie ktorej udało sie rozkleic wargi za jakis czas problem powracał,a czy Zuzia ma inf.układu moczowego???bo nic nie wspominasz o tym
    pisz do nas jak najczesciej dziel sie radosciami i smutkami,wszystko bedzie dobrze-zobaczysz :hug:
    dziewczyny a tak swoja drogo to niewydaje sie Wam ze przewaznie po wakacjach lub w trakcie sa wykrywane te paskudne zrosty,albo mi sie wydaje bo u nas tak było :P

    aaa961 - Sro 22 Sie, 2007 19:31

    Witam

    Zuzia nigdy nie miała inf. układu moczowego. Zrost powstał ( tak mi sie wydaje) po podawaniu antybiotyku i wtedy miała stan zapalny pochwy.

    Pozdrawiam

    madziaa - Sro 22 Sie, 2007 19:58

    to dobrze u nas była leukocyturia wiec balismy sie o nerki ale teraz jest wszystko dobrze tzn.zrost jest ale sa dobre wyniki moczu wiec zostawiłam go w spokoju wkoncu sam sie rozklei,mam nadzieje
    anks - Czw 23 Sie, 2007 19:57

    Pewnie już to wiecie, ale ja nie wiedziałam, że dlatego lekarze zalecają linomag, bo linomag jest na bazie oleju lnianego właśnie, a dodatkowo odkaża, sa to te same kwasy tłuszczowe. Jest tez coś takiego jak linomag płyn-wit.F rozpuszczona w oleju lnianym. Olej juz kupiłam, nie wiem co lepsze, chyba będę stosować na zmianę.
    http://www.linomag.pl/produkty/12_plyn.htm

    Kasia TB - Sob 25 Sie, 2007 14:54

    napisze tez tutaj, bo nie wiem gdzie wiecej osob zaglada czy tu czy do watku ponizej :)

    dziewczynki, prosze odpowiedzcie mi na pytanie jakich natluszczaczy uzywacie, bo chce poprosic siostre o przyslanie, czy masc linomnag tylko czy moze jeszcze cos innego, plisss!

    a swoja droga mozna by jakos polaczyc watki, zeby wszytsko bylo w kupie no nie?
    co Wy na to?
    pozdrawiamy

    aaa961 - Sob 25 Sie, 2007 22:15

    Witam
    My używamy alantan masc. Sasiadce lekarz powiedział żeby nie używać linomagu , bo od niego jeszcze bardziej sie skleja. Nie wiem co o tym mysleć. Kazał polewać ciekłą parafiną. Znowu drugiej sąsiadce kazał lekarz smarować maścia cholesterolową.
    Pozdrawiam

    Kasia TB - Sob 25 Sie, 2007 22:24

    dzieki Aga za odp
    o kurcze, to juz calkiem glupia jestem z tym linomagiem :( nie wiem o co poprosic w takim razie :(
    a moze jeszcze ktos sie wypowie?

    cindrella - Sob 25 Sie, 2007 22:39

    Witajcie dziewczyny! Nam kazali maścią ochronną z wit A. Troche sie skleja , ale systematycznie msujemy - dociskamy pałeczką, jak sie troszke sklei i puszcza na nowo na jakieś 3 trygodnie jest spokój. :)
    mama miśka - Nie 26 Sie, 2007 20:28

    Kasiu! Serdeczne gratuluję małego Ktosia! Dużo zdrówka dla Ciebie!
    mama miśka - Nie 26 Sie, 2007 20:29

    Ja dopiero teraz się zorientowałam, ale lepiej późno niż wcale, prawda?
    Kasia TB - Nie 26 Sie, 2007 20:47

    Dorotko, dziekuje, mam nadzieje, ze tym razem bedzie ok, bo w zeszlym roku niestety stracilam dzidzie w 7tc :(
    kea380 - Nie 26 Sie, 2007 21:30

    Kasia TB napisał/a:
    stracilam dzidzie w 7tc :(

    Kasiu tak mi przykro i mam nadzieję,że tym razem będzie wszystko ok.Witamy KTOSIA :D

    mama miśka - Nie 26 Sie, 2007 21:41

    Na pewno jest wszystko w porządku i będzie. Półmetek za Tobą!
    Kasia TB - Nie 26 Sie, 2007 22:17

    tez mam taka nadzieje kochane :) dziekuje
    Dsia - Wto 11 Wrz, 2007 14:43

    Cześć dziewczyny! Jestem po raz pierwszy na tym forum, ale od wczoraj nie robię nic innego niż czytam Wasze wiadomości. Ale od początku. Jestem mamą 8 letniej Kamilki i 3 letniej Milenki. I to właśnie Milenka ma sklejone wargi sromowe. Dowiedzieliśmy się w piątek i od tego czasu nie mogę sobie znaleźć miejsca. W grudniu maleńka miała zapalenie dróg moczowych ale po podaniu antybiotyku przeszło. Niestety taka sytuacja powtórzyła się w sierpniu, ale po podaniu antybiotyku wyniki były dalej złe. Matyczyna intuicja podpowiadała mi, że coś jest nie tak. Ale nie wpadłam na to żeby "tam" zaglądać (nie było drapania, swędzenia itp.) zaglądać. Ponieważ mieszkamy w małym mieście wybrałyśmy się do większego do nefrologa pediatry (oczywiście prywatnie) i on właśnie stwierdził to sklejenie. Mamy smarować maścią a po 3 tygodniach zgłosić się na rozklejenie. Ale dzięki Wam chyba na razie będę próbować z tym olejem. am nadzieję, że sie uda.
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

    Kasia TB - Wto 11 Wrz, 2007 17:07

    witaj Dorotko :)
    no niestety wszystkie sie borykamy z tym problemem, u nas olej nie pomaga niestety :(
    najwazniejsze, ze mamy to forum i radzimy sobie jak mozemy, a jaka mascia masz smarowac?
    pozdrawiam i zycze powodzenia

    Dsia - Wto 11 Wrz, 2007 18:36

    Dziękuję Kasiu TB!
    Mam smarować maścią OEKOLP 2 razy w tygodniu przez 3 tygodnie. Oprócz tego podawać pół łyżeczki biseptolu raz dziennie też przez trzy tygodnie. Tyle się wczoraj naczytałam o tym oleju, że postanowiłam go kupić. Udało mi się w aptece zdobyć olej do prepartów farmaceutycznych. Zobaczymy co z tego będzie. Może to się wydać głupie, ale najgorsze jest to, że ja nie wiem jak mam smarować.
    :shock: Pozdrawiam

    Kasia TB - Wto 11 Wrz, 2007 19:04

    Dorota, smaruj ten zrost/zlep, najlepiej lekko dociskajac palcem lub paleczka do czyszczenia uszu, tak zeby Niuni nie bolalo oczywiscie, nic nadzwyczajnego, powodzenia raz jeszcze !

    ja mialam smarowac codziennie i po kilku dniach zaczelo puszczac, a po od 10-12 calkiem, no ale niestety po jakims czasie znow sie zroslo, wrrrr

    Dsia - Wto 11 Wrz, 2007 19:25

    Dzięki bardzo Kasiu
    madziaa - Wto 11 Wrz, 2007 19:31

    Dsia napisał/a:
    Mam smarować maścią OEKOLP
    Witam Cie na forum my tez smarowałysmy ta mascią ale codziennie przez 2 tygodnie i nic :-( dopiero olej troche pomogł ale tez sie nie rozkleił ten wstrętny zrost wiec teraz raz na jakis czas smaruje olejem i obserwuje czy sie nie powieksza ,narazie nie a i wyniki sa dobre wiec zostawiłam to w spokoju
    mońka - Sro 12 Wrz, 2007 07:23

    madziaa napisał/a:
    Dsia napisał/a:
    Mam smarować maścią OEKOLP


    Witam Dorotko w naszym groni. My walczymy z tym juz od ok. 5 lat. Też stosowałyśmy OEKOLP rozlepiło się ale po pewnym czasie były nawroty. Później juz nie smarowałam ta maścią bo mała miał zaczerwienienie (może juz była za silna) więc jakiś rok temu stosowałam Ovestin. Pięknie się rozlepiło ale również były nawroty stosowała również olej ale nam niestety nie pomógł.
    madziaa napisał/a:
    obserwuje czy sie nie powieksza ,narazie nie a i wyniki sa dobre wiec zostawiłam to w spokoju


    Madziu jak również ale wczoraj miała jakąś zaczerwienioną tam w środku . Jutro chyba przed szkoła mąż złapie mocz i zawiezie na badania.
    Życzę powodzenia.

    Dsia - Sro 12 Wrz, 2007 07:58

    Dziękuję za powitanie. Dobrze, że znalazłam to forum. Teraz przynajmniej wiem jak rozmawiać z lekarzami. Malutka też ma zaczerwienione ale myślę, że to wynik działania maści.
    Pozdrawiam

    madziaa - Sro 12 Wrz, 2007 09:57

    mońka napisał/a:
    Madziu jak również ale wczoraj miała jakąś zaczerwienioną tam w środku
    Dsia napisał/a:
    też ma zaczerwienione ale myślę, że to wynik działania maści

    Patii też ma czesto zaczerwienione ale naszczeście wyniki moczu sa dobre wiec niezabardzo wiem skąd to sie bierze,moż e dlatego ze Patii czesto zapomina podetrzec sie po sikaniu,niemam pojęcia ?> a Przy Okelopie to chyba normalne bo jakby niepatrzył to silna ,masc i podraznia

    Kasia TB - Sro 12 Wrz, 2007 11:06

    madziu, a ja widze, ze nasze 2 suwaczki razem prawie sobie biegna :)
    madziaa - Sro 12 Wrz, 2007 20:50

    Kasiu bo ja tez mam termin na 4stycznia :D i trzymam za nas kciuki zeby wszystko poszło dobrze :viva: Zresztą widze ze Zuzia tez jest z 2003r jak Patii a wiec rówiesnice a tak na marginesie to piękna z niej mała dama........całkiem jak z mojej córci tez hiihih
    Kasia TB - Sro 12 Wrz, 2007 21:36

    tak, tak, wlasnie to mialam na mysli, ze wiek naszych corek i naszych nastepnych dzieciaczkow bedzie taki sam :) ja chyba bede miala synka a Ty?
    madziaa - Czw 13 Wrz, 2007 22:42

    ja na 99,9%córcie chyba Wiki ale do stycznia z 10razy zmienie imię a Wy juz wybraliście jakies imie a gdyby była córcia to masz jakis pomysł?moze odgapie :D a jak wygląda opieka w czasie ciązy i porodu w Irlandii,ciekawi mnie to niesamowicie,i
    Kasia TB - Czw 13 Wrz, 2007 22:54

    wiesz co do imion, mamy kilka na liscie, ale na zadne nie jestesmy zdecydowani, chcielibysmy takie raczej polskie, ale zeby tutaj nie mieli problemow z wymawianiem go, np Maja, Kaja, Marta
    na temat opieki, to szkoda w ogole jezyka strezpic, bo jest beznadziejna, np na pierwsza wizyte do szpitala idzie sie w 20tc (robia usg i wywiad srodowiskowy) a potem ok 32tc, beznadzieja totalna, a ze nie wspomne, ze przez cala ciaze nikt nie bada cie "od dolu" tylko brzuch maca i usg i wsio.
    acha, no co miesiac chodzi sie do poloznej na badanie cisnienia, wage itp
    ja ostatnio bylam u polskiej ginki, ale na dluzsza mete nie da sie tak, bo mam do niej ponad 4h jazdy....
    moglabym tak pisac o tym i pisac .... ale szkoda slow naprawde !!!
    zwlaszcza, ze mam porownianie jak bylo w Polsce w pierwszej ciazy, tutaj nikt ciazy nie podtrzymuje, dletgo tez wciz sie slyszy o poronieniach, zreszta ja sama jestem tego przykladem :(

    mamakacperka - Pią 14 Wrz, 2007 09:28

    Kasia TB napisał/a:
    na temat opieki, to szkoda w ogole jezyka strezpic, bo jest beznadziejna, np na pierwsza wizyte do szpitala idzie sie w 20tc (robia usg i wywiad srodowiskowy) a potem ok 32tc, beznadzieja totalna, a ze nie wspomne, ze przez

    skad ja to znam :D :D :D moge zapytac gdzie dokladnie mieszkacie??

    Kasia TB - Pią 14 Wrz, 2007 14:25

    Co. Kerry, niedaleko Killarney, a dlaczego pytasz, tez mieszkasz albo mieszkalas w Irlandii ?
    mamakacperka - Pią 14 Wrz, 2007 19:33

    Kasia TB napisał/a:
    Co. Kerry, niedaleko Killarney,
    Czy to jest Irlandia Polnocna czy Poludniowa :P :P :oops: :oops: bo nie wiem my mieszkalismy w Belfascie (Irlandia Polnocna), mam tam siostre a my juz od kilku miesiecy jestesmy w kraju,Kacperek nasz synus tam sie urodzil i wiem cos na temat opieki medycznej ,szok :shock: :shock: :shock: :shock: Zostajecie na stale??
    Pozdrawiam

    Kasia TB - Pią 14 Wrz, 2007 21:24

    w Irlandii Poludniowej :) nie wiem sama ile jeszcze bedziemy, czy wrocimy .... czas pokaze :)
    beti67 - Sob 01 Lis, 2008 11:47

    pomocy u mojej małej 2-letniej ameli też zdiagnozowała to urolog i skierowała do ginekologa dziecęcego w poniedz.3,11.2008 idziemy na wizyte.co robic smarowac ,a w ostateczności zabieg piszcie
    MAGDAKRAUSE - Sob 01 Lis, 2008 22:11

    Poczytaj wcześniejsze posty w tym temacie...dużo się dowiesz... Odwiedź na spokojnie ginekologa dziecięcego i wysluchaj co ma do powiedzenia.Myślę,ze najpierw poradzi jakąs maść a dopiero gdy te środki zawiodą- ewentualny zabieg.A czy Amelka ma zakazenia lub inne dolegliwości z tym związane?Czy zlep jest całkowity czy częsciowy? Trudno cokolwiek doradzić bo niewiele napisałaś.Myślę ze najpierw spróbuj smarować,moze zlep jest na tyle płytki ze pusci z czasem,ale musisz się liczyć z tym ze to moze trochę potrawać...Napisz co powiedział gin!
    Pozdrawiam.

    beti67 - Pon 03 Lis, 2008 12:36
    Temat postu: amelka
    dziękuje Madziu ,że odpisałas,AMELA MA BAKTERIE COOLI ,i cały czas z nią walczymy,dlatego też dostała skierowanie do urologa,zlep tylko przy wejsciu do cewki odezwe sie wieczorem mamy wizyte na 14,20 pozdrawiam beata-mama AMELKI
    Monikita - Pon 17 Lis, 2008 23:23

    Beti 67
    Witaj, :-)
    Moja córeczka jak pisałam już gdzieś miała bakterię coli i przy wizycie w szpitalu okazało sie że ma zlepione wargi, miała 1.5 roczku teraz ma prawie 3.5 i ten problem dalej istnieje
    Jak chcesz coś więcej się dowiedzieć możesz napisać na :monika2002pl@yahoo.com , uważam że jakoś to się wiąże ze sobą :!:
    pozdrawiam i napisz co z małą

    stopyrka - Czw 09 Kwi, 2009 21:05

    Witam
    Moja córcia Martynka 18 m już drugi raz będzie miała rozklejany zlep, pierwszy raz w wieku 6 m. Ginekolog dziecięcy powiedziała, ze jest to przypadłość dziewczynek i staruszek i pojawia się przy niskim poziomie estrogenów najczęściej jako następstwo infekcji (a nie jak często mówią przyczyna, stan zapalny pojawiający się przy istniejącym zlepie jest podobno wtórny) lub jako towarzystwo alergii. po pierwszym rozklejaniu w gabinecie mała dostała krople dicortineff bo była za mała na maść i kazała nam obserwować, smarować obficie zielonym linomagiem i robić badania moczu kontrolnie co około miesiąc przez pół roku. Badania nic nie wykazały a teraz znowu zlep powrócił. podejrzenia padają na alergię z objawami skórnymi. teraz mamy smarować i na rozklejanie 18 maja. Obawiam się że będzie powracać aż się poziom estrogenów nie podniesie niestety

    MAGDAKRAUSE - Pią 10 Kwi, 2009 09:41

    Agnieszko napisz jeszcze prosze w jaki sposób gin rozkleiła zlep?
    stopyrka - Pią 10 Kwi, 2009 17:14

    Posmarowała maścią znieczulającą z lidokainą (nie wiem jak się nazywa) pomasowała przez chwilę miejsce sklejenia a później po prostu rozkleiła palcami, szybkim ruchem. Martynka chyba nawet nie wiedziała, że coś się stało bo nawet nie mrugnęła. Zlep nie był aż taki strasznie duży bo na jakieś 1/4 długości za to teraz ma połowę zlepione.
    katerinka - Nie 19 Kwi, 2009 21:29

    Witam, ja z dzisiaj znów oszalałam ze strachu prawie...
    zrośnięte wargi sromowe przypadkiem oczywiście "wykrył" prywatny pediatra na początku stycznia. nie chcę o tym się rozpisywać, bo się denerwuję :( rozdzielił je bez znieczulenia, leciała krew, Iga wyła ja się trzęsłam a on mi kazał patrzeć "jak to powinno wyglądać". a wcześniej ironicznie pytał, jak ja myję dziecko że nie widzę takich rzeczy :sad: :sad: faktem jest, że nie myję mojej trzyletniej córki na leżąco...
    ehh faktem jest że rozdzielił, wylądowaliśmy w szpitalu, bo Iga przez 24 godziny nie sikała, tak ją bolało :-(

    no i tu moje pytanie, być może głupie, ale czy te wargi mogą się z obu stron zarastać??tzn z góry i z dołu? bo u Igi się wcześniej zrosły od góry i jakoś naiwnie te górne szczególnie rozdzielałam, a teraz mam wrażenie że zrastają się od dołu :shock: i jestem na siebie wściekła i nie wiem gdzie teraz iść, czy spróbować z jakąś maścią..
    aż spać nie mogę że taka durna jestem...

    stopyrka - Sob 25 Kwi, 2009 21:18

    Cześć Katerinka
    współczuję z powodu lekarza idioty i prawdę mówiąc za każdym razem mnie dziwi kompletny brak empatii u niektórych lekarzy dziecięcych nie ważne czy to pediatra, chirurg czy inna specjalność.
    odpowiedź na pytanie: może się sklejać z od dołu i na początku 1, 2 mm trudno wyłapać bo człowiek nie do końca wie czy tak ma być czy się zaczyna sklejać. Jeśli to nie jest duży zlep do połowy wejścia do pochwy to wzięła bym na twoim miejscu Linomag lub olej lniany smarowała i patrzyła co się dzieje. Jeśli nie ma innych dolegliwości typu stan zapalny (na wszelki wypadek dobrze zrobić badanie moczu) i się nie powiększa to spokojnie smarować 3 razy dziennie i rozejrzeć się w tym czasie za dobrym lekarzem. Odradzam chirurgów dziecięcych bo ci często kierują na zabiegi do szpitala. Najlepiej ginekolog dziecięcy albo normalny, który wie o co chodzi a powinien wiedzieć po ta przypadłość pojawia się też u kobiet po menopałzie.
    Pozdrawiam, uszy do góry i zachowaj spokój bo ta przypadłość niestety lubi się powtarzać do około 7 roku życia

    katerinka - Sob 25 Kwi, 2009 22:35

    dzięki za odpowiedź, już trochę wyluzowałam...zlep jest na jakieś 5 mm. jest bardzo delikatny, cieniutki...więc oczywiście wydaje mi się, że może się rozdzielić. smaruję na razie linomagiem, wróciłam do kąpieli w Oilatum (używałyśmy go przez 2,5 roku, później przeszłam na Mustelę), spróbuję jeszcze z tą witaminą C... to dziwne, nie mogę znaleźć polecanego gina dziecięcego w Krakowie..5 maja jedziemy do Tych. no i zapytam jutro mojego gina co o tym sądzi...
    wiem, że to sprawy hormonalne..
    Idze w 1-ym miesiącu życia puchły piersi i leciało z nich mleko :-( jakiś czas temu zauważyłam że rosną jej włosy na plecach :( oczywiście nie jakoś tragicznie, ale są widoczne...ale mój pediatra nie reaguje.
    ginka do której jedziemy jest jednocześnie endokrynologiem, mam nadzieję że mnie uspokoi :)

    madziaa - Nie 26 Kwi, 2009 13:46

    Kasiu współczuje Wam takich przejść,niestety są wśród lekarzy i tacy co zgrywają mądrych i nic niewiedzą ale są i też wspaniali dzieki którym odzyskuje się zaufanie do lekarza
    moja córcia tez miała 3l.jak stwierdzili zrost mi by do głowy nieprzyszło że wogóle coś takiego istnieje i tak jak Ty niczego nie zauwazyłam bo juz na lężąco niemyje
    katerinka napisał/a:
    osną jej włosy na plecach :(
    mi też tzn juz urosły taki męski zarost hehe ale poziom hormonów mam ok,być może ginekolożka pomoże Wam z tym wszystkim,trzymam za Was kciuki
    katerinka - Pon 27 Kwi, 2009 00:00

    madziaa :-D :-D ja też mam bujny zarost, wprawdzie nie na plecach, ale wszędzie indziej :-D tyle, że będąc dziecięciem nie byłam owłosiona... i chyba to nie jest do końca ok wydaje mi się....

    o tamtym lekarzu wolę nie wspominać....jeszcze mi coś o ciemnogrodzie powiedział...a jak go pytałam, czy trzeba dziecię jakoś specjalnie pielęgnować, smarować itp to mi powiedział MYĆ DZIECKO TRZEBA. zagotowałam się, język mam dość cięty ale mnie zatkało :-( bo chyba przez te trzy lata raz Igi nie kąpałam (jak zdarzyło mi się spać w "niepewnym higienicznie" miejscu). ale co tam...

    madziaa - Pon 27 Kwi, 2009 11:31

    no jakis idiota a nie lekarz,brak mi słów :-?
    agnes_aw - Pon 27 Kwi, 2009 21:23

    Witam
    moja córcia Wioletka ma teraz prawie 12 m od soboty siedzę i czytam wszystko co można na temat tej przypadłości, ponieważ nikt w moim otoczeniu nie słyszał o "czymś takim". Moja mała ma zrośnięta dziurkę do pochwy, wydaje mi się, że reszta jest ok ale jutro dzwonię i się umawiam do ginekologa dziecięcego. Mam pytanko czy do tego czasu kiedy będziemy miały wizytę możemy coś stosować, chodzi mi o te maści . Jutro na pewno kupię coś co można kupić bez recepty.
    Pozdrawiam wszystkie dzieciaczki i mamusie.

    agnes_aw - Pon 27 Kwi, 2009 21:29

    Dodam jeszcze, że moja mała nie miała zapalenia układu moczowego przy każdej gorączce miała robione wyniki moczu i zawsze było ok. Ostatnio chorowała na oskrzela ( jedna jej choroba jak dotąd) i dostawała antybiotyk ( który nie pomógł) i później zastrzyki. A ciąże też miałam zagrożoną i przyjmowałam leki na podtrzymanie. :(
    Mam jeszcze jedną już córcię ma już 6 lat i nie mieliśmy tego problemu.

    agnes_aw - Wto 28 Kwi, 2009 09:40

    Jestem przerażona , bo wczoraj dziurka do cewki moczowej była cała widoczna dzisiaj już nie jest zostało u góry może z 2-3 mm reszty nie widać. A po wydzwaniałam dzisiaj wszędzie gdzie mogłam w okolicy (a jestem z Lubina ) terminy są strasznie odległe znalazłam prywatnie we Wrocławiu w poniedziałek a dzisiaj jest wtorek nie wiem jak wytrzymam do tego czasu.
    P

    madziaa - Wto 28 Kwi, 2009 15:09

    Aga spokojnie,tydzien to niedużo ale jak tak bardzo się martwisz to idz do chirurga,lub zwykłego gina niech to zobaczą
    agnes_aw - Wto 28 Kwi, 2009 22:58

    Dzięki ale u mnie nikt nas nie chce przyjąć, bo nikt tym się nie zajmuje. W czwartek mam wizytę u endokrynologa i nie wiem czy mam tam pójść czy lepiej szukać ginekologa dziecięcego, możecie poradzić do jakiego lekarza mam iść
    P

    katerinka - Sro 29 Kwi, 2009 01:00

    pewnie najlepszy byłby ginekolog dziecięcy..byłaby szansa, że wie o co chodzi.. no ale z tym jest problem, bo ja w KRK też nie mogę znaleźć.. :( zawsze możesz smarować linomagiem, może to jest tylko delikatnie zlepione...najlepiej po kąpieli chyba, jak jest wszystko rozmiękczone. no i jak mi wczoraj powiedział mój ginekolog--nie miziać tylko po prostu delikatnie rozchylać wargi. no i robić to nawet kilka razy dziennie.
    więc może spróbuj...

    pozdr dla Was

    madziaa - Sro 29 Kwi, 2009 10:37

    To fakt że gin.dziecięcych jak na lekarstwo a znalezienie lekarza który wie jak postępować ze zlepem graniczy z cudem :-(
    Aga ja byłam u nefrologa,chirurga,ginekologa i endokrynologa

    katerinka - Pon 04 Maj, 2009 20:44

    jestem w szoku..tłukłam się z młodą kawał drogi do polecanej ginki (jednocześnie endokrynologa). ona zajrzała i mi powiedziała ...że wszystko jest ok. no to ja się pytam czy żadnego zlepu nie ma a ona na to że...jest ale malutki, to się samo rozklei jak mała dorośnie. no cóż, ucieszyłam się, chciałabym w to wierzyć. no więc drążąc temat pytam delikatnie, czy to smarować. a P. że nie... tylko myć wacikiem np. że lepiej tam dziecku nie grzebać bo później sama sobie będzie grzebać (ujęła to delikatniej) :sad: no cóż, ja raczej nie robię tego dlatego że lubię...
    no i na koniec pytam o podłoże hormonalne a kobieta mi mówi że nie ma żadnego podłoża hormonalnego , że to wina pielęgnacji( w podtekście odczytałam że nieodpowiedniej, ale pewnie przesadzam) kremów itp. no więc pytam, dlaczego, jeśli nie ma to podłoża hormonalnego stosuje się maści z hormonami. a pani na to żeby rozmiękczyć....

    i mieszane mam odczucia, i mętlik zupełny. chciałabym żeby miała rację, ale wypowiedzi wielu matek nie potwierdzają tego...
    jak się to zostawia bez niczego--prawie zawsze zarasta....

    dla mnie najważniejsze, to że zrost nie jest duży, ale to akurat wiedziałam...ehhhh

    madziaa - Wto 05 Maj, 2009 15:11

    katerinka napisał/a:
    jak się to zostawia bez niczego--prawie zawsze zarasta....

    dla mnie najważniejsze, to że zrost nie jest duży, ale to akurat wiedziałam

    Kasiu u nas odpukać zrost już jest pozostawiony sam sobie 3l. i jakos niewidze żeby powiększał się,spokojnie może warto żebys spróbowała oleju na tak mały zrost

    katarzyna83 - Pią 08 Maj, 2009 22:44

    Witam Was Mamusie...juz Was troszke poczytałam i jestem jakby spokojniejsza,ale na poczatku myślałam,ze to koniec świata...otóż moja córcia Natalia ma ten sam problem...dowiedziałam się o tym przypadkiem od pediatry...teraz na dzień dzisiejszy nic się nie zmieniło wargi są z połowie zlepione,siku robi normalnie,nie ma żadnych objawów,badania i posiew moczu są w porządku,więc na razie nic nie ruszam.
    madziaa - Sob 09 Maj, 2009 14:25

    Witaj Kasi i bardzo dobrze że u Was też spokojnie ten zrost przebiega :D
    katarzyna83 - Sob 09 Maj, 2009 22:17

    Madziaa mam nadzieje,ze nie będzie większych ekscesów...jak na razie to cały czas kontroluje, nawilżam linomagiem,po kąpieli powoli rozciągam,ale nic na siłę...
    Na początku jakaś taka osamotniona się czułam,ze moje dziecko ma taki problem...myślałam,ze Natalcia jest mega wyjątkowym przypadkiem,ale jak znalazłam to forum,to aż nie mogłam uwierzyć,ze tyle dziewczynek ma ten sam problem...

    madziaa - Nie 10 Maj, 2009 14:48

    katarzyna83 napisał/a:
    Na początku jakaś taka osamotniona się czułam,ze moje dziecko ma taki problem...myślałam,ze Natalcia jest mega wyjątkowym przypadkiem,
    Kasiu ja też tak myślałam nigdy wcześniej niesłyszałam o zlepie ale co się dziwić że my niewiemy o nim jak i lekarze tez zabardzo się w tym nieorientują
    my tylko kontrokujemy moczy czy niepojawiają się znowu leukocyty,ale już niczym niesmaruje ani nienaciągam

    katarzyna83 - Nie 10 Maj, 2009 15:21

    ach no właśnie... tak raz w miesiącu badanie moczu chyba wystarczy?? złapię siuski w tygodniu to oddam do laboratorium...
    madziaa - Pon 11 Maj, 2009 16:21

    `1
    katarzyna83 napisał/a:
    raz w miesiącu badanie moczu chyba wystarczy??
    Kasiu ja na początku oddawałam właśnie raz w miesiącu po tym jak ustąpiła leukocyturia a w tej chwili oddaje raz na dwa,trzy miesiące
    karinaj-1981 - Czw 14 Maj, 2009 10:43

    Witam wszystkie mamy! Właśnie odkryłam, że moja 13 miesięczna córcia Kinga ma częściowo zrośnięte wargi sromowe. Nie wiem jak to możliwe, że zauważyłam to tak nagle, przecież to nie dzieje się z dnia na dzień, ale właśnie wczoraj moja mała miała lepszy dzień i mogłam jej spokojnie (nie jak zwykle w locie )zmienić pieluszkę i nakremować, nawet rozchyliła nieco nóżki w formie współpracy. Na jutro umówiłam się z naszym wypróbowanym pediatrą, ale do tego czasu stracę chyba zmysły. Zastanawiam się co mi powie, może Wy mi mamusie coś doradzicie?
    :(

    madziaa - Czw 14 Maj, 2009 14:23

    Karina poczytaj wcześniejsze posty,bo nic nowego niemożemy doradzic i spokojnie :-D
    karinaj-1981 - Czw 14 Maj, 2009 19:48

    czytałam i trochę mnie przeraża, że to taki długotrwały powracający problem, ale jutro moja doktor pediatra obejrzy i mam nadzieje coś doradzi i że skieruje do jakiegoś kompetentnego lekarza, który coś pomoże, bo z tego co czytałam to z dobrym lekarzem ginekologiem dziecięcym czy chirurgiem to problem, ale mam sprawdzonego pediatrę i ona na pewno kogoś poleci. Dobrze jest mieć świadomość że nie jest się osamotnionym z takim problemem. Niewiele jest napisane o przyczynach tego schorzenia zastanawiam się czy czymś się do tego nie przyczyniłam staram się pielęgnować córcię jak należy a tu proszę taki problem może coś robię nie tak
    karinaj-1981 - Pią 15 Maj, 2009 10:52

    Witam to znowu ja byłyśmy u pediatry i mamy skierowanie do chirurga wizyta wyznaczona na za tydzień i znowu czekanie .....................
    madziaa - Pią 15 Maj, 2009 14:19

    karinaj-1981 napisał/a:
    czy czymś się do tego nie przyczyniłam staram się pielęgnować córcię jak należy a tu proszę taki problem może coś robię nie tak
    Karina chyba wszystkie mamy zadawały sobie te pytanie,NICZYM NIEZAWINIŁAŚ!!!!
    byłam dzisiaj u chirurga który prowadził moją Patii ze zrostem facet naprawde ma doświadczenie i niejest mu obcy zrost w tej chwili już nieoperuje z powodu swojego wieku,rozmawiałam z nim że u koleżanek które postanowiły córcia rozkleić zrost problem powraca i wieci co mi powiedział że on nigdy niedostał rekalamcji" bo jego medoda jest cięcie w kształcie choinki i wtedy coś tam cośtam odzielają się tkanki itp a spytałam go o przyczyne i powiedziałam że niektorzy lekarze zwalają wine na złą pielegnacje,chusteczki itp... aż złapał ssię zagłowe jakie brednie

    karinaj-1981 - Sob 16 Maj, 2009 09:11

    dzięki to naprawdę pocieszające nasza pani chirurg ma bardzo dobrą opinie i podobno bardzo dobrze zna temat a więc czekamy na wizytę ............
    agnes_aw - Sob 23 Maj, 2009 20:38

    Witam dziewczyny ponownie.
    My poszłyśmy jednak do pani ginekolog jest zarazem endokrynologiem.
    Przepisała nam maść Triderm. kazała smarować 2 razy dziennie i czekać do 3 tygodni. Po dwóch tygodniach sklejenie zaczęło się rozklejać , teraz już jest tylko kawalątek sklejone przy cewce moczowej reszta już nie. Ta doktorka jest zwolenniczką rozklejenia samoistnego po zastosowaniu maści niż rozklejeniu na siłę, widzę ,że są tego efekty i jestem bardzo zadowolona.
    A a pro po "lekarzy" , którzy mówią że przyczyną zlepienia jest zła pielęgnacja to jakiś absurd i na pewno nie jedna się za mną zgodzi z reszta nasza pani doktor tez tak twierdzi. Przyczyna jest za mało hormonów estrogenów, co powoduje, że wargi sromowe i dzieci są bardzo delikatne i przy ocieraniu się :D o siebie dochodzi do zaczerwienień i podrażnień i organizm samoistnie się broni ( goi) i dochodzi do zlepienia się tych warg.
    Na początku była przerażona ale te forum mi bardzo pomogło i uspokoiło. Dzięki wam dziewczyny mogłam porozmawiać i wszystkiego wypytać lekarki .DZIĘKUJĘ BARDZO I POZDRAWIAM

    MAGDAKRAUSE - Nie 24 Maj, 2009 13:53

    Cieszę się Agnieszko.Z bagażem doświadczeń każda mama jest już dużo spokojniejsza.Pozdrawiam.
    madziaa - Nie 24 Maj, 2009 14:51

    agnes_aw napisał/a:
    Przepisała nam maść Triderm
    mój gin tez przepisał to patii jeszcze niewykupiłam ale napewno to zrobie i zobacze może i u nas puści
    agnes_aw - Nie 24 Maj, 2009 20:13

    Nam ta maść pomogła po około 2 tygodniach, więc trzeba czasu. Smarowałyśmy dwa razy dziennie, czasami nawet częściej, ale są efekty . Minął już 3 tydzień i jeszcze w całośći się nie rozkleiło, ale zostało nam tylko kawałeczek koło cewki moczowej. W tym miejscu nie za bardzo można rozszerzać te wargi.
    Trzeba konsekwentnie smarować i czekać.
    Pozdrawiam

    madziaa - Wto 26 Maj, 2009 13:44

    zaczełam od wczoraj ale mi mówił zeby raz dziennie
    karinaj-1981 - Wto 26 Maj, 2009 15:55

    Właśnie wróciłyśmy od chirurga i pani doktor powiedziała że zlep jest zbyt duży aby go w tej chwili rozklejać przepisała maść oekolp i kazała wcierać dwa razy dziennie przez trzy tygodnie do następnej wizyty i wtedy zdecyduje co dalej. Czy któraś z mam zna tę maść czy jest skuteczna jest to maść hormonalna mam nadzieję że nie będzie skutków ubocznych. Pozdrawiam
    madziaa - Sro 27 Maj, 2009 14:21

    karina ja też ją stosowałam,niestety bez rezultatów...skutków jako takich niebyło troszke zaczerwienione wargi
    agnes_aw - Pią 29 Maj, 2009 12:09

    Nam zostal kawalek do rozklejenia i tez dostalysmy ta masc oekolp. Mamy przyjsc za miesiac do kontroli. Zobaczymy co dalej za kilka tygodni. Pozdrawiam.
    mamaAni - Czw 04 Cze, 2009 16:18

    Witam:)
    Dawnoooo mnie tu nie było-z przyczyn pewnie jasnych jak słońce hehehe.
    Moja córka również miała zlep-3/4 długości.
    I nam również w CZD chcieli rozklejać(czytaj-rozrywać)zlep mechanicznie,czyli za pomocą dłoni chirurga.
    Jednak mój osobisty ginekolog złapał sie za głowę i odradził.Polecił mi świetną p.doktor ze szp.Bielańskiego-ginekolog dziecięca.
    Ta ginekolog przepisała małej maść Ovestin.
    Smarowałam nią chyba 2tyg.Zlep puścił.
    Później znowu zaczęło sie sklejac,ale ja uparcie smarowałam ten zlepiający sie zlep Linomagiem.I co???I puściło.
    Ale teraz z perspektywy czasu mogę Wam jeszcze jedno doradzić-jak najmniej kurczaków i ryby pangi w diecie małych dziewczynek!!!
    I to nie brednie.
    Dlaczego???
    I panga i kurczaki szpikowane są hormonami.I te problemy z estrogenami mogę tez być z tego.
    Maluszkowi robi sie na obiadki kurczaczka,alo indyczka...bo zdrowe(:/)
    To niestety nie prawda.Lepiej dać dziecku wołowine,albo wieprzowinę.Kurczaki teraz to same antybiotyki i hormony.
    Później dzieciom daję się rybke...bo zdrowa.
    Guzik prawda.Panga jest tak naszpikowana hormonami,że lepiej o niej zapomniec.

    My pozbyliśmy sie z diety i kurczaków i pangi.
    Jemy ryby,ale np.dorsza atlantyckiego,albo tilapię.
    A zamiast kurczaka,jemy wieprzowine.
    I nie ma zlepu.
    Polecam zmienić diete.
    Nam ta doradzono i jest lepiej.
    Pozdrawiam.

    madziaa - Pią 05 Cze, 2009 13:41

    Cytat:
    Guzik prawda.Panga jest tak naszpikowana hormonami
    o pandze to ostatnio cytałam właśnie w tej sprawie
    dzięki Ewelina za rady

    anolisa - Pią 05 Cze, 2009 14:36

    madziaa napisał/a:
    Cytat:
    Guzik prawda.Panga jest tak naszpikowana hormonami
    A napiszcie co teraz nie jest naszpikowane hormonami i antybiotykami??? Czasami lepiej nie wiedzieć jakie świństwa jemy.
    madziaa - Pią 05 Cze, 2009 21:19

    anolisa napisał/a:
    napiszcie co teraz nie jest naszpikowane hormonami i antybiotykami???
    antybiotyki i leki hormonalne :evil: a tak na serio to zgadzam się z Toba Ilonko kiedyś niebyło takiego przekazu info.
    katarzyna83 - Pią 05 Cze, 2009 22:26

    Hejka podczytuje Was na bieżąco,ale nie zawsze mam kiedy odpisać:)
    Natala na razie bez zmian,jedynie to smaruje olejem lnianym i obserwuje,robiłam badanie moczu i wyszło-leukocyty 1-2..podobno na razie nie mam się czym martwić jedynie za ok 2 tyg powtórzyć badanie...Natala była tez chora,więc to moze tez i z tego powodu?

    No i się zgadzam... czego teraz nie ruszyć to wszystko na szprycowane:P

    madziaa - Sob 06 Cze, 2009 13:50

    katarzyna83 napisał/a:
    i wyszło-leukocyty 1-2.
    mieści się w normie
    katarzyna83 - Sob 06 Cze, 2009 16:07

    Madziaa dzięki bardzo za info:)
    katarzyna83 - Nie 07 Cze, 2009 14:26

    Martwi mnie jeszcze sprawa siusiania,wydaję mnie się,ze Natalka robi często i po troszku,próbuje ją wysadzać na nocnik i widzę,ze tych siczków jest mało,a jak załoze pampersa,to po chwili patrzę a on cieplutki czyli juz znowu siusiu zrobiła...
    karinaj-1981 - Wto 09 Cze, 2009 16:22

    smarujemy już dwa tygodnie i od dołu zaczęło się rozklejać ....hura.......... zlep zrobił się jakby luźniejszy wcześniej było bardzo napięte i sztywne a teraz zaczyna się rozluźniać i kawałeczek ok milimetra jest już przerwa jestem dobrej myśli 16 czerwca wizyta u chirurga mam nadzieje że nie będzie trzeba ingerować mechanicznie
    MAGDAKRAUSE - Wto 09 Cze, 2009 16:35

    Czyli pomału do przodu! To dobrze! ;) Pozdrawiam!
    Małgorzata1978 - Sro 10 Cze, 2009 09:13

    Karina aby tak dalej i tego życzę. Pozdrawiam.
    madziaa - Sro 10 Cze, 2009 14:27

    karinaj-1981 napisał/a:
    16 czerwca wizyta u chirurga mam nadzieje że nie będzie trzeba ingerować mechanicznie
    Karina skoro zlep Wam puszcza to po co do chirurg?? ja bym poczekała az samo puści
    karinaj-1981 - Sob 13 Cze, 2009 17:01

    maść przepisała mam właśnie pani chirurg i kazała się pokazać za trzy tygodnie więc jedziemy żeby obejżała i powiedziała co dalej ma podobno doświadczenie w takich przypadkach
    mamaaniolkow - Pią 19 Cze, 2009 23:01

    Witajcie dziewczyny,
    Czytałam Was od lutego i wciąz liczyłam ,ze z tym olejem się uda... przez 4 miesiące się nie udało i juz wiecej nie czekałam, bo kazdego lekarza jakiego spotkalam to mnie pouczał i ostrzegał, ze zle robie, bo moze dojsc do zakazenia ukl moczowego itd. Coreczka ma 2,5 roku i miała zlepienie bardzo duze, na ponad 2/3 długosci. Tez od lutego robilam czesto badanie moczu , ale ile mozna było czekac. Nam olej nie pomogl, moze Wam pomoze - życze tego. Ale chciałam Wam cos powiedziec !!! Dziewczyny rozklejenie warg sromowych to nic strasznego !!! Tez sie bałam strasznie itd. Ale słuchajcie to trwało max minutę. Byłam przy corce i mąż był . Lekarz urolog znieczulił mascią i wyszlismy na 15 min. Potem zawolal nas , powiedział corce, ze tylko chce cos zobaczyc ( WAZNE - dobre podejscie lekarza) i rozciął wargi. Ja tego nie widziałam ,bo starałam sie jej zaslonic lekarza pzryrzad (mały) a mąż był dalej i widział. Sluchajcie, nie było kropli krwi, nic.. Ubrałam coreczke i wyszlismy. Fakt , ze po godzinie znieczulenie pusciło i bolało ją przy siusianiu do konca dnia (zabieg był o 16) , ale obyło sie bez Nurofenu.. Bolało tylko podczas siusiania, na drugi dzien juz lepiej, troszke kilka razy dała znac, ze cos boli ale to tyle.............!!! Smaruje Alantanem (minely 2 tyg ) i jest dobrze, nic (odpukac) sie nie skleja.. Przez pierwszy tydz jeszcze podawalam Furagin ( na odkazenie). Mam nadzieje, ze bedzie dobrze! Zycze Wam podjecia decyzji o rozklejeniu, bo nie taki wilk straszny,, Naprawde.. Wierzcie mi.. a należę do mam mocno wrazliwych :) > . powodzenia

    karinaj-1981 - Sob 20 Cze, 2009 10:10

    Byłyśmy we wtorek u pani chirurg obejżała i powiedziała że bardzo ładnie się rozkleja i żebym smarowała małą jeszcze przez tydzień i przyszła a ona resztę rozklei mechanicznie bo cztery tygodnie smarowania hormonem to już długi czas i nie chce doprowadzić do skutków ubocznych jestem dobrej myśli trafiła nam się naprawdę dobra lekarka jakby ktoś potrzebował z okolic Sochaczewa to polecam panią Czernic pozdrawiam wszystkie mamy i maluchy
    madziaa - Nie 21 Cze, 2009 16:03

    karinaj-1981 napisał/a:
    hormonem to już długi czas i nie chce doprowadzić do skutków ubocznych
    Karinko ja nieraz putałam lekarzy o skutki i jakoś nic mi niepowiedzieli :-x ale ja tak na babski rozum wiem że hormony nie śą obojętne
    Cytat:
    mamaaniolkow
    może i rozklejanie niejest straszne ale jak czytałaś i wiesz są różne reakcje dzieci na ten zabieg a ile Twoja córcia ma lat?ciesze się że podzieliłaś się z nami doświadczeniem :-D
    karinaj-1981 - Nie 21 Cze, 2009 19:47

    Kinga ma rok i dwa miesiące jak każda mama nie chcę aby moje dziecko cierpiało i szczerze mówiąc sama głupieję od tych wszystkich informacji bo niektóre są takie skrajne ale szukam złotego środka czegoś co pomoże właśnie mojej córce wcześniej wydawało mi się jak wielu mamom z forum że jestem jedyna na całej planecie z takim problemem leczenie działa więc jestem dobrej myśli pozdrawiam wszystkie iskierki i mamy we wtorek wizyta na pewno
    po niej napiszę więcej

    karinaj-1981 - Sro 08 Lip, 2009 21:38

    Chirurg stwierdziła że pozostały fragment (po środku około 3 milimetrów ) trzeba rozciąć posmarowała małą maścią znieczulającą i po godzinie szybko i sprawnie chociaż mówiła że zlep jest mocny rozcięła pozostałość przepisała maść nystatyna i kazała smarować dwa razy dziennie Kinga świetnie zniosła cały zabieg dwie pielęgniarki które miały trzymać jej nóżki okazały się niepotrzebne mała nawet nie pisnęła i trzymała świetnie szeroko nóżki byłyśmy jeszcze dwa razy na kontroli ale wszystko na szczęście jest ok życzę wszystkim maluchom uporania się z tą przykrą przypadłością i mam nadzieję że nie będzie powtórki ;D ;D ;D
    madziaa - Sro 08 Lip, 2009 23:00

    super,dzielna dziewczynka :-D
    natalia84 - Wto 11 Sie, 2009 18:17

    Cześć, jestem tutaj po raz pierwszy i szukam dobrej rady. Wczoraj zauważyłam że moja 2-letnia córka na zrośnięte wargi sromowe. Dzisiaj byłam u lekarza rodzinnego bo nie wiedziałam do kogo z tym iść. Lekarka przyznała że nie spotkała się z " czymś takim" i skierowała mnie do chirurga dziecięcego. Udało nam się jeszcze dzisiaj być u niego. Był bardzo niemiły. tylko spojrzał, wyznaczył termin tzw zabiegu u niego w gabinecie na 15 września. Powiedział że mała na pewno ma to od urodzenia ( ja jestem pewna że nie). Nie chciał słuchać moich pytań, powiedział że nie ma czasu bo ma jeszcze dużo pacjentów. Wyszłam z gabinetu i popłakałam się.
    Teraz siedzę i szukam wiadomości na ten temat.
    Dużo mam chwali tą maść OVESTIN. Czy można ją stosować bez konsultacji z lekarzem?
    Nie wiem co mam robić?
    Czekam na rady. Pozdrawiam

    mama miśka - Wto 11 Sie, 2009 19:05

    Natalio, kochana nie płacz. Zlepianie warg to przypadłośc nawracająca, ale stosunkowo niegroźna i mijajaca z wiekiem.

    Ja bym na Twoim miejscu nie szła do tego chirurga tak od razu.
    Po prostu poszukaj lekarza, który cokolwiek na ten temat wie. poczytaj nasze posty. Może pomoże któraś ze stosowanych w tym przypadku maści? A jesli trzeba będzie rozkleić (bo sklejenie jest na całej długości i prowadzi do zakażeń układu moczowego), to na pewno nie u lekarza, który nic na ten temat nie wie.

    Ovestin jest maścią wypisywana na recepte i na pewno sama jej nie możesz stosować, bo zdaje się zawiera hormony.

    mońka - Sro 12 Sie, 2009 12:40

    natalio a skąd jesteś???
    Może uda Ci sie znależć blisko Ciebie gin. dziecięcego i on przypisze te maść.
    Niestety tak jak pisze mama miśka zlepy to sprawa powracajaca. A tego lekarza to omijaj z daleka

    natalia84 - Sro 12 Sie, 2009 14:10

    Jestem ze Śremu. U nas nie ma ginekologa dziecięcego.
    Ten lekarz o którym pisałam jest podobno jednym z najlepszych tylko ma taki charakter. Tak przynajmniej twierdzą znajomi i nawet ludzie z jego otoczenia.

    Zastanawia mnie jeszcze jedno. Wszystkie mamy piszą że u ich córek zauważył to pediatra. Nasza pani doktor nigdy przy żadnym szczepieniu ani bilansie nie zaglądała tam. Czy to jest ich obowiązek czy zależy to od lekarzy?

    Aż boję się pomyśleć co by mogło być gdybym tego sama nie zauważyła.
    Pozdrawiam i dziękuje że odpisałyście :) :) :)

    MAGDAKRAUSE - Sro 12 Sie, 2009 14:11

    Witam Natalio.Lekarze u których szukałaś pomocy nie wiedzą nic na temat tej przypadłości a lekarz,który tak niemiło Cię potraktował nie powinien dotykać Twojego dziecka.Zrezygnuj z jeggo usług i pójdz gdzieś gdzie chętnie Cię uspokoją i odpowiedzą na Twoje pytania!
    Postaraj sie nie denerwować bo zlepianie sie warg sromowych nie jest groźne a wymaga wiele cierpliwości i wiedzy na temat postepowiania w takich przypadkach.Proponuję wybrać najpierw maść a nie zabieg mechaniczny,który pozostania blizny na których dużo łatwiej o kolejny zlep.Jeśli masz pytania...pytaj!

    MAGDAKRAUSE - Sro 12 Sie, 2009 14:15

    natalia84 napisał/a:
    Ten lekarz o którym pisałam jest podobno jednym z najlepszych tylko ma taki charakter. Tak przynajmniej twierdzą znajomi i nawet ludzie z jego otoczenia.

    To może spróbuj ponownie ale nie daj się zbyć brakiem czasu!Lekarz jest od tego by pomóc.Zasugeruj mu może stosowanie maści,bo wolalabyś uniknąć zabiegu,który może jest najbardziej skuteczny ale niekoniecznie najlepszym rozwiązaniem!

    mama miśka - Sro 12 Sie, 2009 17:23

    Właśnie, Magda ma rację. Zabieg jest skuteczny, ale czasem tylko na moment. Zaraz zrasta się ponownie, a powstałe po rozcięciu blizny tylko nasilają ten proces.
    Chirurdzy sa lekarzami od cięcia i szycia. Nie ma co spodziewać się po nich innej rady. Przecież to, co napisałyśmy, nie neguje umiejętnosci twojego pana doktora jako chirurga. On może być genialnym chirurgiem, któremu wiele osób wiele zawdzięcza. Na pewno jest takim własnie lekarzem. Ale na zlepianiu warg sromowych i poza chirurgicznych metodach postępowania sie nie zna. On się zna na tym, jak to rozciąć. Dlatego ja uważam, że w ogóle nie ma po co do niego iść, jesli chce sie najpierw wypróbować inne metody, niechirurgiczne.

    mońka - Czw 13 Sie, 2009 08:57

    Natalko u ns zlepu nie zauwazył lekarz tylko ja sama podczas mysia. bardzosie zdziwiłam bo nigdy nie słyszałam o czymś takim, myslałam że tylko moja córka ma ten zlep a nikt nie może mi pomóc bo nigdy sie z tym nie spotkał. Dopiera jak odnalazłam to forum i super mamusie to nabrałam pewności że nie jestem sama.
    moja córka ma 8 lat skonczone, zlep jest cieniutki (prawie przeżroczysty), czesto ma opory abym tak zagladała .
    Dziwne jest że jak czasami skontroluję sytuacje to nie ma go innym razem jest. Mała jednak nie skarzy sie na nic wyniki są ok, wiec nie odwiedzam juz lekarzy którzy i tak nie potrafia pomóc.
    mam jednak w psychice te cała sytuacje i jak urodziła sie druga córka (1 rok) to odrazu ja zdiagnolizowałam :) że jest ok.
    Zycze powodzenia i radze poszukac innego lekarza.

    agnes_aw - Czw 13 Sie, 2009 20:05

    Witam po długiej nieobecności, u mojej małej wszystko ok na razie nic się nie dzieje niepokojącego ale przy okazji ostatniej wizyty nasza pani ginekolog zauważyła , że mała ma guzki pod sutkami, wiec poszliśmy do endokrynologa. Pierwsze co to spytała czy dziecko je kurczaki, indyki i właśnie rybę pangę no i oczywiście jajka fermowe.Więc coś w tym jest i te problemy naszych dzieciaczków mogą być po części tym wywołane.
    Oczywiście wszystko odstawiłyśmy jeden guzek już znikł i na razie zlepienie się nie nawraca.
    Koleżance natalia84 polecam z naleść lekarza ginekologa dziecięcego, ponieważ w mojej miejscowości po wydzwaniałam renomowanych lekarzy i opowiadali bzdury a to dlatego że sie nie znają i nie edukują się w dziedzinie ginekologi dziecięcej.
    Ja szczeże polecam maści a nie mechaniczne rozklejanie, nasza pani doktor wytłumaczyła nam że nie powinno się tego robić mechanicznie ,że maści na pewno pomogą ( ostatecznością są zlepienia na których występuje gruby zrost). Ale nawet do takich można podchodzić stopniowo.
    My jak na razie mamy spokój :-D z ta dolegliwością, a mała smaruje teraz tylko maścią alantan i reszcie tez serdecznie polecam tania i bardzo skuteczna :-D
    Pozdrawiam wszystkie uczestniczki forum.

    Jerzy Czyż - Pią 14 Sie, 2009 15:09

    mama miśka napisał/a:
    Chirurdzy sa lekarzami od cięcia i szycia.


    Hmmm, rozumiem, że mam to zostawić bez komentarza. :x

    katarzyna83 - Wto 08 Wrz, 2009 13:48

    Witajcie...bardzo dawno mnie nie było,ale musimy się pochwalić,ze tydzien temu byłam z Natką u Gina dziecięcego i wargi są na dzien dzisiejszy rozklejone:):):)byłam w Warszawie przy ul łuckiej u Dr Dąbrowskiej-Jakubiak-polecam. a mnie poleciła ją moja ginekolog,więc miałam podwójne zaufanie:)
    Fakt nie tak sobie wizytę wyobrazałam,ale chyba jestem jednak na chwile obecną bardzo zadowolona...mianowicie myślałam,ze wizyta bedzie polegać na jakimś oglądaniu itp,a tu rach ciach i wargi rozklejone...Natala chwile za kwękała i było po sprawie. chyba lepiej,ze byłam w nie wiedzy,bo pewnie ja bym nakręciła całe nasze nerwy. pani doktor mi wytłumaczyła,potem,ze no cóz ona miała oglądać zrobiła to co uznawała za słuszne i najlepsze dla dziecka...pewnie bardziej byłabym oburzona jakby to zrobiła pediatra...ale jak wróciłysmy to było juz gorzej niunie cipeczka szczypała nie chciała siku zrobić,potem nie chciała się wykąpa,bo tez szczypało,ona płakała i ja płakałam...przed snem podałam jej syropek przeciwbólowy i noc była jedną z przespanych w ostatnich tygodniach :-D rano jakby nigdy nic dziecko usiadło na nocnik i zrobiło siusiu bez łez i tak już zostało :-D
    teraz mamy przez 10 dni smarować maścią z antybiotykiem,a potem juz natłuszczać linomagiem...pytałam o te maści hormonalne ...odpowiedziała,ze ich nie stosuje,bo więcej przypadkow miala gdzie wargi przerastały itp takze jest oki...teraz wszytsko w moich rękach...

    katarzyna83 - Wto 08 Wrz, 2009 13:54

    agnes_aw napisał/a:

    Ja szczeże polecam maści a nie mechaniczne rozklejanie, nasza pani doktor wytłumaczyła nam że nie powinno się tego robić mechanicznie ,że maści na pewno pomogą ( ostatecznością są zlepienia na których występuje gruby zrost). Ale nawet do takich można podchodzić stopniowo.


    kurcze co lekarz to opinie...hmm zeby zawsze trafiać na tych właściwych:P
    w naszym przypadku pani doktor użyła tylko gazika i własnych palców,mam nadzieje,ze będzie dobrze:)

    pozdrawiam i zdrówka życzę:)

    Jerzy Czyż - Sob 12 Wrz, 2009 21:14

    katarzyna83 napisał/a:
    kurcze co lekarz to opinie...hmm zeby zawsze trafiać na tych właściwych:P


    Cóż, wiele dróg prowadzi do Rzymu.

    W tym przypadku zarówno rozklejenie mechaniczne, jak i estrogeny w maści są powrównywalnie skuteczne.

    mamaAni - Nie 13 Wrz, 2009 18:47

    Panie doktorze.
    Jeżeli twierdzi Pan,że rozklejanie mechaniczne jak i hormonalne jest tak samo skuteczne-to po co rozrywać dzieci???
    Dlaczego taką własnie metodę stosuje się u małych dzieci,narażając je na blizny,a jak wszyscy wiemy-rany pobliznowe łatwo sie sklejaja,robiąc zrosty.
    Byłam z moją córką w CZD i tam oczywiście pani doktor,nie tłumacząc mi nawet sytuacji-chciała zlep rozerwać chirurgicznie.
    Na całe szczęście w CZD sa kolejki i w między czasie porozmawiałam z moim ginekologiem,który absolutnie odradził mi chirurgiczne rozcinanie(rozrywanie) zlepu.
    doradził świetą panią doktror ginekologa dziecięcego, ze szpitala Bielańskiego.
    Ta przepisała masć hormonalną i od tego czasu mamy spokój.
    Zlep nie skleja się i jest ok,a moje dziecko nie było narażone na stres,ponieważ leczenie odbywało się stopniowo-w domu,bez skalpela,lub rąk chirurga.
    Jak Pan na to sie zapatruje?
    P.S.
    Z tego co mi wiadomo pracuje Pan w CZD?

    Jerzy Czyż - Pon 14 Wrz, 2009 20:31

    mamaAni napisał/a:
    to po co rozrywać dzieci???

    Bardzo "krwawo" i przejmująco brzmi, jednak w rzeczywistości jest to przerwanie samego naskórka przechodzącego z jednej wargi sromowej na drugą - czyli jest bezkrwawe. I bezbolesne w znieczuleniu EMLA.
    mamaAni napisał/a:
    narażając je na blizny,a jak wszyscy wiemy-rany pobliznowe łatwo sie sklejaja,robiąc zrosty.

    Przerwanie naskórka goi się bez blizny - naskórkuje.
    mamaAni napisał/a:
    Jak Pan na to sie zapatruje?

    Napisałem to w poście powyżej - skuteczność jest porówywalna. Warunkiem skuteczności estrogenów jest ich regularne stosowanie, warunkiem skuteczności mechanicznego rozklejenia jest separacja warg sromowych przez np. tłusty krem przez ok. tydzień, aż pozbawione naskórka miejsce wynaskórkuje. Czyli regularne smarowanie. Stosuję obecnie obydwie metody.
    mamaAni napisał/a:
    Z tego co mi wiadomo pracuje Pan w CZD?

    Tak. Między innymi. Jednak nie biorę odpowiedzialności za podejście do problemu i sposoby leczenia moich koleżanek i kolegów z zespołu.

    katarzyna83 - Pon 14 Wrz, 2009 20:43

    Jerzy Czyż napisał/a:

    Napisałem to w poście powyżej - skuteczność jest porówywalna. Warunkiem skuteczności estrogenów jest ich regularne stosowanie, warunkiem skuteczności mechanicznego rozklejenia jest separacja warg sromowych przez np. tłusty krem przez ok. tydzień, aż pozbawione naskórka miejsce wynaskórkuje. Czyli regularne smarowanie. Stosuję obecnie obydwie metody.
    .


    Zgadzam się... Fakt wcześniej byłam przeciwna mechanicznemu rozklejeniu,ale teraz to widzę same plusy...a wargi mojej córki nie mają żadnych śladów jakiejkolwiek ingerencji...przez 10 dni smarowałam UNGUENTUM NEOMYCINI,a teraz już tylko natłuszczam linomagiem...

    Jagienka - Nie 20 Wrz, 2009 18:30

    Ja też szukam innych niż mechaniczne rozwiązań problemu.
    Moja Córeczka ma rok i dwa miesiące. 2 lekarzy zauważyło u Niej częściowe sklejenie warg sromowych. W pierwszym przypadku (w IMiD) zlecono zabieg chirurgiczny. jednak postanowiłam poradzić się jeszcze kogoś i druga pani doktor (dzisiaj w GCZD) zleciła smarowanie atecortinem (niestety w żadnej aptece nie udało mi sie tego kupić, bo podobno tego leku już nie ma).
    Szukam więc dalej.
    Dodam jeszcze, że nigdy nie było żadnych infekcji z powodu tego sklejenia.
    Kto może mi polecić dobrego Lekarza w Warszawie. Takiego, który nie wykona żadnego "ruchu" bez uzgodnienia ze mną i który stosuje różne metody, a nie jedynie mechaniczne?

    agnes_aw - Wto 27 Paź, 2009 10:40

    Witam długo tu nie zaglądałam.
    Ja zauważyłam u mojej córci jak miała właśnie początki zlepienia, ponieważ po 2 dniach zlepiło się w całości byłam przerażone. Tak jak chyba każda mama co nie miała z takim czymś do czynienia. Okazało się , że nam pomogła kuracja z maści ze sterydami. Powoli jej rozklejaliśmy sami po każdej kąpieli wieczorkami. Rozkleiliśmy w całości po około 3-4 tygodniach i już minęło 6 miesięcy i nic nie nawróciło, ale z diety mojego dziecka i przy okazji całej rodzinki wykluczyliśmy kurczaki, indyki i ryby pangi (które hodowane są na hormonach). Dziecku podaje jajka ale tylko z wiadomego pochodzenia ( tzw. wiejskie), trochę u nas ciężko je znaleść ale udało nam się i mamy co tydzień dostawy od osoby zaufanej prosto pd kurek wolno chodzących. A mięso z kurczaków i indyków zastąpiliśmy mięskiem wieprzowym i wołowym. Moja mała miała dodatkowo grudki pod sutkami i wszytstko nam znikło i jest ok
    Pozdrawiam i życzę cierpliwości,spokoju oraz konsekwencji . Wszystko będzie ok. Dobrze, że zauważyłaś to szybko. A dodatkowo smarowałam małą maścią "alantan "u nas się sprawdziła. :-D

    agnes_aw - Wto 27 Paź, 2009 10:51

    Dodam , że moja pani doktor powiedziała , że nie jest za mechanicznym rozklejeniem tego ona to stosuje przy dużych zlepieniach( jak to określiła zaniedbaniach, które trwają kilka lat). Mam pomogła kuracja najpierw przez 3 tygodnie smarowaliśmy maścią Triderm a później przez 1-2 tygodni Oekolp pomogło radzę może najpierw spróbować jakimiś maściami a jak nie pomoże to dopiero zdecydować się na mechaniczne rozklejenie. Ja rozklejałam powoli i córcie to nic nie bolało. Widać było jak skórka się zmiękcza i powoli robiła się przeźroczysta.
    Ale każda mama musi sama podjąć decyzje co do leczenia swojej pociechy. Ja polecam rozklejanie powolne maściami i dobrze , że nasza pani doktor (do której trafiliśmy od razy za pierwszym podejściem) była takiego samego zdania.
    Jestem z Lubina a nasza pani doktor z Legnicy. ( u mnie w miejscowości lekarze mówili mi , że to zaniedbanie więc nawet nie mieli pojęcia o tym).

    madziaa - Wto 27 Paź, 2009 12:49

    agnes_aw napisał/a:
    u mnie w miejscowości lekarze mówili mi , że to zaniedbanie więc nawet nie mieli pojęcia o tym).
    szok,i to mówi człowiek który uczył się tyle lat naszej anatomii i chorób
    Mała25 - Pon 02 Lis, 2009 23:24
    Temat postu: Teraz już mogę opowiedzieć
    Obiecałam sobie kiedyś że napisze. Witam jestem mamą dwóch panienek (5 i 7 latek). Mniej więcej w 2005 roku trafiłam na forum uronef (przeczytałam je od pierwszego do ostatniego postu) oczywiście na w/w temat który wtedy dotyczył również nas. Czytałam o diagnozach lekarzy, olejach, maściach, zabiegach tych cięższych, po których wszystkie dolegliwości nawracają i tych łagodnych , gdzie wszystko dobrze się kończyło. Czytałam o historiach dzieci które po swoich przeżyciach nie dają się już nawet myć, smarować czy zaglądać w "te" miejsca, historię dorosłej dziewczyny która do tej pory ma traumę po tym co przeszła itd... Nie będę się rozpisywała bo każdy ma swoją historię i przechodził ją na swój sposób. Co mówili lekarze (dziecięcy "specjaliści") kilka lat temu gdy dostrzegłam że moja córeczka nie ma wejścia do pochwy, np.
    - pierwszy raz coś takiego widzę, jest pani pewna że się z tym nie urodziła?? (to chyba ja jej zmieniałam pieluchy) proszę się udać do jakiegoś specjalisty
    - dam pani skierowanie bo to od razu się klasyfikuje pod nóż, mogę dać maść ale to hormony, potem powikłania...
    - wie pani co (też pierwszy raz się z tym zetknął) najpierw niech pani zrobi USG, niech sprawdzą czy córka w ogóle ma macicę a potem zobaczymy co dalej (dla mnie to była załamka)
    - proszę się nie denerwować i nie martwić to jeszcze mała dziewczynka, jeszcze ma czas na dojrzewanie, to wszystko się "uformuję" tak jak powinno być za kilka lat (moja pani ginekolog)
    Po tych wszystkich diagnozach miliony myśli i tysiące nieprzespanych nocy, co robić??
    (wtrącę że zrost- nie zlep, był na całej długości, widoczna była tylko cewka moczowa)
    Sama podjęłam decyzję. Stwierdziłam że skoro i tak mówią że bez zabiegu się nie obędzie a "wy" piszecie że to wraca, to na własną odpowiedzialność poczekam. Skoro mała ma się męczyć przy tym wszystkim nie wiedząc po jaki kij wszyscy pchają tam ręce, to mając 10-11 lat na pewno będzie mi jej to łatwiej wytłumaczyć, a jej łatwiej zrozumieć. Wyczytałam jeszcze w jakimś artykule (chyba ze Szwajcarii) że to wina jakichś tam hormonów i że między 6 a 9 rokiem życia ich poziom spada. Po podjęciu decyzji tylko co jakiś czas zerkałam (co 2-3 miesiące potem rzadziej) czy nic tam się nie dzieje. Aż w końcu, około pół roku temu, wycieram po kąpieli, patrzę a moja prawie siedmioletnia córa "ma wszystko na miejscu". Zacałowałam ją wtedy z radości (nie wiedziała kompletnie o co chodzi). Teraz już mogę z ulgą powiedzieć że nie żałuję swojej decyzji i proszę wszystkie mamy które mają w/w problemy o zastanowienie się 500 razy zanim zdecydują się na zabieg (chyba że w grę wchodzą jakieś infekcje i zakażenia to co innego- u nas obyło się bez tego). Pozdrawiam i trzymam kciuki

    madziaa - Wto 03 Lis, 2009 13:16

    Mała dzięki że napisałas,dodałaś mi wiary w samą siebie,ja też zostawiłam zrost w :spokoju" i cały czas gdzieś podświadomie myslę czy to słuszna decyzja
    monpar - Nie 08 Lis, 2009 19:52

    Witam wszystkich rodziców borykających się z problemem zlepiania/zrastania warg u swoich pociech. Jestem mamą dwóch dziewczynek Olivki 4,5 i Marcelinki 1,5 roku. Zetknęłam się z problemem dwa lata temu ze starszą córka gdy któregoś razu po codziennej kąpieli smarowałam okolice maścią na odparzenia - i w pierwszej chwili mnie zmroziło bo nie wiedziałam co zrobić i z jakiego powodu to się stało. Po prostu byłam zaskoczona problemem, najpierw próbowałam na własna rękę masować "kokoszkę" maścią Linomag w celu nawilżenia i ewentualnego rozciągnięcia prześwitu, nie dało to jednak rezultatu i najpierw byłam u lekarza rodzinnego , pani doktor lekko zdziwiona kazała się udać do ginekologa dziecięcego ale w moim mieście takowego nie ma więc próbowałam znaleźć kogoś (kobietę) z doświadczeniem w tego typu sprawach, udało się ale czekałam na wizytę 2 miesiące oczywiście prywatnie. Cała wizyta przebiegła dość dobrze poza małym płaczem Olivki w chwili gdy pani doktor po miejscowym znieczuleniu żelem szpatułka na kształt pałeczki do czyszczenia ucha naciskając na prześwit "rozerwała" błonkę, dostałyśmy maść hormonalna na 10 dni bodajże Ovestin. Dwa lata był spokój aż tu nagle po kąpieli tym razem obydwu moich kobietek - znowu to samo, załamałam się bo po ostatniej wizycie ze starszą córka pani doktor mówiła ze problem może nawracać do około 8-9 lat kiedy zaczną funkcjonować hormony u dziewczynek. Tym razem postanowiłam działać z Linomagiem 3 razy dziennie i co parę dni próbowałam naciągając delikatnie spowodować rozklejenie. Po około miesiącu gdzie w międzyczasie zarejestrowałam obydwie do mojej pani doktor w Trójmieście na 24 listopada, młodszej z córek udało się rozkleić całkowicie i teraz z namaszczeniem przy każdej zmianie pieluchy i kapaniu dokładnie oglądam "to" miejsce z problemem i namaszczam linomagiem, starszej córce jednak tak dobrze nie idzie, raczej chyba mocniej ma sklejone, doszłyśmy na dzień dzisiejszy do rozciągnięcia małej dziurki od strony pupy ale w dalszym ciągu między dwoma otworkami wargi są sklejone, wieczorny rytuał namaszczania, masowania i delikatnego rozciągania w trakcie, może przed wizytą uda nam się rozkleić je całkowicie i wyjazd będzie zbędny, ale do tego czasu po prostu jestem napięta jak struna żeby nie trzeba było iść do szpitala na żadne narkozy i cięcie chirurgiczne. Trochę się rozpisałam ale jestem tu nowa więc najpierw musiałam naświetlić problem swoich córek, pozdrawiam wszystkich i życzę szybkiego powrotu to noralmalosci w budowach narządów naszych dzieci.
    mamakacperka - Nie 08 Lis, 2009 19:59

    Moniko witam serdecznie na forum, śliczne masz córeczki :D
    Trzymam kciuki żeby zlep puścił :hug:

    monpar - Nie 08 Lis, 2009 20:03

    Mam taką nadzieje, ze wszystko będzie ok cieszę się ze mogę podzielić się problemem i mieć w Was wszystkich wsparcie
    mamaJulki - Pon 09 Lis, 2009 16:31

    Jak dobrze, że jesteście!

    Jestem po trzech wizytach u ginekologa dziecięcego w Instytucie pediatrii w Prokocimiu. Każda kolejna wizyta bardziej mnie dobija. Oczywiście czuję się winna - moja 16 miesięczna córeczka ma zrośnięte (tak to pani doktor ujęła) wargi sromowe. A trafiłyśmy do niej ze skierowaniem od endokrynologa, jako że miała powiększone piersi (to jednak okazało się nie istotne)
    Najpierw przez trzy tygodnie miałyśmy smarować pipcię ovestinem. Jak przeczytałam ulotkę, to miałam wrażenie, że babka się pomyliła - ani słowa o dzieciach.
    Na drugiej wizycie okazało się, że nie ma poprawy. Zapytałam o przyczynę - "przecież taka się nie urodziła". Wzięła mojego męża, zaczęła mu pokazywać, co ma robić - tonem takim, że cudem nic jej nie powiedział.
    Na ostatniej wizycie znów brak poprawy. Więc zaczęłam zadawać konkretne pytania: jak dużo ma być tej maści? - brak konkretnej odpowiedzi. Co mam zrobić, jak po porannym posmarowaniu Jula zrobi kupkę? - też zdziwiona. Ustaliłyśmy, że mam posmarować jeszcze raz. Przez cały dzień, jak nie ma kupy, nie wycieram i nie myję niczym - wg zaleceń.
    No i zaczęła mówić, że mamy sobie z tym radzą w dwa tygodnie. Ze nie wie czy ja się boję maści czy tych miejsc - więc powiedziałam, że i jednego i drugiego. No i na koniec, że daje nam ostatnie trzy tygodnie, jak się nie rozklei, to daje skierowanie do chirurga na zabieg.
    Wyszłam i się rozryczałam. No same powiedzcie jak mam się nie czuć winna?

    W między czasie poszłam do pediatry, licząc na to, że poleci jakiegoś innego ginekologa dziecięcego, ale jedyne nazwisko jakie padło, jak sprawdziłam w necie, to uznałam, że nie warto.
    Jula nie ma żadnych dolegliwości ze strony układu moczowego.
    A no i jeszcze powiedziała, że pewnie myślę, że sama maść wystarczy, bez rozchylania, a tak nie jest. No a ja nie wiem jak mam to rozchylać.
    Pomóżcie proszę.

    madziaa - Pon 09 Lis, 2009 21:54

    dziewczyny cieszę się że napisałyście na forum,ja tak samo jak Wy byłam przerażona i czułam się winna,miałam to szczęście że trtafiłam na cudownych lekarzy,którzy wiedzą na czym polega zrost/zlep warg i mówie Wam NIE JESTESŚCIE WINNE i nieczujcie winy,to nie przez nasze zaniedbani,naprawdę
    Moja córcia ma to już 3 lata na początku panikowałam latałam od lekarza do lekarza,póki nie znalazłam forum
    U nas objawił się zlep leukocyturia dlatego były wskazania do rozcięcia ale tylko i wyłącznie pod narkożą żeby dziecka niezrazić
    jednak po pewnym czasie leukocyty wróciły do normy i niezdecydowałam się na zabieg,czekamy do okresu dojrzewania i namawiam Was żebyście też poczekały jeśli niema jkais objawów

    monpar - Pią 13 Lis, 2009 17:01

    Hej dziewczyny od dwóch dni mam problem z głowy , u starszej córki po miesiącu smarowania maścią linomag puściło. Nawet nie wiecie jaka jestem szczęśliwa ze nie musimy jechać na wizytę. Trzymam kciuki za pozostałe wytrwałe mamy. Wierzę że nadal wnikliwe przyglądanie się temu miejscu i szybka reakcja na pojawiający się problem uchronią nas od kolejnych niepotrzebnych stresów z tym związanych.
    agnes_aw - Wto 24 Lis, 2009 13:43

    Witam wszystkie nowe panie
    Do mamy Julki nie ma czego się bać. Trzeba po prostu naciągać delikatnie ale jak najszerzej na boki wargi sromowe dziecka. Smarować maścią bezpośrednio na zlep. Moim zdanie sama maścią nie wystarczy smarować, bo musisz ten zlep naciągać, żeby puścił. Rób to delikatnie , żeby Juleczka się nie zraziła ale staraj się systematycznie naciągać. Ja to zawsze robiłam po kąpieli. Mojej małej robiłam dłuższe kąpiele , żeby mogła się trochę pomoczyć i później ją wycierałam i naciągałam wargi na boki a na koniec smarowałam maścią (nakładałam na opuszek palca i wsmarowywałam w zlep).Trzeba być konsekwentnym i cierpliwym nam pierwsza maść nie pomogła. Dostałyśmy typową maść hormonalną i po 2 tyg. puściło. w sumie smarowaliśmy koło 5 tyg.
    Dodam, że jak zlep puścił smarowałam ją cały czas alantanem. W tej chwili mamy spokój od ponad 6 miesięcy. Oduczyłam ją pampersów, więc wszystkie potrzeby robi do nocniczka. Po całkowiem rozklejeniu dostała zapalenia pęcherza z gorączką ale od tamtej pory mamy na razie problem z głowy ale kontroluje ją przynajmniej raz w tygodniu. Pozdrawiam wszystkie mamy i życzę wytrwałości.

    jojer - Czw 17 Gru, 2009 11:32

    Witam,
    jestem mama 2,5letniej dziewczynki z problemem sklejania sie warg sromowych. Wczoraj mialam kolejna, trzecia wizyte u ginekologa dzieciecego, po ktorej czuje olbrzymie rozgoryczenie i zlosc. Lekarka przyjela nas z wielkim niesmakiem, wrecz obrzydzeniem, jakbym przyprowadzila co najmniej dziecko nieumyte i zawszone.

    Uslyszalam od niej mnostwo pretensji, ze to moja wina, ze to braki w higienie, ze to wina pieluch, bo 2letnie dziecko nie ma prawa juz chodzic w pampersach, ze masciami hormonalnymi (Ovestin) tylko pogorszylam sprawe i narazam dziecko na jakies inne schorzenia (choroby piersi i przerosty sluzowki).

    Oburzona zaczelam dopytywac sie, jak powinna wygladac higiena intymna dziecka z tymi przypadlosciami. Niestety, nic nowego nie zaproponowala. Wszystko o czym powiedziala, stosuje od dawna. Z miernym skutkiem.

    Jak przebiegla dalsza czesc wizyty? Lekarka patyczkiem pobrala rozmaz, przepisala masc do smarowania okolic krocza Baneocin i nasiadowki w TamtumRose. I kazala czekac.

    Jestem skolowana. Moze powinnam poszukac innego lekarza?

    dopisane:
    - pierwsza wizyta byla w szpitalu za granica, gdy corka miala 8m-cy. Problem zauwazyla pediatra podczas standardowego badania przed szczepieniem (ponoc co 2-3 dziewczynka to ma, dlatego lekarze sa przeszkoleni i uczuleni). W szpitalu, lekarz bez ostrzezenia i znieczulenia, rozerwal blone palcem. Miejsce troche krawilo. Kazali smarowac gruba warstwa wazeliny. Po tamtej wizycie dziecko ma straszliwy uraz. Nie pozwala ogladac i dotykac okolic krocza. Tam tez uslyszalam zarzut, ze to wina higieny.
    - druga wizyta byla rok pozniej, w gabinecie prywatnym, wlasciwie jako kontrola. Bylo lekkie zaczerwienienie, zlepienie. Dostalysmy Ovestin do smarowania. Po 2tyg samo sie rozkleilo. Przez rok spokoj. Tu uslyszalam, ze to wina braku hormonow...
    - trzecia wizyta - po infekcji gornych drog oddechowych i zapaleniu pluc, skleily sie doslownie w 1 dzien. Nie pomagalo smarowanie przez 2tyg. Ovestinem.

    To jak to w koncu jest? Braki w higienie czy braki hormonow, czy moze co innego?

    jojer - Czw 17 Gru, 2009 11:47

    dodam jeszcze, ze corka jest juz praktycznie bez pieluchy. Zakaldam ja tylko, gdy gdzies dalej jedziemy i gdy wiem, ze nie bede mogla szybko zaprowadzic jej do toalety. Jest zima, wiec nie mam ochoty narazac jej na przeziebienie.
    madziaa - Czw 17 Gru, 2009 13:31

    jojer napisał/a:
    Uslyszalam od niej mnostwo pretensji, ze to moja wina, ze to braki w higienie, ze to wina pieluch, bo 2letnie dziecko nie ma prawa juz chodzic w pampersach, ze masciami hormonalnymi (Ovestin) tylko pogorszylam sprawe i narazam dziecko na jakies inne schorzenia (choroby piersi i przerosty sluzowki).
    :shoot: no co za baba,proponuję Ci już więcej do niej niezabieraj córci
    skonsultuj się może ze swoim ginekologiem(ja tak zrobiłam i wbrew pozorom że to facet cała wizyta przebiegła super
    Jola a czy UWas są jakieś dodatkowe objakw,wychodzi coś w moczu?ZUM itp

    jojer - Nie 20 Gru, 2009 12:14

    konsultowalam to z moja ginekolog, ale ona odeslala mnie do dzieciecego, bo nie bardzo ma doswiadczenie. Jesli chodzi o uklad moczowy, to jest czysciutki, badania moczu i wymazy nic nie wykazaly. Infekcje jakie sie pojawiaja, to tylko zaczerwienienie w okolicach krocza. Zwykle maja miejsce w okresie innych infekcji, np przeziebienia, infekcji drog oddechowych.
    agnes_aw - Nie 27 Gru, 2009 21:34

    Witam. Chyba się pospieszyłam ze stwierdzeniem,że u nas wszystko ok. Moja córka zaczęła mieć problemy z wypróżnianiem się. Zaczęły się badania z tym związane, (lewatywy czopki i inne). Zaczęły się zaczerwienienia i po kilku dniach zaczęło się zlepiać.W tej chwili ma zlepione połowe wejścia do pochwy. Narazie smaruje masciami co nam zostały po ostatniej kuracji, w tej chwili nie mamy możliwości dostac sie do lekarza, więc prubijemy tehniki która mam pomogła ostatnio. mamnadzieje,ze tez poskutkuje.
    Pozdrawiam.

    jojer - Sro 30 Gru, 2009 10:15

    jestem zdesperowana - leki przepisane przez lekarza nie skutkuja, wrecz przeciwnie zlep jest coraz mocniejszy, zostalo juz tylko 2-3mm dziurki.
    Od dzis zaczelam stosowac olej lniany, mam nadzieje ze podziala.
    Kolejna wizyta 6 stycznia, bardzo sie denerwuje :(

    MAGDAKRAUSE - Sro 30 Gru, 2009 11:36

    Jola a napisz jeszcze ,proszę, gdzie nabyłaś olej lniany ...
    agnes_aw - Pią 01 Sty, 2010 19:22

    U nas zlep znowu puszcza maść Ovestin znowu pomogła, po tygodniu stosowania 2 razy dziennie.
    jojer - Sro 06 Sty, 2010 07:29

    olej lniany kupilam w aptece - najpierw zapoznalam sie z ulotka-ksiazeczka, a potem kupilam 0,5l oleju za 22zl. To jest olej lniany budwigowy (do przechowywania w lodowce), chociaz z tego co wyczytalam na forum to powinien byc olej lniany tloczony na zimno.
    Na razie zadnych efektow nie widze, za wyjatkiem takiego ze mloda chetnie daje sie nim smarowac i traktuje to jak dobra zabawe. Wczesniej byl z tym problem.

    www.oleofarm.com.pl

    madziaa - Sro 06 Sty, 2010 12:53

    ja chyba zastosuje olej znowu,ale kupie ten z Poznania,bo tylko na nim widziałam postępy u Patii
    tak się zastanawiam czy zlep jest dziedziczny?czy jesli starsza córka miała to u młodszej jest zwiekszone ryzyko wystąpienia?

    julka.robaczek - Sro 17 Lut, 2010 21:03
    Temat postu: zlepianie warg sromowych
    witam.Właśnie odkryłam,że u mojej córci zlepiły się wargi sromowe.Co ciekawe zadaję sobie pytanie,jak mogłam to przeoczyć.Prosze o radę czy coś z tym robić na własną rękę,bo termin pani doktor ustaliła nam na maj dopiero i wcale miło ze mną rozmawiać nie chciała.Czy pomaga ten olej lniany?
    madziaa - Sro 17 Lut, 2010 21:46

    Ula jak najbardziej spróbuj olej zastosować a pediatra nic Wam nie przepisał?
    julka.robaczek - Nie 21 Lut, 2010 14:43

    Pani pediatra odesłała nas ze skierowaniem do Ginekol.dziec. a ta ustaliła termin dopiero na maj.Pediatra powiedziała,że na tym się nie zna i nic nie doradzi.poszłam do innej pediatry też się z tym nie spotkała,więc jestem w kropce -czy mam szukać innej doktor?czy coś .Badanie moczu zrobiłam wynik wyszedł dobry bez bakterii.sama nie wiem co mam robić
    madziaa - Nie 21 Lut, 2010 16:16

    julka.robaczek napisał/a:
    wynik wyszedł dobry bez bakterii.sama nie wiem co mam robić
    to spokojnie jesteście w dobrej sytuacji,tylko kontroluj mocz
    ja zrobiłabym tak :poszła do ginegologa lub sprawdzonego chirurga po maść,pamiętaj żeby niepozwolić rozrywać zrostu na żywca

    julka.robaczek - Nie 21 Lut, 2010 16:24

    ok,a możesz podać co to za maść?
    julka.robaczek - Nie 21 Lut, 2010 16:27

    tzn.czy stosowałaś jakąś maść swojej córeczce?Chodzi mi o to żeby była pewna,
    madziaa - Nie 21 Lut, 2010 16:31

    wiesz co stosowałyśmy kilka Triderm,okelop i jescze jaieś musisz poszukać w moich postach lub w tym temacie ,oczywiście nam nic niepomogło największy rezultat widziałam po oleju ale Patii do tej pory ma zrost i tzrymam się słów mojego gin że w okresie dojrzewania zrost sam puści
    julka.robaczek - Nie 21 Lut, 2010 21:22

    dzięki serdeczne.zaczęłam już parę dni tym olejem smarować,pomału żeby małą nie zrazić.na razie ok,ale boję się żeby się całe nie skleiły .mam nadzieję że to cos pomoże.Pozdrawiam.
    madziaa - Nie 21 Lut, 2010 22:42

    też mam taką ndzieje,nasz zrost jest taki sam jak był gdzy go "wykryliśmy" czyli jakieś 4lata
    agnes_aw - Nie 21 Lut, 2010 23:40

    Witam .
    Spróbuj smarować maścia alantan, nam pomógł ,żeby zrost się nie powiększał a dodatkowo tridrerm i ovestin
    Pozdrawiam.
    Będzie dobrze trzeba smarować konsekwentnie i systematycznie i powinno być dobrze

    Jerzy Czyż - Sro 24 Lut, 2010 08:24

    agnes_aw napisał/a:
    Spróbuj smarować maścia alantan, nam pomógł ,żeby zrost się nie powiększał a dodatkowo tridrerm i ovestin


    Jedynym lekiem z powyzej wymienionych mającym wpływ na rozklejanie jest Ovestin (krem hormonalny)

    madziaa - Sro 24 Lut, 2010 12:44

    Jerzy Czyż napisał/a:
    Jedynym lekiem z powyzej wymienionych mającym wpływ na rozklejanie jest Ovestin (krem hormonalny)
    to po co lekarze zapisują inne maści :-? chyba sami niewiedzą co na co jest a nasze dzieci są królikami :?
    Jerzy Czyż - Sro 24 Lut, 2010 13:43

    Inne maści działają osłonowo i/lub przeciwzapalnie. Skoro Ovestin empirycznie działa, zatem powodem synechii są jakieś zaburzenia odżywienia skóry tej okolicy - estrogeny wpływają na trofię skóry narządów płciowych, stąd poprawa.
    agnes_aw - Sro 24 Lut, 2010 20:21

    Tak na rozklejenie jest ovestin ale to maść na receptę, wiec jak się czeka na wizytę można smarować innymi polecam alantan. U nas w ciągu kilku dni zarosło się cała cewka moczowa i gdybyśmy smarowali wcześniej maścią natłuszczającą nie zarosło by to tak do końca.
    A właśnie nam zasugerowali , że to dieta dziecka moze mieć na to wpływ. Dziecko było karmione słoiczkami a najczęściej coś z indykiem. I to może być właśnie powód, problemów hormonalnych u dzieci. Teraz nie mamy problemów ale moje dziecko nie je kurczaków indyków oraz jaj fermowych , (staramy się kupować po wsiach).

    madziaa - Sro 24 Lut, 2010 21:40

    teraz to we wszystkim coś jest :razz: moja babcia mówi że to przez Czarnobyl :x
    Michorek - Pon 01 Mar, 2010 22:17

    Witajcie
    Moja córeczka ma 3,5 roku.Zlepianie warg zauważyłam jak miała 9 miesięcy.Poszłam do ginekologą(swojego!) i cały zabieg nie trwał 5 minut.Naprawdę,mała nawet nie zapłakała...Potem byłam już u chirurga dziecięcego bo niestety zlep sie pojawił jak Mała poszła do przedszkola.Pani chirurg posmarowała zlep żelem znieczulającym i ...rozlepiła.Potem tylko wieczorem Mała płakała chwilkę przy siusianiu.No i dzisiaj ,po 3 miesiącach znowu pojawił sie częściowy zlep.Co zrobiłam? A no poprosiłam u lekarz o receptę na lignokainę i przed kąpielą -rozlepiłam.Bałam się jak diabli,ale stwierdziłam,że to lepsze niż chodzenie po lekarzach,szpitalach.Potem po kąpieli przemyłam rivanolem i natłuściłam.Teraz śpi smacznie.Rano już nie powinno nic piec przy siusianiu.A jedna pani doktor stwierdziła,żę to nic innego jak damski odpowiednik stulejki u chłopców.I tak to trzeba traktować.W środę zrobię jeszcze badanie moczu,kontrolnie.Pozdrawiam

    agusruda - Nie 07 Mar, 2010 12:40

    Witam.
    Moja córka ma 13 miesięcy. Wczoraj zauważyłam, że i my mamy problem ze sklejeniem warg sromowych. Zobaczywszy to przeraziłam się, zwłaszcza że zawsze wiedziałam o tym problemie i sprawdzałam. I zawsze wydawało mi się, że jest ok, a to dlatego, że Weronika nie ma sklejonych warg mniejszych ze sobą, natomiast ma sklejone wargi mniejsze z większymi - z jednej strony całkowicie, z drugiej od dołu do połowy. Przekopałam internet i nie znalazłam nigdzie informacji o takim przypadku. Znalazłam to form, ale powiem szczerze, że już jestem totalnie wykończona i nie przeczytałam całego wątku. Czy Wy może spotkaliście się z takim przypadkiem? Jakie jest postępowanie? Będę wdzięczna za jakieś informacje.
    Pozdrawiam

    Michorek - Nie 07 Mar, 2010 13:27

    Masz może jakiegoś zaufanego pediatrę? Pokaż mu córeczkę i zobaczymy co doradzi...ja nie mam pojęcia.U nas było sklejone wejście do pochwy.Nie denerwuj się,wiem że człowiekowi krew z mózgu odpływa jak to zobaczy,córcia jest jeszcze malutka,nic nie będzie pamiętała :)
    powodzenia

    jojer - Sob 21 Sie, 2010 20:23

    agusruda napisał/a:
    Witam.
    Moja córka ma 13 miesięcy. Wczoraj zauważyłam, że i my mamy problem ze sklejeniem warg sromowych. Zobaczywszy to przeraziłam się, zwłaszcza że zawsze wiedziałam o tym problemie i sprawdzałam. I zawsze wydawało mi się, że jest ok, a to dlatego, że Weronika nie ma sklejonych warg mniejszych ze sobą, natomiast ma sklejone wargi mniejsze z większymi - z jednej strony całkowicie, z drugiej od dołu do połowy. Przekopałam internet i nie znalazłam nigdzie informacji o takim przypadku. Znalazłam to form, ale powiem szczerze, że już jestem totalnie wykończona i nie przeczytałam całego wątku. Czy Wy może spotkaliście się z takim przypadkiem? Jakie jest postępowanie? Będę wdzięczna za jakieś informacje.
    Pozdrawiam


    U nas oprocz czesciowego zlepu wejscia do pochwy mamy tez zlep boczny. Postepowanie jest dokladnie takie samo, wiec smarowanie Ovestinem aby rozkleic, a potem dbanie o higiene i aby sie nie sklejalo. Teraz uzywamy Linomag - tlusty, z oleju lnianego i jakos idzie. Trzeba tez zbadac co powoduje zlep - czy to niedojrzalosc hormonalna tkanki, czy bakteria. U nas jest gronkowiec, odporny na wiekszosc atybiotykow, wiec bedziemy sie dlugo z tym bujac, bo nie mozemy przeprowadzic antybiotykoterapii ze wzgledu na zly stan zdrowia corki.
    Jedno jest pewne, rozrywanie na zywca czy ze znieczuleniem, nie przynosi wiekszych i trwalszych efektow - powoduje tylko bol i strach u dzieci. U nas skonczylo sie urazem psychicznym i musielismy corke poddac nawet terapii u psychologa, bo po ostatnim zabiegu zaczela sie glodzic i wykazywac agresje. Ale pociesze, nie u wszystkich dzieci az tak drastyczna reakcja musi zajsc :) Nasza okazala sie nadwrazliwa...

    mona22 - Pon 23 Sie, 2010 10:28
    Temat postu: Moja historia jest podobna... a w zasadzie jej początek
    Zaczęło się podobnie - przez przypadek odkryte zlepienie warg sromowych i całkowite pochwy u mojej niespełna 10 miesięcznej córki (zasługa mojej niani, która miała porównanie, bo wychowuje starszą o 6 miesięcy dziewczynkę). Oczywiście nie jestem w stanie ustalić czy było tak zawsze czy jest od jakiegoś momentu, bo nigdy wcześniej nie słyszałam o problemie, a różni lekarze oglądali jej okolice intymne (pediatra, neurolog, alergolog, położna, pielęgniarka) i nikt mi nie sygnalizował problemów. A ja najzwyczajniej w świecie nie oglądałam jej pod tym kątem.
    Mój pediatra o dziwo był uświadomiony. Zalecił maść sterydową na rozlepianie i zalecił konsultację z ginekologiem dziecięcym. Zanim się tam udała odwiedziłam urologa, bo problemy z układem moczowym wydały mi się bardziej palące. Ten dosłownie "rzucił okiem" i stwierdził co następuje. "Do niedawna jeszcze dążono za wszelką cenę do rozdzielenia tych warg, ale to bez sensu, bo one i tak będą się zlepiać. Stosuje się maści sterydowe, ale pulsacyjnie, tzn. 2 miesiące smarujesz do rozlepienia, 3 miesiące pielęgnujesz (linomag, wazelina), po czym one napewno znowu się zlepią, więc znowu trzeba będzie 2 miesiące smarować sterydem i tak wkółko. Więc przepisuję sterydy, tylko na wyraźne żądanie rodziców, którym to zlepienie przeszkadza. Bo prawda jest taka, że rozlepią się samodzilenie w okresie dojrzewania." Lekko mnie to uspokoiło, ale pobierzność obserwacji jednocześnie nie pozwoliła mu zaufać w 100%.
    Odwiedziałam ginekolog dziecięcą we Wrocławiu, Panią Izabelę Gasińską, która jest jednocześnie endokrynologiem i do której mam 100% zaufanie (prowadziła moją ciążę i wiem, że jest niezwykle starannym, dbającym o pacjenta lekarzem).
    Ona zaleciła maść OVESTIN. Mamy nią smarować przez okres wielu tygodni, najpierw aby rozlepić, a potem by odbudować nabłonek. Na pytanie o ewentualną szkodliwość takiej terapii odpowiedziala, że krem ten w pochwie wchłania się jedynie w 5%, a co dopiero smarowany powierzchniowo po skórze. Twierdzi, że to jest terapia bezpieczna. Potem higienia, hiegiena, natłuszczanie, natłuszczanie. Oczywiście zaleciła badanie moczu i napewno pobierze wymaz z pochwy, by wykluczyć zakażenie bakteryjne. Zacznę też ją oswajać z nocnikiem. Ale skoro i 6 letnie dziewczynki cierpią na tą przypadłość, to nie wiem czy pieluchowanie ma faktycznie takie znaczenie ...
    Rozpisałam się , ale sama wiele skorzystałam z tego forum i chcę by wiedzy o problemie było jak najwięcej.

    asiczek79 - Nie 29 Sie, 2010 11:24

    My właśnie kończymy smarowanie ovestinem. Trwało to ponad 3 tyg. zanim do końca się otworzyły wargi sromowe.Też moja lekarka uważa że nic niebezpiecznego nie ma w smarowaniu powierzchownym, gdyż to za mała ilość tego hormonu i terapia ok.miesiąca nie wprowadzi zmian w organizmie małej.Mam nadzieję że już nawrotów nie będzie.Postaram się o to, choć wiem że nie raz nie można mieć na to wpływu.
    Napiszę Wam po krótce, że w pierwszym kontakcie z lekarzem,zostałyśmy skierowane do szpitala na ingerencję chirurgiczną.Nie poddawajcie się mamuśki i nie dajcie krzywdzić swoich dzieci,przede wszystkim psychicznie,bo ranka się zagoi a uraz zostanie.Szukajcie po prostu dobrego lekarza:)My w Łodzi znalazłyśmy świetną Panią dr.Jeśli któraś z Was potrzebuje to podam namiary.A moja 2 latka sama przynosi mi kremik i każe sobie smarować,bo pitunia chora:)

    magda27 - Nie 29 Sie, 2010 21:59

    Witam Was goraco,,trafilam do was poniewaz dzisiaj zauwazylam ze moja 21 miesieczna cora ma zrosniete wejscie do pochwy :sad: co az mnie oslabilo....wczesniej niemiala wiec zaniepokilam sie,,uzywamy i chusteczek nawilzajacych i pampersow,,,natasza bardzo duzo sika ale bardzo duzo pije plynow wiec to chyba z tym wiarzace....ale ostatnio wlasnie zauwazylismy ze nielubi byc bez pampersa a uwielbiala,,,niezalatwi sie do nocnika oraz pociera pielucha tetrowa z ktora spi okolice pochwy jak jest bez pampersa...moje pytanie brzmi co mam robicccccc poniewaz niechce narazac jej na kontakt z lakarzami jesli to niepotrzebne poniewaz ona jak widzi bialy fartuch dostaje trzesawicy czyli placze drze sie trzyma kurczowo i niedaje si edotknac a czytwaszy niektore wypowiedzi rozcinania mechanicznego jestem za nie wiec pomozcie powiedzcie czy jesli zdobede masc ostavin(jesli nieprzekrecilam nazwy)i bede smarowac to pomoze cos,mascia z witamina a i olejem lnianym???czy to pomoze,,,czy musze isc dolekarza ratujcie bo w mojej glowie rodza sie rozne rzeczy zeby jej niezaszkodzic a za 2 tygodnie wyjedzamy na wczasy do turcji i boje sie zebym za pozno niezarwagowalo pomozcie bede wam wdzieczna Magda
    madziaa - Pon 30 Sie, 2010 09:47

    Witaj Magdo
    oddaj mocz do analizy,tak kontrolnie
    ja osobiście jestem zwolenniczką pozostawienia zlepu sobie samemu,lub smarowanie go maścia/olejem

    magda27 - Wto 31 Sie, 2010 13:01

    Aiek a powiedz mi ile razy dzieniie i jaka iloscia smarowac zrost mascia ovestinnn???












    asiczek79 napisał/a:
    My właśnie kończymy smarowanie ovestinem. Trwało to ponad 3 tyg. zanim do końca się otworzyły wargi sromowe.Też moja lekarka uważa że nic niebezpiecznego nie ma w smarowaniu powierzchownym, gdyż to za mała ilość tego hormonu i terapia ok.miesiąca nie wprowadzi zmian w organizmie małej.Mam nadzieję że już nawrotów nie będzie.Postaram się o to, choć wiem że nie raz nie można mieć na to wpływu.
    Napiszę Wam po krótce, że w pierwszym kontakcie z lekarzem,zostałyśmy skierowane do szpitala na ingerencję chirurgiczną.Nie poddawajcie się mamuśki i nie dajcie krzywdzić swoich dzieci,przede wszystkim psychicznie,bo ranka się zagoi a uraz zostanie.Szukajcie po prostu dobrego lekarza:)My w Łodzi znalazłyśmy świetną Panią dr.Jeśli któraś z Was potrzebuje to podam namiary.A moja 2 latka sama przynosi mi kremik i każe sobie smarować,bo pitunia chora:)

    magda27 - Wto 31 Sie, 2010 13:04

    madziaa napisał/a:
    Witaj Magdo
    oddaj mocz do analizy,tak kontrolnie
    ja osobiście jestem zwolenniczką pozostawienia zlepu sobie samemu,lub smarowanie go maścia/olejem



    Dzieki MAdziu za odpowiedz,,ja sie boje zostawic go samej sobie,choc mala niema prpblemow z drogami moczowymi odpukac...ale udalo i sie zalatwic recepte na masc ostavin(o ile dobrze napsialam)i od dzis smarujemy,,olej lniany tez zakupilam i juz zaczelam smarowac,,niestety u nas wokolicyniema ginekologa dzieciecego ale termin mam ustalony dopiero na 6 wrzesnia do ginka dzieciecegow katowicach chociazby zeby zobaczyla mala to pojade,natomiast bezczynnie niebede siedziec i bede smarowac olejem i mascia,,,nasz kraj jej zacofany na 20 ginkow ktorych obdzownilam 2 osoby wiedziala o co chodzi,,,a na necie ciezko znalesc dobrego ginekologa dla dzieci takze az szok pomyslec ze Polska jest tak zacofanym krajem zeby niebylo lekarzy dla dzieci nawet prywatnie:(no nic,,,zobaczymy czy beda efekty pozdrawiammm

    Kasia - Wto 31 Sie, 2010 21:25

    Hej, a tak z ciekawości do którego ginekologa dzieciecego w Katowicach sie wybierasz? Moze ci cos doradze lub odradze?
    madziaa - Sro 01 Wrz, 2010 13:00

    ja byłam z Patrycją u swojego ginekologa,który był zorientowany w temacie
    magda27 napisał/a:
    ,ja sie boje zostawic go samej sobie,choc mala niema prpblemow z drogami moczowymi odpukac..
    doskonale Cię rozumiem,my wszędzie byłyśmy chirurg,nefrolog,ginekolog,endokrynolog,usg wszystko ok więc zostawiam go tak jak jest
    magda27 - Sro 01 Wrz, 2010 13:04

    madziaa napisał/a:
    ja byłam z Patrycją u swojego ginekologa,który był zorientowany w temacie
    magda27 napisał/a:
    ,ja sie boje zostawic go samej sobie,choc mala niema prpblemow z drogami moczowymi odpukac..
    doskonale Cię rozumiem,my wszędzie byłyśmy chirurg,nefrolog,ginekolog,endokrynolog,usg wszystko ok więc zostawiam go tak jak jest


    to super ze wszystko ok,ale zaczerpnelas porady az tak wielu fachowcow wiec jestes spokojna,ja niestety po wydzownieniu do naprawde wielu 2 tylko wiedzialo jak top sie je,,a jest zbyt mala zebym ja zostawila bez porady tego ginekologa ja i tak jestem uprata i mam swoje zdanie wiec niedam tego rozciac,,,ale oko fachowca(a mysle z eona sie zna :/ )dobrze mi zrobi na zaspokojenie sumienia:) i dobra dziecka bo o to tu chodzi:)

    Envie - Sro 01 Wrz, 2010 18:01

    moja córeczka ma 2 miesiące, byliśmy dzisiaj na szczepieniu
    pani doktor pochwaliła Alę że ładnie waga przyrasta, że śliczna skórka, że grzeczna, ładnie główkę podnosi ładnie bioderka odwodzi ale podklejają jej się wargi sromowe i żeby na nie uważać, ale jak??
    nie powiedziała nam nic odnośnie tego co i jak robić, oglądałam jej te wargi i ja naprawdę nic takiego nie widzę... w jaki sposób to się objawia, czymś to się smaruje?

    mama miśka - Sro 01 Wrz, 2010 18:26

    Poczytaj sobie ten watek. Zapobiegawczo mozesz wargi sromowe smarować tłustą mascią lub kremem, albo kupić olej lniany rekomendowany przez niektóre mamy.
    MAGDAKRAUSE - Sro 01 Wrz, 2010 19:08

    Chodzi głównie o natłuszczanie tego zlepu bądź miejsca w którym powstaje zlep.W temacie znajdziesz wszystko co wiemy na ten temat.
    Envie - Sro 01 Wrz, 2010 20:39

    mama miśka, Linomag A+E ( wersja bez tlenku cynku, który zlepia) może być? gdyby było mocno nie tak to by chyba lekarka zleciła badania i coś robiła... kurde nawet nie powiedziała na czym to polega, my w domku przy kąpieli i zmianie pieluszek oglądamy i rozwierają się i mniejsze i większe wargi \widać ujście pochwy
    Envie - Sro 01 Wrz, 2010 20:40

    MAGDAKRAUSE, widzę że Twoja córeczka też Alicja :)
    MAGDAKRAUSE - Sro 01 Wrz, 2010 20:53

    Envie napisał/a:
    MAGDAKRAUSE, widzę że Twoja córeczka też Alicja :)

    Też Alicja i tez borykała się z tym problemem ;) Głowa do góry i tak naprawdę to nic groźnego - pod warunkiem,ze wykluczymy infekcje układu moczowego.

    Envie - Sro 01 Wrz, 2010 20:56

    gdyby była infekcja byłby pewnie płacz... a jest spokojna
    MAGDAKRAUSE - Sro 01 Wrz, 2010 21:17

    No to moim skromnym,niefachowym zdaniem natłuszczaj to miejsce i puki co niech Ci to nie spędza snu z powiek...bo nie ma większych powodów do zmartwień . Gdy Cię coś zaniepokoi to napisz...zawsze znajdziesz tu odpowiedź...choć wiadomo nasze forum czasem nie zastąpi wizyty u specjalisty ;)
    magda27 - Czw 02 Wrz, 2010 12:51

    Kasiu lekarka nazywa sie Dorota kuka-panasiuk(o ile nieprzekrecilam niczego)a przyjmuje na powstancow 31 w tym centrum zdrowia dziecka,znasz ja lub slyszalals o niej???

    Kasia napisał/a:
    Hej, a tak z ciekawości do którego ginekologa dzieciecego w Katowicach sie wybierasz? Moze ci cos doradze lub odradze?

    Kasia - Pią 03 Wrz, 2010 12:12

    niestety, kompletnie nic o niej nie slyszalam - mysle jednak, ze ta wizyta jest zbedna. lepiej zrob malej badanie krwi na poziom hormonów i okolo 7 roku zycia udaj sie dopiero na wizyte do endokrynologa, gdyby poziom nie byl w normie. ewentualnie wykonaj USG jamy brzusznej.
    magda27 - Sob 04 Wrz, 2010 12:01

    Kasia napisał/a:
    niestety, kompletnie nic o niej nie slyszalam - mysle jednak, ze ta wizyta jest zbedna. lepiej zrob malej badanie krwi na poziom hormonów i okolo 7 roku zycia udaj sie dopiero na wizyte do endokrynologa, gdyby poziom nie byl w normie. ewentualnie wykonaj USG jamy brzusznej.




    Dziekuje Kasiu za rade ale ju zpowterdzilam obecnosc na wizycie ale uwazam ze nic sie niestanie jesli pojade poniewaz i tak musze wejsc sama bez corki poniewaz ona na widok bialego fartucha dostaje spazmów:/wiec wejde najpierw ja zapytac wypytac i jesli bedzie koneicznosc pokazania malej wtedy zrobie to szybko,,,a chce j apokazac poniewaz stosuje ovastin u niej wiec lepiej zeby byla pod kontrola lekarza jakiegololwiek niz zeby niebyla wogole,,,ale pocieszajace jest to ze ciesze sie ze smaa zdecydowalam sie zastosowac ten krem poniewaz uzywam go od wtorku a widac u mamlej znaczne poprawienie tzn,,zlep puszcza,zrobil sie calkiem przezorczysty rozciagliwy wiec wszystko jest w jak najlepszym porzadku,,,,,natomiast endokrynol owszem ale jak zwykle u mnie w miescie niema zadnego takiego lekarza dla dzieci wiec nzowu poszukiwania itddd a ja niejestem zwolennikiem chodzenia po lekarzach i meczenia malej ale ta sprawa uwazam wymaga konsultacji fachowego oka tylko i wylacznie zeby zobaczyla czy wszystko ok ja i tak neipozowle przerwac tego wiec o to sie niemarwt ale musze pokazac ja poniewaz wyjedzamy 14 n awczasy do turcji wiec musze wiedziec czy oby niebylo pozniej prpblemow z bakteriam zarazkami itdddd ale teraz widze ze krem przynosi rezultaty i z tego sie ogromnie ciesze ale sie rozpisalam dzienkuje jeszcze raz za pomoc i napisze jak wroce od lekarza co Pani dr powiedziala:)

    madziaa - Sob 04 Wrz, 2010 20:51

    Magda ja Ci powiem że tylko w naszym przypadku lekarzem dziecięcym była nefrolog,resztę miałam swoich dorosłych lekarzy lub poleconych przez innych lekarzy
    Niestety ja wszędzie byłam na prywatnych wizytach,więc wydałam majątek

    magda27 - Pon 06 Wrz, 2010 13:04

    Kasia napisał/a:
    niestety, kompletnie nic o niej nie slyszalam - mysle jednak, ze ta wizyta jest zbedna. lepiej zrob malej badanie krwi na poziom hormonów i okolo 7 roku zycia udaj sie dopiero na wizyte do endokrynologa, gdyby poziom nie byl w normie. ewentualnie wykonaj USG jamy brzusznej.



    Witaj Kasiu my wrocili od Lekarza(ginekologa dzieciecgo)i jestemy zadowoleni,Pani doktor super,miala podejscie do nataszy,natasza pokazala niezaplakala nic wszystko wporzadku mamy jeszcze smarowac mascia 10 dni i za 2tyg do kontroli wiec miejmy nadzieje ze sie rozklei samo:)teraz mala spi bo podroz meczaca wiec dychamy pozdrawiam

    anks - Pon 27 Wrz, 2010 21:04

    Witajcie
    Byłam tu już kiedyś przez chwilę, jakieś trzy lata temu, ale potem problem zniknął, urodziła się druga córcia i tak jakoś wyszło...A teraz znowu problem:( Byłam przekonana,ze mam to już za sobą, druga niunia odpukać nie ma na razie problemu i oby tak pozostało, ale ta starsza (3,5roku), od kiedy nie ma pieluchy czyli od 1,5roku, to moja czujność spadła, od czasu do czasu starałam się kontrolować sprawę, ale wszystko było ok, więc jakoś odpuściłam i coś mnie tknęło dopiero dzisiaj,kiedy sprawdziłam starą nieużywaną pocztę i był tam mail bardzo stary od innej zrozpaczonej mamy,pomyślałam że może patrzę nie tak...bo właściwie tylko sprawdzam górną część i właśnie przed godziną sprawdziłam to jeszcze raz...i co...i jest zlep od dołu i po bokach, no co za głupia baba ze mnie, tyle się namęczyłyśmy,zebym znowu popełniała te same błędy, martwię się,ze mała już nie taka mała, nie wiem jak ta wizyta u gin, na razie nie mogę się dodzwonić, ale chyba znowu do Was dołączę, o ile mnie znowu przyjmiecie, bo jak trwoga to do...uronefu...od jutra rozpoczynam bitwę 2

    anks - Pon 27 Wrz, 2010 21:32

    Najbardziej jestem wściekła na siebie,że dopóki była pielucha dbałam o to przy każdej okazji, profilaktycznie smarowałam linomagiem, rozchylałam, potem mała zaczęła się buntować, wszystko było ok to odpuściłam, ale jestem durna! Tak mi jej szkoda, wydawało mi się,ze już będzie dobrze a dla niej to niepotrzebna trauma to całe smarowanie w tym wieku, teraz już nie odpuszczę tylko tak sobie myślę do jakiego wieku, przecież w pewnym momencie to naprawdę może stać się dla niej traumą, no nic jutro znajdę jakiegoś lekarza, mam nadzieję,ze uda mi sie tego co ostatnim razem i zobaczymy, pozdrawiam i dziękuje, ze wciąż tu jesteście i mogę się wygadać;)
    mama miśka - Pon 27 Wrz, 2010 23:19

    anks napisał/a:
    potem mała zaczęła się buntować, wszystko było ok to odpuściłam, ale jestem durna!


    Nie jesteś temu winna! To naturalne, że gdy dzieci rosną i zaczynają protestować, gdy się im za bardzo manipuluje przy genitaliach, to staramy się siłą nie przełamywać ich oporu.
    Po prostu zajmiesz się nią teraz i tyle. Będzie dobrze!

    anks - Sro 29 Wrz, 2010 16:16

    Cześć dziewczyny
    Trochę za bardzo panikowałam jak sie okazało, byłam dzisiaj u gina, niestety nie udało mi się do tego co ostatnim razem-urlop, ale ogólnie jestem zadowolona, zlep nie jest jakoś bardzo duzy, trochę od góry i trochę od dołu, tym razem nie było "rozlepiania", ovestin i natłuszczanie, chociaż prawdę mówiąc mam ochotę spróbować samym natłuszczaniem, boję się,ze "uzależni" się od ovestinu, ale zobaczę jak nam pójdzie, na razie natłuszczamy linomagiem.

    -agniecha- - Sob 23 Paź, 2010 22:55
    Temat postu: szok.....
    Jeżeli pozwolicie wyżalę się również - jaką drogę przeszłam, aby u mojej obecnie 2,5-letniej córki zdiagnozowano zlepienie warg. Może to źle świadczy o mnie, ale odkąd pamiętam - czyli praktycznie od urodzenia wszystko wyglądało - tak jak obecnie. Młoda jest moja pierwsza i póki co jedyną córką i nigdy w życiu nie przypuszczałam, że u tak małych dzieci powinna być widoczna "dziura" - jak to określiła moja obecna ginekolog dziecięca.
    Zacznę od początku. W marcu moja córka zaczęła się dziwnie zachowywać, mianowicie siadała na podłodze, w rozkroku i podparciem rąk o podłogę i podskakiwała - "hopa hopa" jak to określiła sama. Wykonałam badania na obecność pasożytów, badania moczu - wyniki były w porządku, popędziłam do mojego pediatry - dał mi skierowanie do neurologa, ale nie badając i nie oglądając córki stwierdził, ze jest to forma onanizmu dziecięcego. Wizyta u neurologa również przeszła pozytywnie - jedynie potwierdził słowa pediatry. I oczywiście odwracać uwagę. Nie dało mi to jednak spokoju - bowiem odwrócenie uwagi okazało się najtrudniejsze - żadne zabawy, działania nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Po drodze jeszcze wizyta u psychologa dziecięcego, który w sumie nie wniósł niczego nowego, poza tym, że po obejrzeniu nagrania "hopa hopa" stwierdził, że pierwszy raz widzi taki sposób onanizmu. Powtórzyłam badania moczu i ponownie ok. Zapisałam się na wizytę do ginekologa dziecięcego - zakładając, że może przyczyną jest infekcja dróg rodnych. Podczas wizyty jak tylko przedstawiłam "problem" padły dwa pytania: czy robiłam badania moczy i czy córka ma wszystkie dziurki? Na początku zdziwiło mnie drugie pytanie, ale odparłam, że od zawsze jest tak jak teraz, także wszystko jest na miejscu. Po obejrzeniu córki oczywiście okazało się, że młoda ma zrośnięte wargi sromowe. I jest to przyczyna jej zachowania, bowiem część moczu dostaje sie pod zrośniecie i powoduje to, pieczenie, swędzenie - w zależności od przyjętego pożywienia jest to bardziej lub mniej dokuczliwe. Szczerze mówiąc przeżyłam lekki szok... i taką złość, że dziecko praktycznie meczy się z tym widocznie od marca tego roku, a może i nawet znacznie dłużej.....
    Obecnie smarujemy od 5 dni kremem Oekolp - nie widać jeszcze zmian, ale mam nadzieję, że do 2 tygodni będzie we wszystkim poprawa.....
    pozdrawiam wszystkich i dzieki za wysłuchanie :)

    asiczek79 - Pon 25 Paź, 2010 14:53

    Wydaje mi się Agnieszko,że nie masz co liczyć na 2 tyg.Myśmy się smarowały ok miesiąca,żeby do końca puściło,tyle,że ovestinem(podobne działanie).Nasz zrost był od ok 2 miesięcy,Więc myślę,że u Ciebie może to potrwać dłużej.U nas od momentu otwarcia jest ok,ale młoda jest podmywana 2 razy dziennie(nawet jak jestem padnięta),żeby odgonić wszelkie infekcje które sprzyjają zlepowi.Będzie ok.Najważniejsze,że wiesz już od czego Twoja mała się tak zachowywała.
    martynka76 - Pon 25 Paź, 2010 20:13

    Witam, mamy podobny problem. Moja córeczka ma 2 latka. Ok 2,5 tygodnia temu zauważyłam ze ma sklejone wargi mniejsze. Zlep jest dość duży bo prawie na całej długości. Widać tylko malutką dziurkę. Problemów z siusianiem nie ma. Niestety nie wiem jak długo to ma :( Proszę poradźcie bo mam mętlik w głowie. Badanie moczu ok. Byłyśmy u pediatry, która od razu dała skierowanie na zabieg w narkozie. Jednak dla mnie to juz ostateczność. Najpierw chce spóbowac pomóc córeczce w mniej inwazyjny sposób. Dodam ze ona boi sie lekarzy jak ognia :( płącze okropnie i nie da sie badać. Zapisałam nas do ginekologa dziecięcego ale termin dopiero za 3 tyg. Bo to jedyny lekarz z taką specjalizacją w okolicy. Od tygodnia smaruje córeczce zlep po kąpieli alantanem na zmianę z wazeliną. Ale efektów nie ma żadnych. Prosze napiszcie mi cos wiecej na temat tego ovestinu? Czy daje efekty? Co z przenikaniem do organizmu? I ile razy i jak długo to stosować? Trochę boje sie o skutki uboczne. Dziękuje bardzo za odp.
    asiczek79 - Pon 25 Paź, 2010 21:44

    Jakbym czytała swoją historię.Tak samo nas potraktowali,zlep też po całości z małą dziurką na siusiu.Badanie moczu wyszło ok.Od pediatry dostałyśmy skierowanie na cięcie(wyrzuciłam je zaraz za drzwiami).Prywatnie ginekolog chciała rozrywać siłą.Dopiero druga Pani dr przepisała nam maść hormonalną ovestin i bezstresowo puściło po 4 tyg.smarowania samego miejsca zlepienia.Z tego co wiem możesz zażądać przepisania tej maści u zwykłego pediatry.Jeśli mała nie ma objawów typu zapalnego ,to chyba najlepszy sposób-bezstresowy.2 razy dziennie po podmyciu smarujesz i już.Nasza gin. powiedziała że taka mała ilość tego kremu nawet przez kilka tygodni nie jest jakimś zagrożeniem.Jeśli pediatra Ci nie będzie chciała przepisać idź do swojego ginekologa.Nie musi być dziecięcy żeby znać temat.U nas akurat była dr.dla dorosłych i dla dzieci,ale inni dobrzy lekarze też znają ten problem i myślę że przepiszą Ci bez oglądania małej,tylko po opisaniu Waszej historii.
    martynka76 - Pon 25 Paź, 2010 22:12

    Dziekuje bardzo za odp :) Wiele nerwów mnie to kosztuje i nieprzespanych nocy. Jutro postaram sie załatwić recepte na Ovestin. Jeszcze jedno mnie niepokoi, chodzi o to ze córeczka ma lekkie zaczerwienienie wzdłuż zlepu, ktore pojawiło sie jakies 2-3 dni temu. Wczesniej było ok. Być moze jest to spowodowane smarowaniem alantanem. Piszesz o stanie zapalnym. Czy wiesz moze czy takie zaczerwienienie moze świadczyć o stanie zapalnym?
    asiczek79 - Pon 25 Paź, 2010 22:28

    Myślę,że stan zapalny zacząłby się od środka.Objawem przeważnie jest pieczenie,swędzenie bądź szczypanie.Być może,że zaczerwienienie jest od tego kremu co stosujesz.Od razu Ci mówię,że w takich przypadkach pomoże tylko maść z hormonem,więc możesz odpuścić tamto smarowanie.Jeśli się otworzy wtedy możesz zastosować jakąś maść na gojenie i natłuszczać.Aby się rozkleiło pomoże tylko chirurg lub krem z hormonem.Spokojnie,ja też nie spałam jak zauważyłam problem.Teraz jestem spokojniejsza lecz nadal czujna.Uszy do góry.Trzeba stawić czoła temu dziwacznemu schorzeniu. :)
    martynka76 - Pon 25 Paź, 2010 22:53

    Mam nadzieje ze Ovestin pomoże. Napisze jak tylko bedą jakieś efekty. A jaką maść po odstawieniu Ovestinu poleciła ci twoja lekarka? Nie wiem czym później natłuszczać. Tyle tych specyfików na rynku ze wole coś poleconego :) A... jeszcze jedno pytanko jesli można :) czy od razu po rozklejeniu odstawić Ovestin?
    Jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI !!!!

    asiczek79 - Pon 25 Paź, 2010 23:34

    Wiesz to rozklejenie nie puści tak w całości od razu.Będziesz widziała gdzie jeszcze trzymaj wtedy nadal smaruj.Jak puści całkowicie to jeszcze ze 3 dni posmaruj ovestiem.My smarujemy cicatridiną 2 razy dziennie.To jest krem na różnego rodzaju rany, aby poprawić kondycję tej zlepionej skóry.Nasza gin powiedziała,że nie powinno za długo stosować kremów natłuszczających,bo wtedy organizm przyzwyczaja się i "nie natłuszcza" się sam.Na razie mamy wysmarować całą tubkę i zobaczymy.Mam nadzieję,że nie będzie nawrotów choć wiem,że to cholerstwo lubi nawracać.Niektórzy stosujądo natłuszczania i poprawienia kondycji miejsca zrostu linomag.
    martynka76 - Wto 26 Paź, 2010 21:53

    Dzisiaj udało mi sie wyprosić lekarkę o recepte na Ovestin. Juz kupiłam i posmarowałam. Teraz tylko pozostaje czekać z nadzieją na efekty. Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam wszyskie mamy :)
    asiczek79 - Wto 26 Paź, 2010 22:31

    Ja jużpo trzech dniach samarowania zauważyłam,że zlep zrobił się taki bardziej rozlazły.Cieszyłam się jakbym wygrała w lotka:).Napisz jak zacznie się rozklejać.Powodzenia!
    -agniecha- - Pią 29 Paź, 2010 22:11
    Temat postu: kroczek do przodu
    Musze to napisać :) - po 10 dniach stosowania maści jest różnica -wprawdzie malutka, ale zrobiło się wszystko tak jakby bardziej miękkie i dosłownie odeszło na 1 mm. Nigdy nie spodziewałam się, że może to tak podnieść na duchu i spowodować uśmiech na twarzy ....:)
    Byle tak dalej.......

    asiczek79 - Sob 30 Paź, 2010 09:21

    Super!Prędzej czy później, ale na pewno puści:)
    jojer - Sob 30 Paź, 2010 09:38

    a my znow bujamy sie z problemem - mam juz dosc, plakac mi sie chce i lapy mi opadaja z bezsilnosci. Wszystkie dotychczas stosowane kuracje zawiodly - ovestin, alantan, linomag, olej lniany, nasiadowki - zlep sie nie rozkleil, a nawet zrobil calkowity. Pewnie czeka nas zabieg.
    A tak bardzo sie staralam :(
    Najgorsze w tym wszystkim jest podejscie lekarzy oraz dlugie oczekiwanie na wizyty. A ja nawet nie wiem, jak dlugo z tym problemem mozna czekac.

    madziaa - Sob 30 Paź, 2010 10:08

    jojer napisał/a:
    ajgorsze w tym wszystkim jest podejscie lekarzy oraz dlugie oczekiwanie na wizyty. A ja nawet nie wiem, jak dlugo z tym problemem mozna czekac.
    Jola moja córa chodzi ze zlepem jakieś 4 lata już,niema żadnych innych objawów
    asiczek79 - Sob 30 Paź, 2010 18:12

    Zlep może dziecko mieć nawet do rozpoczęcia okresu dojrzewania.Jak zacznie się produkcja hormonu sam się otworzy.Zalecane jest jednak rozlepianie,gdyż zlep może (ale nie musi)powodować stany zapalne i wtedy powstaje problem.Dziwne że po ovestinie się nie rozkleiło bo to raczej skuteczny środek na rozklejanie.A może za krótko go stosowałaś?Spróbuj dłużej i tylko zlep,czyli ten szewek.
    -agniecha- - Sob 30 Paź, 2010 19:32

    W naszym przypadku było zrośniecie całkowite, po 7 dniach zaczęłam histeryzować, że nic się nie dzieje i co to będzie, ale tak jak już wspominałam po tych 10 dniach jest tycia tycia różnica i nie jest to tak jakby całkowita powierzchnia, a pojawiła się kreseczka, także po prostu cierpliwości cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości.........
    asiczek79 - Sob 30 Paź, 2010 21:31

    Dokładnie.U nas też tak było,że na całkowite rozklejenie czekałyśmy 4 tyg.więc nie zniechęcajcie się mamuśki tylko walczcie.Lepsze to niż zabieg chirurgiczny!Wytrwałości a będzie ok :)
    madziaa - Sob 30 Paź, 2010 21:32

    asiczek79 napisał/a:
    ziwne że po ovestinie się nie rozkleiło bo to raczej skuteczny środek na rozklejanie.A może za krótko go stosowałaś?Spróbuj dłużej
    Joanno przeczytaj dokładnie cały wątek to nie będziesz się dziwić że ovestin nie rozkleja
    asiczek79 napisał/a:
    Zalecane jest jednak rozlepianie,gdyż zlep może (ale nie musi)powodować stany zapalne
    przez kogo zalecane?! lekarza mają znikomą wiedze i rózne zdanie na ten temat
    Najważniejsze to kontrolować mocz i nie panikować (wiem na początku zawsze jest panika)

    martynka76 - Sob 30 Paź, 2010 21:38

    My smarujemy 5 dzień Ovestinem. Na razie nie widać żadnych efektów :(
    martynka76 - Sob 30 Paź, 2010 21:46

    Dziewczyny a ile razy dziennie smarowałyście? Ja smaruje raz, wieczorem po kąpieli. I nie wiem czy to wystarczy. Bardzo się boje tych skutków ubocznych. Pediatra mi nagadała, że to przenika do organizmu i żeby tego nie stosować. Inna z kolei dała receptę ale powiedziała ze raz dziennie. Szkoda gadać. W ogóle co lekarz to inna metoda leczenia.
    -agniecha- - Sob 30 Paź, 2010 22:11

    martynka76 napisał/a:
    Dziewczyny a ile razy dziennie smarowałyście? Ja smaruje raz, wieczorem po kąpieli. I nie wiem czy to wystarczy.



    Smaruje podobnie - raz dziennie po kąpieli (maścią Oekolp), podobnie po 5 dniach nic się nie działo - "coś" zaczęło się zmieniać po 10 dniu. Jestem - można powiedzieć - w początkowym etapie, ale mam nadzieję, że będzie tylko lepiej.....

    asiczek79 - Sob 30 Paź, 2010 23:05

    Słuchaj Magdo! Nie każdy lekarz to konował i nie każdy ma znikomą wiedzę na ten temat>moja pani dr akurat była zorientowana>a co do ovestinu to wiem ze nie koniecznie musi pomóc ale w większości przypadków jednak skutkuje i stąd moje zdziwienie>Wątek doskonale znam bo teżwiele nocy nie przespałam z tego powodu>Co do częstego kontrolowania moczu to akurat u nas w nim nic nie było i to pięciokrotnie<U nas przyczyną nie była infekcja dróg moczowych<
    Martyna nam zalecono smarowanie dwa razy dziennie i pomogło<

    asiczek79 - Sob 30 Paź, 2010 23:13

    Aha Martyna<jeśli chcesz się uspokoić co do działania maści to zapytaj lepiej ginekologa>Pediatra rzeczywiście może być nie zorientowana<Moja pediatra w ogóle nie słyszała o metodzie z maścią tylko od razu do chirurga nas skierowała<Na szczęście nie posłuchałam:)<gin powiedziała że aby ovestin powodował skutki uboczne musiałby byćstosowany całymi miesiącami a nie kilkoma tygodniami>
    asiczek79 - Sob 30 Paź, 2010 23:23

    I jeszcze jedno Magdo<Większość lekarzy jednak zaleca rozlepianie bo zdają sobie sprawę że gdy nastąpi stan zapalny który może być spowodowany tym że mocz będzie zalegał pod zlepem lub najzwyczajniej w świecie dziecko po antybiotykoterapi nabawi się zapalenia to będzie ogromny problem gdyż przez zlep nie przeniknie żadna maść przeciwzapalna<więc POCZYTAJ sobie dokładnie ten wątek zanim napniesz komuś nerwy swoim pochopnym słowem>
    martynka76 - Nie 31 Paź, 2010 07:16

    asiczek79 napisał/a:
    Aha Martyna<jeśli chcesz się uspokoić co do działania maści to zapytaj lepiej ginekologa>Pediatra rzeczywiście może być nie zorientowana<Moja pediatra w ogóle nie słyszała o metodzie z maścią tylko od razu do chirurga nas skierowała<Na szczęście nie posłuchałam:)<gin powiedziała że aby ovestin powodował skutki uboczne musiałby byćstosowany całymi miesiącami a nie kilkoma tygodniami>


    Ta pediatra, która mówiła o skutkach ubocznych też nas skierowała od razu do chirurga na zabieg. Pisałam o tym na samym początku. Już mnie uspokoiłaś :) za co bardzo Tobie dziękuje. Do gina dziecięcego jesteśmy juz zapisane, ale wizyta dopiero za 2 tygodnie. To niestety jedyny taki specjalista w mojej okolicy. Trochę popytałam i poczytałam na jej temat i juz wiem, że ona robi taki "zabieg" na miejscu u siebie w gabinecie. Pewnie tak jak inne mamy pisały po posmarowaniu emlą itd... Więc chyba sobie ją darujemy. Moja córcia na widok lekarzy dostaje histerii wiec nie wyobrażam sobie tej wizyty. Z moczem wszytko ok. Wiec będziemy smarować i poczekamy. Przyznam się ze nie daje mi to spokoju i doczekać się nie mogę na minimalne efekty :)

    martynka76 - Nie 31 Paź, 2010 07:41

    -agniecha- napisał/a:
    martynka76 napisał/a:
    Dziewczyny a ile razy dziennie smarowałyście? Ja smaruje raz, wieczorem po kąpieli. I nie wiem czy to wystarczy.



    Smaruje podobnie - raz dziennie po kąpieli (maścią Oekolp), podobnie po 5 dniach nic się nie działo - "coś" zaczęło się zmieniać po 10 dniu. Jestem - można powiedzieć - w początkowym etapie, ale mam nadzieję, że będzie tylko lepiej.....


    Nawet nie wiesz jak taka odp. potrafi podnieść na duchu :) Bardzo się ciesze, że u Was widoczne są efekty. Mam nadzieje, że ja też niedługo napisze na forum, że Ovestin działa. Pozdrawiam.

    madziaa - Nie 31 Paź, 2010 16:02

    Smarowałam 2razy dziennie
    Joanno jesteś na początku drogi więc nie masz pojęcia co jest przy jej końcu.Ile my "stare" bywalczynie tego forum nawalczyłyśmy się z lekarzami i samymi sobą
    Dlatego uważam że Twoje wywyższanie się i pouczanie mnie nie jest na miejscu
    Forum nie służy do kłótni a wymiany informacji i otrzymania/dawania wsparcia!
    P.S
    zum jest objawem a nie przyczyną

    asiczek79 - Nie 31 Paź, 2010 18:52

    Nie wiem czy zauważyłaś Magdo,ale to Ty raczej się wywyższasz uważając że Masz masz więcej wiadomości bo walczysz dłużej z problemem.Sęk w tym,że każda matka na tym forum opisuje swoje przeżycia i wydarzenia z tym związane i po to jest to forum.Nie koniecznie Twoje doświadczenia muszą być prawdziwe-oczywiście nie twierdzę że nie są,a wychodzi na to,że uważasz że tylko Ty masz rację no bo już walczysz z tym dość długo.Ja podzieliłam się uczciwie ze swoimi wiadomościami,które usłyszałam od naprawdę dobrej dr.gin.której dość długo szukałam,i to Ty moją wypowiedź "tłamsisz".Więc daj sobie spokój i pozwól innym wypowiadać to co przeszły i jak sobie radzą.
    MAGDAKRAUSE - Pon 01 Lis, 2010 17:30

    Pozwolę sobie się wtrącić i tym samym zamknąć (jako moderator) temat sprzeczki. Joanno nie chodzi o to kto ma większą wiedzę i która wiedza prawdziwsza.Ważne jest to dziewczyny,ze chcecie się nią dzielić z innymi w taki sposób w jaki potraficie!I dziękuję Wam za to w imieniu potrzebujących Waszej wiedzy rodziców! ;)
    martynka76 - Wto 09 Lis, 2010 20:45

    Chcę podzielić się z Wami dobrą wiadomością. 14 dzień smarowania. I właśnie zauważyłam, że zaczyna puszczać. Zlep zrobił sie cieńszy i zrobiła się malusieńka dziureczka. Zaczyna puszczać od dołu, jeszcze długa droga do rozklejenia, ale tak bardzo się ciesze ze są efekty. Myślałam ze sie nie doczekamy :)
    asiczek79 - Wto 09 Lis, 2010 23:46

    Cieszę się razem z Wami.Ważne,że zaczęło puszczać.Teraz już pójdzie szybciej bo krem zaczął już działać :) Będzie dobrze, zobaczysz. I byleby nie było nawrotów.Życzę Wam tego!
    sylweryna - Pią 19 Lis, 2010 10:21

    Witam serdecznie. Jestem mamą 1,5 rocznej Oli i wczoraj dowiedziałam się, że moja niunia ma częściowo zrośnięte/sklejone wargi sromowe. Dziś wertuję internet i natrafiłam na forum. Jeszcze nie przedarłam się przez wszystkie strony, ale już zdążyła się tu paru rzeczy dowiedzieć.
    Dostałyśmy od naszej pani pediatry skierowanie do hirurga a tu proszę, okazuje się że można bez zabiegu sobie poradzić stosując maści. O tym nasza pani doktor nie wspominała, choć uspokajała nas, że to dość częsta przypadłość u małych dziewczynek - wnioskuję więc że coś o tym słyszała. Pozostaje mi tylko umówić mała na konsultację do specjalisty - atakować chirurga dziecięcego czy od razu do ginekologa?

    asiczek79 - Pią 19 Lis, 2010 17:40

    Jeśli trafisz na chirurga dość obeznanego w tym temacie to ok.Ale ja wybrałam gin.dziecięcego,bo może nie słusznie ale mam wrażenie,że chirurdzy mają jednak zadanie ingerencji mechanicznej.Na gin dziecięcego też oczywiście miej oczy szeroko otwarte bo niektórzy rozrywają dziecinkę nie pytając o zgodę rodziców,więc wtedy wiej i szukaj takiego co poleci Ci mniej inwazyjną metodę.Zdaję sobie sprawę,że gin dziecięcego jest trudniej znaleźć niż chirurga dziecięcego,ale może jednak warto:)
    martynka76 - Pią 19 Lis, 2010 19:16

    Moja córeczka też od razu dostała skierowanie do chirurga. Jednak zanim zapisałam nas na wizytę podobnie jak ty przewertowałam internet i dzięki temu forum zdecydowałam się na mniej inwazyjny sposób, choć przyznam się ze miałam duże obawy zanim zastosowałam maść Ovestin. Receptę wyprosiłam od pediatry. Tak naprawdę odniosłam wrażenie ze za bardzo nie wiedziała co zrobić z tą "przypadłośćią" Zapisałam córeczkę do ginekologa dziecięcego, ale termin tak odległy ze jeszcze czekamy na wizytę. Od 3 tygodni stosujemy maść hormonalną Ovestin. Zlep puszcza. Została jeszcze połowa. Ale u nas zlep był na całej długości i do tego bardzo mocny. Robiłam tez córeczce 3 razy badanie moczu i wyniki zawsze ok. Ja odpuściłam sobie chirurga bo bałam się ze z tej wizyty będzie więcej szkody niż pożytku. Bałam się ze uraz psychiczny spowoduje ze nie będzie chciała dać się więcej dotknąć. A smarować trzeba żeby zapobiegać. Ja na twoim miejscu na razie bym zaczekała z chirurgiem, jeśli córeczka nie ma problemów z siusianiem. Poszukaj ginekologa dziecięcego i jak juz do niego trafisz to zapytaj o Ovestin. Nie pozwalaj żeby córeczce rozrywali bo z tego co słyszałam ginekolodzy tez stosują takie metody. Ja jeszcze konsultowałam sie ze swoim ginekologiem, który był bardzo dobrze zorientowany w temacie. Powiedział ze po mechanicznym rozklejaniu bardzo często zlep nawraca.I ze maść ovestin jest stosowana nawet juz u 6 miesięcznych dziewczynek ponieważ minimalnie się wchłania i przynosi efekty. Teraz moge ze swojego dotychczasowego doświadczenia napisać ze ciesze się ze nie musiałam córeczki narażać na stres związany z zabiegiem. Dzieci różnie reagują. Niektóre mamy pisały ze wszystko było ok. A sam zabieg rozklejenia u ginekologa trwał bardzo krótko. Ale moja córeczka to mały histeryk wiec zdecydowałam się na stosowanie maści.
    sylweryna - Pon 22 Lis, 2010 09:36

    Chmmm, pozostaje zlokalizować ginekologa dziecięcego, obawiam się jednak, że w moim mieście takowa instytucja nie funkcjonyje :? Może mój gin cokolwiek podwpowie.....
    -agniecha- - Sro 24 Lis, 2010 20:10

    mam pytanie do Was dziewczyny.... w poniedziałek zacznie się 6 tydzień smarowania maścią Oekolp, a wciąż rozklejenie nie jest całkowity - pozostało zrośniecie warg ok 3mm od góry, i na całości jest jeszcze jakby błonka. 8 grudnia mam dopiero kontrole u ginekologa - smarować dalej czy może lepiej od poniedziałku już tylko natłuszczać..... Póki co nie są widoczne żadne skutki uboczne... Konkretne pytanie to jak długo Wy smarowałyście maścią hormonalną zlep/zrośnięcie???
    pozdrawiam

    sylweryna - Czw 25 Lis, 2010 14:42

    My już po zabiegu.... Wcvzoraj byłam z małą u mojego gina (przyjął nas w szpitalu podczas swojego dyżuru). Miał tylko popatrzeć i ocenić czy to jest zlep czy zrost (pediatra nie potrafiła), tymczasem nic nie mówiąc (rozmawiać się właściwie nie dało bo córa darła się wniebogłosy już od progu :shock: ) rozdzielił wargi. Oczywiście zanim się dotknął do małej to posmarował ją maścią znieczulającą, w każdym razie zlep już rozłączony. Mamy teraz natłuszczać i rozchylać kontrolnie żeby się znowu nie skleiły.
    Po zabiegu Olcia miała problem z siusianiem - chyba ja piekło bo popłakiwała i długo wstrzymywała zanim się odważyła wysiusiać. Dzisiaj już bez żadnych problemów siada na nocniczek :wink:

    martynka76 - Czw 25 Lis, 2010 17:57

    -agniecha- napisał/a:
    mam pytanie do Was dziewczyny.... w poniedziałek zacznie się 6 tydzień smarowania maścią Oekolp, a wciąż rozklejenie nie jest całkowity - pozostało zrośniecie warg ok 3mm od góry, i na całości jest jeszcze jakby błonka. 8 grudnia mam dopiero kontrole u ginekologa - smarować dalej czy może lepiej od poniedziałku już tylko natłuszczać..... Póki co nie są widoczne żadne skutki uboczne... Konkretne pytanie to jak długo Wy smarowałyście maścią hormonalną zlep/zrośnięcie???
    pozdrawiam


    My smarujemy juz ponad 4 tygodnie i tak jak u twojej córeczki zlep puścił dopiero częściowo. U nas tez zostało jeszcze od góry. Skutków ubocznych tez nie zauważyłam. Na razie smarujemy dalej.

    justynaw1 - Sob 27 Lis, 2010 11:57

    Hej Dziewczyny,
    moja córka ma zlepione wargi sromowe mniejsze z większymi. Ostatnio przy okazji wizyty u nefrologa pokazałam to Pani Doktor, która potwierdzila moje obawy, ale stwierdziła, że w tym przypadku, kiedy są zlepione w ten sposób, a wszystko jest różowiótkie i nic złego się nie dzieje, to ona by to zostawila w spokoju. Miala któraś z Was taki przypadek?? Bo sama nie wiem czy rzeczywiście można sobie odpuścić ten temat czy lepiej poszukac innego lekarza.
    Justyna

    sylweryna - Wto 30 Lis, 2010 15:19

    Witam ;)
    U nas po zabiegu rozklejenia humory takie sobie..... Zauważyłam, że mała ma bardzo zaczerwienione wargi i właściwie cały środek niemal bordowy. Jutro idziemy znowu do gina..... Ech i znowu będzie wrzask i ogólny stres -mam tylko nadzieję że to nic powaznego...

    -agniecha- - Sro 08 Gru, 2010 22:37
    Temat postu: :)
    Po 6,5 tygodniach zrost/zlep został zwalczony:)) Teraz pozostało jak najczęstsze smarowanie-natłuszczanie linomagiem lub alantanem. Pani ginekolog pocieszyła nas słowami, ze nie zawsze zrost wraca - nie ma reguły. Jeśli jednak zauważę, że coś znowu się skleiło od razu stosować maść, aby nie dopuścić to konkretnego zrostu.
    pozdrawiam wszystkich i trzymam kciuki za tych co jeszcze walczą z ta dolegliwością.....

    kasja177 - Czw 23 Gru, 2010 00:15

    Witam!
    Moje drogie dziewczyny! Kilka dni temu zauważylam, że moja córeczka (siedmiomiesięczna) ma zlepione wargi sromowe mniejsze. Zatkło mnie i nagle nie mogłam sobie przypomnieć czy już tak było od zawsze czy to jakaś niedawno powstała nieprawidłowość. Z drżeniem rąk wklikałam na googlach hasło "zrośniete wargi sromowe u niemowląt" i to co przeczytałam.....o rany!!! Poryczałam się. Byłam przerażona. Rozrywanie????? Zabieg????? Siedziałam w necie prawie całą noc i wyczytałm chyba wszystko co tylko udalo mi sie wyszukać. Rano zadzwoniłam do naszej pani położnej i do pediatry. Niestety nie potrafiły mi pomóc. Obie temat znały jedynie z literatury. Troche to dziwne ale cóż....Bardzo rzadkie zjawisko pomyślalam...Targały mną wszelakie emocje. Od wyrzutow sumienia jak moglam tego nie zauważyć wcześniej?! Myślałam, że może żle pielęgnuję córeczkę. Potem bylam wściekła, że lekarze, połżne wiedząc iż taka przypadłość sie zdarza nie informują matek by byly czujne. Nigdy wcześniej nie czytałam ani nie słyszalam o zroście warg sromowych. Szok. I tak myślalam o tym, myślalam i zaczęlam sie zastanawiać. Dlaczeo za wszelką cene dąży sie do tego by dziewczynka w okresie niemowlecym miala otwarty wlot do pochwy. Wszystkie dobrze wiemy po co kobiecie pochwa. Ale po co ona małej dziewczynce. Czy ona miesiączkuje? Czy współżyje? Rodzi? Nie! Więc po co jakieś rozrywanie rozdzielanie itp?Jeżeli wiadomo, iż z wiekiem wszystko wraca do normy to po co nasze małe kobietki okaleczać i byc może fundować im traume na przyszłość? I tak z głową pełną pytań zarejestrowałam moje dziecko do lekarza ginekologa dziecięcego. Poszlyśmy. Pani doktor obejrzala małą i stwierdziła istotnie, że wargi są zlepione, ale że jest to fizjologia. Reakcja obronna organizmu by nie dostal sie tam np kał itp itd. Że z wiekiem w wraz ze wzrostem wargi sromowe też rosną i samoistnie się rozdzilają.Oczywiście zapytalam dlaczego nikt z mojej przychodni nie wiedzial nic na ten temat, czy to istotnie tak rzadka przypadlość?
    Pani dr stwierdzila, że każdego dnia ma takich spanikowanych rodziców z małymi pacjentkami. I że niestety jej koledzy po fachu praktykuja oZGROZO takie mechaniczne rozdzielanie warg. Owszem jeśli powstaje jakis stan zapalny należy wprowadzic leczenie sterydowe ale nie ROZDZIELAMY! Tak mi powiedziałe pani dr ginekolog położnik, a ja jej wierze i ufam. To dla mnie logiczne. Powiedziala tez, że to oczywiste ze rozerwana tkanka za jakis czas sie zrośnie, zklei ponownie, będa tworzyc sie zrosty itd. Wiec jeszcze raz pytam po co?Pani dr wydrukowała mi na papierze czarno na bialym swoja diagnoze i sie pod tym podpisała więc....ja nie mam wątpliowści. Oczywiście będe teraz czujna. Będę szczególnie sprawdzać czy nie robi się stan zapalny mimo że pani dr stwierdziła, że córeczka jest bardzo dobrze pielegnowana i ze to widac od razu. Co jakis czas zrobie Hani analizę moczu dla pewności, ale na pewno z całym przekonaniem zabiegom mówie NIE!!!
    Mam nadzieję, że uspokoiłam troche kilka z was. jestem też ciekawa co myślicie o tym co napisalam. Pozdrawiam KASJA

    -agniecha- - Czw 23 Gru, 2010 09:36

    Kasiu, zrobisz oczywiście jak uważasz, ale w skrócie przedstawie Tobie moją historię:) i przypomnę to co pisałam jakiś czas temu.
    Na wiosnę moa córeczka (wtedy 2 latka) zaczęła się dziwnie zachowywać - mianowicie siadała na podłodze, tapczanie i sie kiwała - szereg lekarzy, tj. pediatra, neurolog, psycholog stwierdzili onanizm dziecięcy i kazali po prostu odwarcać uwagę - co było bardzo trudne. Może bym została przy tej diagnozie, ale nie dawały mi spokoju fakty, że córka była zaangażowana w super dla niej zabawie i nagle przestawała się bawić i robiła swoje "hopa" - tak jakby ją coś swędziało, przeszkadzało. Wreszcie trafilam do ginekolog dziecięcego, która stwierdziła zrośniecie warg sromowych (przyznam, że wczesniej nawet nie zwróciłam uwagi jak powinno tam wszystko wyglądać i zakładałam, że jak jest tak - to u dzieci widocznie tak jest. Tak jak pamietam to zlep ten musiał już powstać w tych pierwszych miesiącach życia) - było dość mocne i okazało się, że zachowanie córki jest spowodowane włąsnie tą dolegliwością - kropelki moczu dostawały się pod zrost i powodowały pieczenie, swędzenie (dodam, że badania moczu zawsze były prawidłowe). Została przepisana maść, po 6,5 tygodniach zrośniecie puściło, a zachowanie - czyli kiwanie minęło jak ręką odjąl. Pani ginekolog stwierdziła, że tak naprawde przypadłość powinna był być wykryta przez pediatrę, po rozmowie z pediatrą usłyszałm to coTy Kasiu, że znany jest temat, ale tylko z literatury..., ale dobrze, że nie dało mi to spokoju i temat drążyłam dalej ;) )) Pani ginekolog powiedziala, że przyczyn może być wiele m.in. używanie chusteczek niemowlęcych, pampersy, itp.
    Na szczęście mamy już to wszystko za sobą - teraz jedynie musimu natłuszczać tę skórę, aby zlep nie wrócił. Jedynie żałuję, że wcześniej nie zostało to zdiagnozowane, bowiem dwulatki mają już swoje humowy, zasady i młoda nie zawsze chciała dać sobie posmarować zrost - zwykle musiałam czekać aż zaśnie.
    Kasiu wracając do Twojej sprawy, zależy od Ciebie co zrobisz, ja osobiście na zabieg nie decydowałabym sie, kremy działają i na naszym przykładzie nie było żadnych skutków ubocznych. Jeżeli pozostawisz to tak jak jest może pojawić się problem o którym piszę powyżej, ale niekoniecznie - często zrosty tak jak zapoznałam się z tą dolegliwościa są bezobjawowe i oczywiście trzeba często sprawdzać mocz...
    pozdrawiamy i życzymy Wesołych Świąt :) ))

    Ps. Przepraszam za literówki

    madziaa - Czw 23 Gru, 2010 14:29

    Kasiu ja tak jak Ty postanowiłam zostawić zrost w spokoju i niemamy żadnych z nim problemów od 5lat
    Życze i Wam tego

    rika - Czw 30 Gru, 2010 15:51

    no i ja dołączam do was choc my na szczęscie na wstepie bo to dopiero poczatek skleiły sie wargi sromowe mniejsze z większymi choc widze żewejście do pochwy tez ma tendencje do klajenia choc mozna rozkleić czeka mnie przekopanie tej wielkiej kopalni wiedzy jaka jestescie ale tak na szybko

    czy są tu moze mamy z Poznania i mógłby mi ktos podac namiary na dobrego gina dziecięcego??
    moja pediatra na gina to zepchneła a jak narazie znalazłam jedna poradnie opini nie znam zadnych a z dostaniem napewno tez beda problemy bo jak narazie to dodzwonić się nie moge
    na szybko wyczytałam że by smarować olejem lnianym w który musze sie zaopatrzyć czy narazie moge zwykła oliwka dla niemowlat? a moze jakaś inną tłustą mascia co radzicie? (B-panten który radziła pediatra odpada bo mała mówi że ja swędzi) a jakoś musze przetrwać do przyszlego tygodnia do wizyty u pediatry

    moniq - Pią 07 Sty, 2011 22:43

    Cytat:
    My pozbyliśmy sie z diety i kurczaków i pangi.
    Jemy ryby,ale np.dorsza atlantyckiego,albo tilapię.
    A zamiast kurczaka,jemy wieprzowine.
    I nie ma zlepu.
    Polecam zmienić diete.
    Nam ta doradzono i jest lepiej.


    Witam,
    Jak najbardziej zgadzam się z faktem, że mięso przemysłowe jest faszerowane hormonami, antybiotykami itp, ale daleka jestem od stwierdzenia, że ma to związek z przypadłością, na którą cierpią nasze dziewczynki...
    Jestem wegetarianką od lat i moja obecnie 12miesięczna córka również. Nigdy nie stosowałam terapii hormonalnej, nie brałam pigułek, ani leków na potrzymanie ciąży,a mimo to moja córcia urodziła się z tą 'wadą'.

    Cieszę się,że znalazłam to Forum i chcę podziękować Wszystkim za wpisy, bo stanowią prawdziwe WSPARCIE!! :)

    pozdrawiam ciepło!

    kasja177 - Nie 16 Sty, 2011 23:09

    Witam!
    [quote="moniq"]Nigdy nie stosowałam terapii hormonalnej, nie brałam pigułek, ani leków na potrzymanie ciąży,a mimo to moja córcia urodziła się z tą 'wadą'. [/quote

    Ja podobnie jak Ty Moniko nigdy nie przyjmowałam żednych hormonów, a moje dziecko ma zlep warg. Przypomnę jeszcze raz, że pani dr u której byłam z córcią stwierdziła iż jest to fizjologia a nie jakaś wada jak to nazwalaś. I tak jak pisalam już postanowiłam zostawić ten zrost w spokoju. Nic się nie dzieje. Hanka sika jak chlopak takim dłuuuuugim siurem :lol: żadnych infekcji, zaczerwienień. Nic nie wskazuje na to by czuła jakiś dyskomfort. Oczywiście zakupiłam olej lniany i zmarujemy kilka 2-3 razy dziennie na wszelki wypadek. Nie zaszkoszi. Myślę, że będzie dobrze czego wam wszystkim i sobie życze.
    Pozdrawiam i wszystkiego co dobre w nowym roku życze wam wszystkim drogie koleżanki i waszym małym kobietkom :D

    Marzena260482 - Pon 17 Sty, 2011 00:04

    Witam wszystkie mamy.Ja z moją córką miałam taki sam problem jak Wy wszystkie,sklejenie wewnętrznych warg sromowych u córki.Tak jak Wam większość lekarzy kazała rozrywać wargi i smarować kremem natłuszczającym w ostateczności mówiono o hirurgicznym zabiegu na żadną metode nie wyraziłam zgody.
    Przypadkiem w rozmowie z koleżanką dowiedziałam się że miała ten sam problem z córką lecz zaufała lekarzom i przez to jej córka bardzo cierpiała (rozrywano dziecku owe wargi)Po pewnym czasie szczęście się do Nich uśmiechnęło trafiły na zwyczajnego lekarza pediatre,który przepisał dwie maście po 6-ciu tygodniach sklejenie ustąpiło i w jej przypadku nie wróciło.
    Moja córka miała dużo szczęścia nikt jej pipci nie rozrywał. Po wizycie u tej samej pani doktor i stosowaniu tych samych maści również dolegliwość ustąpiła choć po pewnym czasie raz jeczcze się pojawiła lecz w mniejszym stopniu. Raz jeszcze smarowałam i do dziś dnia nie mamy problemów.
    Bardzo istotnym zabiegiem po kompieli było DELIKATNE ROZCHYLANIE warg.
    Te maście to Diprogenta oraz detreomycyna 1 %
    Życze powodzenia
    Pozdrawiam

    magraf - Sro 09 Lut, 2011 14:12

    Witam
    Jestem tu nowa ale problem mam ten sam. U mojej 2 letniej córki prawie rok temu zauważyłam sklejenie warg sromowych mniejszych. Pediatra po obejrzeniu warg zasugerowała, że to być może błona dziewicza zeszła bardzo nisko o zakrywa wejście do pochwy. Dała nam jednak skierowanie do chirurga dziecięcego by to obejrzał i zadecydował co dalej. Tam też trafiliśmy. Po rozebraniu małej pani dr nic nie mówiąć zajrzała dotknęła i... rozerwała to co sie skleiło :-( Krzyku było co nie miara, troszkę krwi, mała włożyła w bronienie się tyle wysiłku, że nawet bidulka kupkę zrobiła.
    Od tego czasu minęło 9 m-cy. Co jakis czas siłą zaglądam jej między nóżki. Niestety wciąż to jest dla niej trauma więc robimy to siłą i przy ogromnym wrzasku. Musimy jednak mieć wszystko pod kontrolą. Na razie nie doszło do kolejnego sklejenia. Niestety mamy czeste infekcje układu moczowego, od dnia rozklejania powstal problem z kupą. Tak jej sie w głowce zakodowało, ze kupa boli, ze teraz wstrzymuje i robi ją z płaczem. Wcześniej nie było tego typu problemów.
    Wczoraj zauważyłam, ze mała ma całe wejście do pochwy zaczerwienione, czasami popłakuje przy siu siu. Jak jej pomóc. dziewczyny jeśli możecie mi coś podpowiedzieć, proszę o radę!

    marti - Sro 09 Lut, 2011 16:56

    idz i zrob tak tej madrej Pani doktor jak ona zrobiła Twojej córeczce co za babsko...jakas skonczona idiotka...napewnoe nie robi sie tego w taki sposob tylko jakims innym mniej albo wcale nie bolesnym....

    bardzo wspolczuje Twojej coreczce ale chyba na to potrzeba czasu, mala jak podrosnie to moze jakos sie do tego inaczej bedzie odnoscic bo teraz jest za mala i nie rozumie...

    magraf - Sro 09 Lut, 2011 20:32

    marti dzięki za odpowiedź, wiem że mała będzie potrzebowała dużo czasu nim zapomni.Martwi mnie jednak to zaczerwienienie i popłakiwanie małej przy siusiu.Boję sie, że to nawrót jakiegoś stanu zapalnego. Jutro chyba zawiozę mocz do badania :roll:
    marti - Sro 09 Lut, 2011 21:42

    no tak bedzie chyba najlepiej, tym bardziej ze u dziewczynki sa to bardzo powazne sprawy...moja mama z takiego nie do konca wyleczonego stanu zapalnego stracila nerke tzn wchlonela sie...i ma tylko jedna a zaczelo sie od takich wlasnie rzeczy...

    powodzenia i cierpliwosci i sily duzo...

    mgajewska126 - Czw 10 Lut, 2011 12:05

    Magda koniecznie zanieś mocz do badania.
    Ja czasami leczę u swojej córki takie zaczerwienia podając probiotyki przez parę dni - zwykle pomaga (oczywiście po sprawdzeniu wyników badania moczu).

    kaftanek - Pon 02 Maj, 2011 12:29
    Temat postu: co stosowac po zakonczeniu kuracji kremem hormonalnym?
    Witajcie, moja coreczka rowniez miala zlepione wargi sromowe. Uzywamy kremu Gynest i po trzech tygodniach mamy sukces! Po calkowitym zlepieniu zostala nam jeszcze walka z ok 3mm zlepem na samej gorze. Zastanawiam sie teraz jaki produkt najlepiej wam sie sprawdzil po zakonczeniu kuracji kremem hormonalnym. Moj lekarz zalecil uzywanie zwyklej wazeliny dwa razy dziennie. Czytalam jednak na forum, ze polecacie Alantal - czy jest to krem czy moze masc? Czy probowalyscie olej lniany? Pozdrawiam wszystkie zatroskane mamy, uszy do gory:)
    kasja177 - Pią 13 Maj, 2011 13:53

    Witam ponownie!
    Jakiś czas temu opisalam Wam Drogie Mamuśki nasza historię tz. moję i mojej córeczki. Wizytę u pani dr gin, moje obawy i to, że zdecydowalam się na "nicnierobienie" w temacie zrostu u mojej córeczki. I chciałam z radościa poinformować, iż dziurka sama sie otworzyła. Jeszcze nie całkiem ale już w polowie. Sama!!!!!!!!!!!! Bez tej szokującej dla mnie ingerencji nieczułych lekarzy. Oczywiście smarowalam olejem lnianym przy kazdej nadarzającej się okazji, ale jako że olej ten ma bardzo krótki okres przydatności nie kupiłam drugiego gdy się nam przeterminował. Nie z oszczędności czy lenistwa....po prostu nic sie nie działo. Nie bylo ani gorzej ani lepiej. Nie było jakichkolwiek infekcji ani problemów z sikaniem.Dbalam i dbam nadal o higienę. Mycie dupki i cipki po każdej kupce i przy każdej zmianie pieluszki. Kremowanie kremem i to nie jakimś szczególnym ale po prostu takim jak do calego ciała. Klorane z nagietkiem. Bez inwazyjnych okrutnych metod, ani tez bez sterydowych maści... Drodzy lekarze! Można?????Można!!!!!bardzo współczuje wszystkim rodzicom i ich córeczkom, ktorzy nie mieli jak my szczęścia trafić do wyedukowanego i myslącego ginekologa. Mam nadzieje, że zabiegi dokonywane w wielu gabinetach na maleńkich kobietkach nie będa mialy konsekwencji w ich póżniejszym życiu. A wszystkim mamom zmagającm sie z problemem zrostu swoich córeczek życzę samoistnego rozwiazania problemu i polecam pania dr Płatek z Wrocławia.

    madziaa - Sob 14 Maj, 2011 09:09

    Kasia miło jest czytać dobre wieści ja podobnie jak Ty jestem za nierobieniem z tym nic
    MAGDAKRAUSE - Pon 16 Maj, 2011 10:56

    Bardzo dziękuję doktorowi Czyżowi za wykład i swoja opinię na naszym V zjeździe dotyczącą Synechii .Kochane,zatroskane mamy - nie podejmujemy żadnego leczenia czy interwencji chirurgicznej gdy zlep nie powoduje dolegliwości i zakażeń.I piszcie swoje spostrzeżenia bo to bardzo pomocne nie tylko dla mam zmagających się z tym problemem,ale i dla lekarzy.
    Karo_ - Sro 25 Maj, 2011 11:18

    Witam, trafiłam na forum - pewnie jak większość z Was - po tym jak zdiagnozowano u naszej Asi problem kilka dni temu. W dość niespodziewanych chyba okolicznościach, mianowicie podczas wizyty u... ortopedy. Pani ortopeda w swoim fachu bardzo kompetentna, no ale tym nas kompletnie zaskoczyła - oczywiście wcześniej o synechii nie słyszeliśmy. Pani doktor:
    - stwierdziła sklejenie warg, wg niej częsta przypadłość spowodowana pieluchami i mokrymi chusteczkami
    - poinformowala nas że może wykonać bezproblemowy i szybki zabieg rozklejenia w znieczuleniu miejscowym
    Z tym wyszliśmy z gabinetu, nie umawiając jednak od razu wizyty, no a po powrocie siadłam do komputera... i wszystko wydało się dużo mniej oczywiste, dowiedziałam się tego wszystkiego o czym Wy już wiecie a o czym pani dr nie wiedziała / nie poinformowała nas, czyli:
    - przyczyny raczej hormonalne
    - możliwość leczenia maściami / olejem
    - możliwość nawrotów mimo zastosowanego leczenia
    - możliwe samoczynne ustąpienie wraz z wiekiem
    - stopień i miejsce sklejenia są różne, lekarka nie powiedziała dokladnie jak duże jest ono u Asi, niestety ja nie jestem w stanie określić - Mała nie da tam sobie zajrzeć, a nie chcę tego robić na siłę; jestem natomiast w stanie stwierdzić, że nie zaobserwowałam u niej problemów z siusianiem, czyli zrost nie jest jakiś wielki, u lekarza widziałam to przez kilka sekund i zapamietałam niedużą błonkę - może jakieś 0,5cm (oczywiście mogę się mylić).

    No i po tym wszystkim co tu przeczytałam, wcale mi nie spieszno do wykonywania córce takiego zabiegu, który być może wcale nie jest konieczny, a już na pewno nie bez wcześniejszej konsultacji. Trochę się natomiast zagubiłam w tym jakie działania podjać i gdzie uderzyć - bardzo proszę o jakieś podpowiedzi, rady no i wsparcie, bo co prawda sie nie zamartwiam, no ale się jednak przejęłam, tym bardziej że właśnie Młoda zupełnie nie współpracuje teraz przy czynnościach higienicznych i nawet natłuszczanie to problem.

    Myślę co robić i na chwilę obecną moje pomysły to:
    - wizyta u naszego pediatry - to najprostsze do wykonania no i bezpłatne, ciekawa jestem co on na ten temat wie i jeśli wie to co radzi (ma opinię świetnego lekarza, my leczymy Asię u niego od niedawna więc ciężko powiedzieć)
    - wizyta u polecanego ginekologa dziecięcego - widzę że na forum polecana jest pani dr ze Szpitala Bielańskiego, rozumiem że taka poradnia przyszpitalna jest odpłatna? czy są jakiekolwiek możliwości wizyty refundowanej, nawet z opcją dłuższego czekania? Chciałabym żeby obejrzał to ktoś kompetentny i udzielił mi dokładniejszej informacji nt. jak to dokładnie wygląda u Asi, na ile jest duże etc.
    - w międzyczasie kontrolne badanie moczu - "na wszelki wypadek".

    Co o tym sądzicie? Będę bardzo wdzięczna za każdą podpowiedź, namiary etc. Mieszkamy pod Warszawą więc lekarze ze stolicy wchdzą w grę.

    mama miśka - Sro 25 Maj, 2011 17:45

    w czasie naszego ostatniego V zjazdu Stowarzyszenia Uronef (13-15 maja tego roku) pan dr Czyż omawiał problem synechii i wg tego, co usłyszeliśmy, jesli nie ma zakażeń, powinno się zostawić sprawy swojemu biegowi, bo podłoże jest hormonalne i wszystko ustąpi samoczynnie, gdy zwiększy się produkcja estrogenów.
    Nie jest tak, że czasami ustępuje z wiekiem, tylko na pewno ustępuje z wiekiem.
    Gdyby pojawiły się problemy z oddawaniem moczu i zakażenia, wtedy można mysleć, co dalej.

    -agniecha- - Sob 28 Maj, 2011 21:00
    Temat postu: Re: co stosowac po zakonczeniu kuracji kremem hormonalnym?
    kaftanek napisał/a:
    Witajcie, moja coreczka rowniez miala zlepione wargi sromowe. Uzywamy kremu Gynest i po trzech tygodniach mamy sukces! Po calkowitym zlepieniu zostala nam jeszcze walka z ok 3mm zlepem na samej gorze. Zastanawiam sie teraz jaki produkt najlepiej wam sie sprawdzil po zakonczeniu kuracji kremem hormonalnym. Moj lekarz zalecil uzywanie zwyklej wazeliny dwa razy dziennie. Czytalam jednak na forum, ze polecacie Alantal - czy jest to krem czy moze masc? Czy probowalyscie olej lniany? Pozdrawiam wszystkie zatroskane mamy, uszy do gory:)


    My smarujemy zwykłym Linomagiem. Niestety jest u nas tendencja do nawrotów - jak tylko zauważam zlepienie od razu smaruje maścią Oekolp (do 3 dni) - puszcza i wtedy już tylko linomag
    pozdrawiam

    agnes_aw - Pią 03 Cze, 2011 16:47

    Moja córka ma już ponad 3 latka, gdy miała 1,5 spotkałyśmy się z tym problemem. Czasami zlecenie powraca ale szybko interweniujemy.

    Do Karo_ . Polecam badania moczu no i szybka wizytę u pani ginekolog, która preferuje rozklejenie przez smarowanie maściami, Ja bym się nie zgodziła na rozklejenie/rozerwanie czy przecięcie.
    Jeśli ginekolog dziecięcy jest kompetentny to doradzi właśnie maści.

    Sprawa nie jest tak straszna jak na początku się wydaje, więc powodzenia i wytrwałości. Pozdrawiam

    Jerzy Czyż - Wto 12 Lip, 2011 17:48

    Jeżeli zlep warg jest przypadkowo stwierdzony - NIE MA wskazań do leczenia.
    MAJKA81 - Wto 06 Gru, 2011 13:06

    Witam! U mojej 16 misiecznej córeczki stwierdzono - sklejenie warg sromowych calkeim przypadkiem. Wczoraj ginekolog stwierdził: zlep tylny warg sromowych (2-3mm), zlep/zrost środkowy dł. 5-6mm, zlep warg mniejszych z większymi. Ginekolog zalecila zabieg chirurgiczny w zneiczuleniu ogolnym, lub w znieczuleniu miejsocwym po uprzednim przygotowaniu mascia hormonalna OVESTIN... na 10dni, ale nie jestem w stanie dokldnie ja w tych miejscach zlepu smarowac... bo nawet samej trudno mi te zlepy dostrzec... Mam pytanie co robic? czy godzic sie na ten zabieg rozdzielena warg? czy nie? czy te wargi rozdziela sie same w wieku dojrzewania?? ndodam ze corka nie ma problemu z oddawaniem moczu, ma czesto zaczerwienione krocze, ale nie ma jakis infekcji z tym zwiazanych... badania moczu ok, jedynie bakterie w moczu ale to ponoc normalne przy tym schorzeniu, jednak infekcji drog moczowych nie ma i nie miala nigdy... co robic????? pomózcie??? wiem ze to bardzo traumatyczne przezycie dla dziecka ten zabieg... co robic????????????/
    W posiewie moczu:
    bakteriuria 10*5
    wyhodowano 2 rodzaje pałeczek gram ujemnych oraz ziarniaki gram dodatnie

    o czym swiadczy taki posiew moczu? czy to jest zakazenie czy nie?

    troche poczytalam i piszecie ze mozna ten zlep tak zostawic az sie sam rozklei i bylaby za tym :) tylko kontorlowac trzeba mocz...
    prosze powiedzcie w jaki sposob ten mocz kontorlowac? jakie powinny byc wyniki badania ogolengo moczu to wiadomo ale jaki powinien byc posiew moczu? a jaki posiew moczu wskazuje na zakazenie???

    MAJKA81 - Wto 06 Gru, 2011 20:01

    czy może byc zlep od dołu pochwy? bo u nas jest zlep srodkowy to go widze i dolny, nie wiem gdzie on jest? :roll: on jest maly ponoc 2mm to moze to od dolu pchwy tak mi sie wydaje... ale nie jestem pewna...
    MAGDAKRAUSE - Wto 06 Gru, 2011 21:08

    Moja córka też miała od dołu zlepione.Mniej więcej do połowy.
    Monikita - Sro 21 Gru, 2011 11:30

    Witajcie,
    Jestem mama aktualnie 6,5rocznej coreczki , ktorej historie opisywalam kiedys na forum.
    Przechodzilam z nia przez wiekszosc tych rzeczy co i Wy ,odkad miala 1,5 roku tzn rozklejanie miejscowe, smarowanie olejem, masc hormonalna ovestin.
    Ostatnia rzecza ktora robilam to smarowalam ovestinem do.... do kiedy sie dalo.Jakies pol roku temu coreczka odmowila wspolpracy, powiedziedziala ze ja szczepie po tej masci i nie pozwolila sie wiecej nasmarowac, a ja ... nie moglam przeciez naciskac bo to zbyt intymna sprawa, nie chce by dizecko potem mialo jakies problemy natury psychicznej przez to .
    ...i ? I NIC SIE NIE DZIEJE ... ma troche sklejone ale nie na calosci, siusia normalne, na nic sie nie skarzy ...odpuscilam...
    czego i Wam zycze... nie wiem ..moze po prostu to mija z wiekiem? a skad sie bierze? ja mysle ze jest to jedna z dolegliwosci cywilizacyjnych, i pieluchy jednorazowe (nie oddychajace w odroznieniu od tetry), chusteczki do pupy (sama chemia), zywnosc (sama chemia) itd,...
    Dziewczyny nie pzrejmujcie sie -pewnie oprocz ciezkich przypadkow to mija..
    Pozdrawiam i zycze Spokojnych i zdrowych swiat...

    Jerzy Czyż - Czw 22 Gru, 2011 12:37

    Monikita napisał/a:
    ..moze po prostu to mija z wiekiem? a skad sie bierze? ja mysle ze jest to jedna z dolegliwosci cywilizacyjnych, i pieluchy jednorazowe (nie oddychajace w odroznieniu od tetry), chusteczki do pupy (sama chemia), zywnosc (sama chemia) itd


    Odpowiedź na to pytanie jest we wczesniejszych postach. Nie jest to choroba cywilizacyjna, ani przyczyną nie są pieluchy jednorazowe, ani chusteczki, ani żywność.

    MAJKA81 - Czw 29 Gru, 2011 12:40

    czyli co jest przyczyna tej dolegliwosci?????/// bo nic konkretnie z poprzednich postów nie wynika???
    skoro nie cywilzacja, chusteczki, pampersym zywnosc, higiena tez nie wiec co????????

    madziaa - Czw 29 Gru, 2011 14:36

    z tego co pamiętam to wina hormonów
    MAJKA81 - Czw 29 Gru, 2011 20:45

    a no tak hormony, w moim przypadku to by sie zgadzało :( ,dłuugo starałam sie o córcie i nałykałam sie i nawstrzykiwałam sporo hormonów niestety :( , ciąza tez była zagrożona i na lekach hormonalnych podtrzymujących ciąże :( ...
    ale tez nie u wszystkich dzieci ktorych matki braly hormony wystepuja takie problemy...

    MAJKA81 - Czw 29 Gru, 2011 20:47

    Powiedzcie prosze jak radzic sobie z zaczerwieniem okolic pochwy w zwiazku z te dolegliwoscia, bo u mojej córki jest non stop zaczerwienione to miejsce.... prosze poradźcie coś!!!!1
    madziaa - Pią 30 Gru, 2011 10:11

    ja byłam "wolna"od hormonów a Patii ma zrost.Nasiadówki z kory dębu są dobre
    MAJKA81 - Pon 02 Sty, 2012 10:01

    dziekuje za odp. jak zrobic te nasiadówki malemu dziecku?
    madziaa - Pon 02 Sty, 2012 10:18

    Maju moja Patii siedziała w misce z korą codziennie wieczorem,co prawda wokół było mokro ale co się nie robi dla efektu :D
    mgajewska126 - Pon 02 Sty, 2012 14:56

    Ja jeszcze dałabym probiotyk doustnie i zmieniła mydło
    Jerzy Czyż - Sob 07 Sty, 2012 20:57

    MAJKA81 napisał/a:
    a no tak hormony, w moim przypadku to by sie zgadzało ,dłuugo starałam sie o córcie i nałykałam sie i nawstrzykiwałam sporo hormonów niestety , ciąza tez była zagrożona i na lekach hormonalnych podtrzymujących ciąże ...
    ale tez nie u wszystkich dzieci ktorych matki braly hormony wystepuja takie problemy...


    We wcześniejszych postach pisałem, że przyczyną jest niedobór własnych estrogenów dziecka; nie dotyczy to matki. Nie ma też żadnych dowodów, że obecnie jest zwiększona częstość tego typu zjawisk.

    MAJKA81 - Nie 08 Sty, 2012 16:23

    Panie dr to skąd u dziecka niedobór estrogenów w tak młodym wieku??? co jest tego przyczyną? i czy nasze dzieci nie beda miały z tego powodu problemów z płodnością w przyszłości?? bardzo sie tego boję, bo sama to przeżyłam i wiem jaki to koszmar :( , nikomu nie życzę...
    Kasia - Nie 08 Sty, 2012 16:30

    Panie dr, a co jesli dziecko ma poziom estrogenow w normie - tak jak w przypadku mojej corki. Czym to wowczas tlumaczyc?
    Monikita - Pon 09 Sty, 2012 22:54

    .. i jak wytłumaczyć, że nikt z pokolenia "naszych mam" nie słyszał o tej dolegliwości?
    o stulejce owszem a na tę dolegliwość każda co do jednej osoby ze starszego pokolenia szeroko otwiera oczy...nikt nawet nie wiedział że to w ogóle jest możliwe.. :-?
    PS Hormony brałam 1raz 3miesiące bo mi nie służyły,córeczka ma zlep, po ciąży w czasie karmienia brałam 1 rok pigułki a druga córka nie ma zlepu, koleżanka brala "pół życia" a jej córeczce nic nie jest...
    brak tu analogii.....
    Panie dr skąd właśnie się bierze niski poziom estrogenów u dziecka ? :?:

    -agniecha- - Wto 17 Sty, 2012 10:24
    Temat postu: jak często i długo można stoswać maśc oekolp??
    przypadłość o której tutaj piszemy również dotyczy mojej córki. W październiku 2010 roku miał -a przepisaną maść Oekolp po 6 tygodniach stosowania zlep puścił. Od tej pory codziennie natłuszczam linomagiem niestety zlep lubi powracać - do tej pory jak tylko zauważyłam, że ponownie łapie przez 3-4 dni smarowałam maścią Oekolp i po "puszczeniu" powrót do linomagu.
    Ostatnio wdałam się w rozmowę z moim ginekologiem (nie specjalistą od dzieci i tym samym zlepów), który powiedział mi, że absolutnie nie mogę tak robić, bowiem długotrwałe stosowanie tej maści może doprowadzić do zaburzeń podczas dojrzewania i zahamowania wzrostu u dziecka...
    Mam robić tak, aby nie doprowadzać do zlepu (co jest trudne), jeżeli już się pojawi to lepiej delikatnie rozerwać - co nie za bardzo już mi się podoba.......
    Czy maści hormonalnych faktycznie nie można stosować tak jak robiłam to do tej pory??

    Jerzy Czyż - Pon 30 Sty, 2012 10:58

    Monikita napisał/a:
    .. i jak wytłumaczyć, że nikt z pokolenia "naszych mam" nie słyszał o tej dolegliwości?

    Bardzo prosto. Nikt tych dzieci "tam" nie badał. Podobnie nie było problemu stulejki i przyklejonego napletka u chłopców. Obecnie 100% chłopców po urodzeniu jest dla niektórych lekarzy chorych... bo mają stulejkę.
    Monikita napisał/a:
    Panie dr skąd właśnie się bierze niski poziom estrogenów u dziecka ?

    Poziom estrogenów jest u wszystkich dziewcząt przed okresem pokwitania bardzo niski. Zagadką jest jednak, dlaczego niektóre dzieci są bardziej wrażliwe na ten fizjologiczny niedobór.
    MAJKA81 napisał/a:
    i czy nasze dzieci nie będą miały z tego powodu problemów z płodnością w przyszłości??

    Nie.
    Kasia napisał/a:
    Panie dr, a co jesli dziecko ma poziom estrogenow w normie - tak jak w przypadku mojej corki.

    W normie - czyli bardzo niski.
    -agniecha- napisał/a:
    Czy maści hormonalnych faktycznie nie można stosować tak jak robiłam to do tej pory??

    Nie ma danych o negatywnym wpływie krótkotrwale stosowanych maści hormonalnych.

    Cały czas podtrzymuję twierdzenie, że zlep większości przypadków nie jest chorobą tylko pewnym mało znaczącym zjawiskiem. Zresztą NIGDY żadna z pań nie podała innych, niepokojących objawów związanych ze zlepem, oprócz samego faktu jego istnienia i/lub nawracania.

    -agniecha- - Pon 30 Sty, 2012 15:56
    Temat postu: nasze objawy
    Zresztą NIGDY żadna z pań nie podała innych, niepokojących objawów związanych ze zlepem, oprócz samego faktu jego istnienia i/lub nawracania.[/quote]

    w naszym przypadku, że dowiedziałam się o takiej dolegliwości było "kiwanie się" dziecka. Pediatra, neurolog, psycholog stwierdzili onanizm dziecięcy. Może bym i przy tej diagnozie pozostała, gdyby nie fakt, że nie dało jej się wybić z tego kiwania. Dopiero podczas wizyty u ginekologa dziecięcego okazało się, że przyczyną jest zlep warg sromowych - wg wyjaśnień mocz dostawał się pod zlep i drażnił córkę (pieczenie, swędzenie). Po smarowaniu Oekolpem zlep puścił, a "kiwanie" nagle ustało. Jak zlep znowu lapie widzę, że córka zaczyna się wiercić i już teraz potrafi powiedzieć, ze ją swędzi albo piecze, wtedy smarujemy linomagiem i sami jeszcze Oekolpem. Nie jest to poważne schorzenie, ani dolegliwość, ale naprawdę nikomu nie życzę przechodzenia procesu "kiwania" - jeżeli to można tak nazwać. Dodam, że nie trwało to 5 minut - bywało, czasem, że i cały dzień. Dlatego jak słyszę od bliższych, dalszych czy nawet obcych osób, że jest podejrzenie onanizmu, albo dziecko drapie się, wierci, kiwa, doradzam, aby skonsultowali z lekarzem czy przypadkiem zlep nie jest przyczyną.
    I bardzo dziękuję za odp. w sprawie stosowania maści Oekolp :)

    katgle - Nie 19 Lut, 2012 00:09
    Temat postu: zlepianie warg sromowych
    Witam, własnie odkryłam tę stronę i bardzo liczę na Waszą pomoc.
    Moja córcia ma 3 latka i 8 mieś., cztery mies temu odkrylismy u niej podczas infekcji zlepienie warg mniejszych. Pediatra wyslala nas do urologa, ale najpierw sami wybralismy sie do gina dzieciecego. Miła lekarka rozkleiła małej pochwę w 5 min bez znieczulenie, ale bardzo delikatnie. Córcia troszkę zaskoczona była, potem narzekała na szczypanie, ale nie było wiekszego problemu. Kazała natłuszczać i przepisała Ovestin gdyby problem powrócil. Po 2 mies. mimo natłuszczania wargi znowu sie skleiły na 1/3 długosci. Wtedy to przypadł termin wizyty u urologa.Poszliśmy i miał tylko obejrzec. A niestety dopadł do dziecka, na siłę przytrzymywał nóżki i brutalnie rozerwał zlepiony kawalatek. Dziecko darło się koszmarnie,ja płakala, a pan doktor ironicznie sie śmiał i powiedział, że to tak samo jak u chłopców i nas pożegnał. Córka przez 2 dni płakala i skakala z bólu, nie mogła zrobić siusiu i nie dała sie dotknąć. Musiało ja bardzo boleć,bo nawet nie chciała siedzieć tylko stać lub leżeć.MASAKRA!. Po jakiś 24h od zabiegu udalo mi sie tam zajrzeć...i uwaga! co zobaczyłam.....sklejenie jeszcze wieksze niż było. Od tamtej pory minęły 2 mieś., przez 2 tyg smarowałam OEKOLPem 1 raz dziennie i nic :( , linomag,olej lniany wszysko mamy w uzyciu i nic. Jestem przerażona i nie wiem co dalej.....a moja córka ma taki uraz, że nawet kąpieli się boi,bo wie że potem ingerencja ją czeka, nie wspominając już o jakimkolwiek lekarzu. Boję się, że kolejna wizyta u specjalisty skończy się okrutnym rozrywaniem i wreszcie u psychologa wylądujemy. Poradźcie co mam dalej robić......

    -agniecha- - Nie 19 Lut, 2012 10:05

    Co mogę powiedzieć w tym temacie - to kiedy zaczęłam "walkę" ze zlepem to maścią smarowałam ok. 4 tygodni zanim pojawiło się pierwsze objawy rozklejenia (córka miała zlep warg i wejścia do pochwy) - lekarka wspominała, ze po 2 tygodniach już powinno puścić u nas było to dopiero po 4. Córka wogóle nie chciała i zresztą do tej pory nie pozwala mi "oglądać pupy" - natłuszczam linomagiem wtedy kiedy zaśnie. W naszym przypadku nie było sytuacji rozrywania - jedynie smarowania Oekolpem i natłuszczanie, jak widzę, że zlep powraca ponownie sięgam po Oekolp (w malutkiej ilości i po 3-4 dniach puszcza). Najważniejsze jest jednak natłuszczanie - ja robię to linomagiem- i z opinii mojej lekarki muszę natłuszczać do 6-7 roku życia, czyli do momentu jak organizm zacznie wytwarzać hormon sam i wtedy już nie będzie problemu ze zlepem. Co widzę z własnego doświadczenia, że jak już dwa dni nie natłuszczę zlep od razu chwyta. Aby jak najmniej stosować maści Oekolp muszę konsekwentnie codziennie wieczorem, jak młoda zaśnie, posmarować Linomagiem.
    Pieczenie, ból również u nas bywa - jest to spowodowane (jak wspominała nasza lekarka) podrażnieniem skóry w momencie puszczenia zlepu (można to przyrównać do obtarcia), który dodatkowo jest podrażniany moczem, to są delikatne miejsca i skóra wymaga regeneracji, wtedy czasem sięgam po maść alantan, która podobno przyspiesza regeneracje skóry i również natłuszcza.
    Słyszałam również o nasiadówkach w kąpieli z kory dębu (lub rumianku - chociaż na niego może być uczulenie), co działa łagodząco, przeciwzapalnie i ściągająco - ale tego jeszcze nie praktykowałam.
    Co jeszcze to badanie moczu - sprawdzające wykonujemy co 3-4 miesiące
    Na koniec życzę cierpliwości, cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości...... i powodzenia

    katgle - Nie 19 Lut, 2012 16:12

    A jak często stosujesz ten Oekolp, bo jestem gotowa go użyć znowu byle tylko całą dziurke zobaczyć. Nie wiem tylko czy po upłynięciu 3 tyg ponownie mogę zacząć nim smarować. Czytalam tez u innych dziewczyn, że smarowały 2 razy dziennie , a my tylko raz na dobę......może to za mało. Po ostatniej kuracji miałam wrazenie, że błonka zrobiła sie cienki i jakby tylko wewenatrz, ale uznałam ze samo puści. Mylilam się......natłuszczanie tez nic nie daje. Nasiadówki z rumianku i kapiele w nadmanganianie potasu tez robimy i generalnie problemów z ukł.moczowym od momentu odkrycia problemu nie mamy. Myslalam też, by zostawic cipkę małej w spokoju i tylko natłuszczać do czasu kłopotów z siusianiem. Boje sie jednak, że to sklejenie przejdzie w gruby zrost i wtedy to już chyba operacja. Nie wiem, sama nie wiem i nic już nie wiem....pomysłów mi brak :( Ale dziekuję za słowa otuchy, może i nam puści kiedyś.....
    -agniecha- - Nie 19 Lut, 2012 19:44

    opinie co do stosowania maści są różne - więcej słyszałam, że nie wykazano skutków ubocznych przy małym stosowaniu,czyli tak jak w naszym przypadku niewielka ilość i tylko przez jakiś czas. (Mój ginekolog ostatnio nastraszył mnie, że długotrwałe stosowanie maści może doprowadzić do zaburzeń w wieku dojrzewania, kłopoty ze wzrostem,itp; jednakże zobacz wypowiedź urologa na tym forum - chyba strona poprzednia, że przy małej ilości nie stwierdzono skutków ubocznych). Nie jestem lekarzem i nie chcę być doradcą - jedynie co mogę zrobić to napisać jak robimy MY:)
    Zlep został zauważony ponad dwa lata temu, był bardzo mocny (jak tak można określić). Ginekolog dziecięcy przepisał nam Oekolp i kazał stosować, aż pojawi się dziurka i zlep puści. (Po kontroli powiedział, że jak tylko będzie znowu łapać od razu sięgnąć po maść Oekolp i nie dopuszczać do zlepu). Miałam smarować dwa razy dziennie, jednakże młoda jak już wspominałam za nic nie pozwalał mi się smarować i musiałam czekać aż zaśnie, czyli skończyło się podobnie jak u Ciebie raz dziennie - na noc. 2/3 zlepu puściło mi po 6 albo nawet 7 tygodniach (nie pamiętam już dokładnie, ale na pewno w tych okolicach, po 4 tygodniach pokazała się mała dziurka.) i wtedy odstawiłam(po tych 6-7 tygodniach) Oekolp i zaczęłam tylko natłuszczać, wtedy też byłam na kontroli u ginekolog - co powiedziała mi to co powyżej.
    Od tej pory wieczór w wieczór smaruję Linomagiem. Raz miałam sytuację, że odpuściłam stwierdziłam, ach już jest ok dam już spokój i po 2 tygodniach zrost wrócił (nie był tak duży jak przy zdiagnozowaniu, ale zakrył znowu całość) wtedy tydzień stosowałam znowu maść Oekolp. Tak jak pisałam, zdarza mi się sytuacja, że zasnę razem z młodą i tym samym nie natłuszczę, albo jest wieczór, albo 2 że odpuszczę, ale widzę, że nie mogę tego zrobić, bowiem zlep łapie, jak są akie sytuacje znowu sięgam po Oekolp i 2-3-4 dni smaruję i znowu jest OK. staram się pilnować i tej maści używać jak najmniej (dosłownie na zlp daję małą kropeczkę i jak najrzadziej, ale przez te dwa lata od momentu całkowitego puszczenia sięgałam po nią kilkakrotnie. Póki co nie stwierdzam skutków ubocznych - tzn córka rośnie (w tej chwili ma 3 latka i 9m-cy, wiek dojrzewania przed nami, ale mam nadzieję, że też wszystko będzie ok.
    Podobno zlep dotyka co 3 dziewczynkę, jednakże w większości przypadków jest bezobjawowy i po prostu puszcza w wieku dojrzewania - większość przypadków jest nawet nieświadoma... to jest najczęstsza opinia z która się spotykam, jednakże u nas były objawy i nie chcę, aby ponownie wróciły (o tym pisałam we wcześniejszych postach), dlatego walczę ze zlepem i natłuszczam natłuszczam......
    Na koniec dodam, że jak był zlep to faktycznie natłuszczanie nie dawało nić, dopiero jak po Oekolpie puściło, to natłuszczanie daje to , że po prostu nie chwyta znowu.

    katgle - Nie 19 Lut, 2012 22:37

    Agnieszko, naprawde zaczynasz mnie uspakajać :) Biorąc pod uwagę Wasze doswiadczenia oraz opowieści innych mam, myslę, że zabrakło nam kilku dni smarowania za pierwszym razem. Dlatego błonka nie puściła do końca,a w efekcie znowu narosła. Chyba wdrożę od jutra smarowanie i nie bede się zastanawiać :) W tej sytuacji może być tylko lepiej :) Pozdrawiam i dziękuję.
    Jerzy Czyż - Pon 20 Lut, 2012 18:27
    Temat postu: Re: nasze objawy
    -agniecha- napisał/a:
    Zresztą NIGDY żadna z pań nie podała innych, niepokojących objawów związanych ze zlepem, oprócz samego faktu jego istnienia i/lub nawracania.


    w naszym przypadku, że dowiedziałam się o takiej dolegliwości było "kiwanie się" dziecka. Pediatra, neurolog, psycholog stwierdzili onanizm dziecięcy.
    Po smarowaniu Oekolpem zlep puścił, a "kiwanie" nagle ustało. [/quote]

    Dziękuję. Pani spostrzeżenia są dla mnie cenne.
    Choć jedyne jak na razie.

    kasja177 - Sro 22 Lut, 2012 00:52

    Cześć dziewczyny!
    W grudniu 2010 roku trafiłam na te stronke pierwszy raz. Byłam przerażona. Dzisiaj juz na szczęście mamy ten koszmar za soba. Dziś już mogę wszystkim mamom szlającym z niepokoju dodawać otuchy. Uwierzcie mi. To mija. Z czasem zlep puśći tylko blagam nie oddawajcie swoich malych kobietek lekarzon, ktorzy beda je rozrywac siłą!!!!! Zlepy wracają, pojawiają sie zrosty! Na wasze pytania odpisuje Jerzy Czyż. Nie znam pana ale w pełni się zgadzam co pisze. Panie Doktorze chyle czola! Dziewczyny czytajcie uwaznie.
    Dbajcie o swoje corki i o ich higienę. Badajcie mocz i nie panikujcie. Bedzie dobrze.
    Jeśli, ktoraś z was kochane mamy chcialaby pogadac o szczegółach pytajcie. Nie jestem specjalistą ale może będe mogla pomóc. Pozdrawiam kasja

    katgle - Sro 07 Mar, 2012 08:58

    Panie Doktorze,

    Zaczęłam trzeci tydzień smarowania OEKOLP-em 1 raz dziennie, zlep "jakby" puszcza na zewnątrz. Czy mogę kontynuować smarowanie? spotkałam się z opinią, że jeśli po 2 tyg nie będzie poprawy to należy rozerwać. Co w lekarskim języku oznacza krótkotrwałe lub długotrwałe stosowanie?
    Pozdrawiam
    Kasia

    mamka - Pon 02 Lip, 2012 17:06

    Cześć, dołączyłam do Was po gruntownym przeczytaniu wszystkich cennych informacji nt zlepiania warg sromowych. Moja córka ma rok i 4 m-ce i miała zlepione wargi na całej długości, tzn nie widać ani cewki moczowej, ani wejścia do pochwy, po prostu wyglądało to jak taka dobrze wygojona blizna. O problemie słyszałam wcześniej, ale nie podejrzewałam go u mojej córci, ponieważ przy normalnej pielęgnacji bez bardzo dużego rozchylania wyglądało to tak, jakby była dziurka (temu złudzeniu uległy też 2 lekarki pediatrzy). Nie wiem więc od kiedy maleńka ma ten zlep. Zaniepokoiło mnie na poważnie dopiero jej drapanie się po kroczu (jednorazowy incydent), po którym zgłosiłam się do w/wym lekarek. Mocz był prawidłowy, druga lekarka po moich naleganiach stwierdziła, że chyba faktycznie jest zlep i skierowała do chirurga. Jednak po przejrzeniu forum i materiałów w internecie nt synechii w jęz. angielskim zrezygnowałam. Kupiłam olej lniany (akurat apteka miała taki do diety na cholesterol) i smarujemy już 10 dzień (3-4 razy dziennie). Postępy chyba są: błonka między wargami zrobiła się cieniutka i prześwitująca. Widać też 3 mm dziurkę przez którą swobodnie przepływa mocz (wcześniej nikt się nie mógł tego doszukać). Albo to sam olej, albo może czynność delikatnego smarowania sprawiła, że zlep jest cienki, nie wiem. Jeśli chodzi o lekarzy, faktycznie różnie podchodzą do tematu, np endokrynolog dziecięca z II st spec. z pediatrii odradzała mi maść ovestin i radziła chirurgiczne rozcięcie. Z kolei gin. dziecięca z CZD powiedziała nam dziś, że oni to rozrywają pod znieczuleniem miejscowym albo każą smarować, ale jeśli sobie nie życzę rozdzielania, to ovestin jest wg niej skuteczny. Ja czytałam po ang. wnioski z 3-letniego badania grupy 104 dziewczynek w wieku 9m-cy - 6 lat i faktycznie były optymistyczne. Maść skuteczna - im młodsza dziewczynka, tym szybciej zadziała, jednak statystycznie będzie częściej nawracać niż u starszych, u których trzeba smarować dłużej, ale rzadziej są nawroty. Znaczących skutków ubocznych nie odnotowano w żadnym przypadku. Aha, i jeszcze jeden ciekawy raport przeczytałam: przebadano niewielką grupę dziewczynek pod kątem skuteczności maści estrogenowej, ale tam stosowano maść tylko u tych, które miały stany zapalne dróg moczowych lub/i pochwy. Pozostałe dziewczynki (te bez objawów) miały czekać, aż zlepienie ustąpi w odpowiednim wieku.

    Rozpisałam się, ale może komuś pomogą te informacje, w razie potrzeby mogę odszukać te artykuły i podać linki.

    Co do mojej córki, rozważam wykupienie maści (żeby mieć na wszelki wypadek) ale wstrzymanie się z zastosowaniem przez jakiś czas. Chciałabym dać szansę olejowi lnianemu :) napiszę za jakiś czas o skutkach. Pozdrawiam!

    madziaa - Wto 03 Lip, 2012 21:26

    Witaj Kasiu
    Dobrze że się rozpisałaś,jestem pełna podziwu bo chyba jesteś pierwszą mamą która zachowuje taki spokój przy okazji udzielający się innym :D
    Ja mogę dodać tylko tyle że u nas bardziej sprawdził się olej z Instytutu z Poznania niż właśnie taki z apteki.Maśc również stosowałam nie zauważyłam żadnych skutków oprócz zaczerwienienia w miejscu stosowania ale to łgodziłyśmy nasiadówkami z kory dębu przy okazji wypłukując "brud" ze zlepu

    mamka - Sro 04 Lip, 2012 18:43

    Madziu, dzięki za miłe powitanie :) mój sposób na zimną krew to dowiedzieć się jak najwięcej, choć nie ukrywam, że i mnie martwi bardzo odkrycie takiego stanu u mojej córeczki... Dlatego bardzo dziękuję wszystkim, którzy poświęcili czas, żeby wypowiedzieć się na forum. Skorzystałam z Waszych doświadczeń :)

    Olej kupiłam pierwszy lepszy, aby szybciej zacząć smarować. Jest to też olej z Poznania, tyle, że spożywczy. Póki jest świeży to jeszcze wykorzystam, a potem faktycznie najlepiej będzie, jak zadzwonię i zamówię ten, który się sprawdził u większości :)

    Dodam jeszcze, że podałam mojej Ali przez parę dni witaminę C w kropelkach (ktoś już o tym pisał). Po 2 dniach na zlepieniu pokazała się 3 mm dziurka do siusiania. W sumie nie wiem, czy to smarowanie olejem, czy witamina, ale skutek jest.

    Staram się opowiadać wszystkim spotkanym mamom dziewczynek o zlepianiu warg sromowych (mimo pewnego skrępowania :-? ), co ciekawe, do tej pory żadna jeszcze o tym nie słyszała ani też nie zaglądała dziecku aż tak głęboko. Zastanawia mnie to, bo różne artykuły podają różne statystyki - niektórzy piszą, że problem dotyczy kilku procent populacji, inni, że co trzeciej dziewczynki. Na pewno moja mama mówiła, że ani mnie, ani siostry w dzieciństwie nikt pod tym kątem nie badał i nie wiadomo, jak było... Dlatego staram się nie ulegać presji takich lekarzy, którzy mówią, że NATYCHMIAST trzeba rozcinać. Myślę, że działąją oni wg. zasady "nie wiemy, co to jest, więc to wytnijmy" :D

    Madzia, czy to Ty jesteś tą mamą, która obserwuje i nie rozkleja na siłę? (przeczytałam tak sużo na raz, że nia pamiętam autorek postów...)

    madziaa - Sro 04 Lip, 2012 21:22

    mamka napisał/a:
    Staram się opowiadać wszystkim spotkanym mamom dziewczynek o zlepianiu warg sromowych (mimo pewnego skrępowania ), co ciekawe, do tej pory żadna jeszcze o tym nie słyszała ani też nie zaglądała dziecku aż tak głęboko.
    to tak jak u mnie nikt nic nie słyszał a nasza pediatra z przychodni powiedziała wprost że to jej pierwszy przypadek i troche się na Nas douczy,podałam jej informacje o oleju i z tego co wiem to poleciła to później komuś
    Co do lekarzy to mój bilans był 2:3(trzech żeby zostawić w spokoju)
    mamka napisał/a:
    Madzia, czy to Ty jesteś tą mamą, która obserwuje i nie rozkleja na siłę?
    tak to ja :D moja Patii chodzi już z tym chyba z 6lat.Nic się nie dzieje nic nie powiększa.Czekamy
    mamka - Pią 06 Lip, 2012 12:15

    Madziaa napisała

    Cytat:
    moja Patii chodzi już z tym chyba z 6lat.Nic się nie dzieje nic nie powiększa


    To dobrze, że nadal udzielasz się na forum i piszesz o swoich doświadczeniach :) dzięki!

    Moja Ala nadal jest smarowana olejem, ale niechętnie do tego podchodzi i muszę ją długo zabawiać, żeby udało mi się zajrzeć. Błonka jest już naprawdę cienka, ale jak na razie tyle (2 tygodnie smarowania olejem).

    madziaa - Pon 16 Lip, 2012 15:55

    mamka napisał/a:
    To dobrze, że nadal udzielasz się na forum i piszesz o swoich doświadczeniach
    staram sie jak mogę :D
    Kasia - Nie 05 Maj, 2013 13:10
    Temat postu: I... po sprawie ;-)
    Bardzo dlugo nie odzywalam sie ale to dlatego, ze uznalam, ze nie ma sensu drazyc tematu bez wiekszych konkretow. Sama zakladalam ten watek i w tej chwili czuje sie odpowiedzialna za to aby napisac kilka zdan. Od momentu pojawienia sie u nas "problemu" minelo 9 lat i wlasnie ten specyficzny czas zakonczyl sie. Corka skonczyla 10 lat a okres dojrzewania u niej ruszyl pelna para, 2/3 w skali tennera. Plusem tej burzy hormonalnej jest jednak zakonczenie problemu z synechia. Zrost zupelnie puscil bez zadnych dodatkowych atrakcji. Od roku niczym juz nie natluszczala tego miejsca. Moge smialo stwierdzic, ze to nasza nadopiekunczosc i brak cierpliwosci czesto doprawadzaly do nadmiernych wizyt u lekarza z tym zwiazanych, jesli nie bylo dodatkowych komplikacji. Zycze wszystkim powodzenia i oby okres dojrzewania byl dla was tak samo radosny, nie liczac oczywiscie buntu nastolatkow ;-) )
    Kasia

    mama miśka - Pon 06 Maj, 2013 00:12

    Kasia, wieeeelkie dzięki za wiadomości! :-) Nie mam córki, ale mam bratanice i problem jest mi bliski, więc śledzę wątek z dużą uwagą.
    koffetka - Nie 16 Mar, 2014 16:12

    Witam,


    Podbijam wątek. Jestem mamą 1, 5 rocznej Klary. 3 tygodnie temu zauważyłam, że wargi sromowe mojej córeczki są złaczone, wyglądają jak zrośnięte w miejscu gdzie wcześniej było wejście do pochwy. Przed wizytą u ginekolog dziecięcej zapoznałam się z tematem w necie. Pani dr oczywiście dugerowała rozklejenie mechaniczne, nie wyraziłam zgody ooprosiłam o maść z hormonem. Otrzymałyśmy receptę na Ovestin z zaleceniem smarowania raz dziennie przez 2 tygodnie. Po tym czasie pani dr sugeruje zabieg w znieczuleniu miejscowym lub zabieg chrurgiczny w znieczuleniu ogólnym. Nie chcę zabiegu, chciałabym spróbować rozwiązać problem maściami. Narazie smarujemy olejem lnianym z Poznania wymiennie z linomagiem i Ovestinem wieczorem. 2 tygodnie mija dzisiaj. Młoda cały czas zaklejona. Jednak to forum dało mi nadzieję, że może się udać. Zrozumiałam że potrzebujemy więcej czasu niż dwa tygodnie. Może poradziłybyście jak długo mogę smarować małą Ovestinem czy miesiąc to nie za długo. Czy smarowanie raz dziennie to nie za mało. Młoda nie daje tego miejsca dotykać, masuję ją dopiero jak zaśnie, około 2-3 minut. Czy to nie za mało? Może są tutaj mamy dziewczynek z podobnym problemem. Szukam również namiaru na dobrego specjalistę w Warszawie. Pani dr u której byliśmy nie wzbudziła mojego zaufania, nie spytała nawet o pielęgnację małej i nie zaleciła nic poza Ovestinem i masażami. Gdyby nie to forum i informacje na temat pielęgnacji dziewczynki, nie dowiedziałabym się o oleju lnianym, linomagu i dalej smarowałabym bepanthenem i wycierała małą mokrymi chusteczkami.

    Jerzy Czyż - Nie 16 Mar, 2014 22:03

    Przypadkowo rozpoznana synechia nie wymaga bezwzględnego leczenia.
    koffetka - Pon 17 Mar, 2014 20:28

    Panie doktorze dał mi Pan trochę do myślenia. Jako zatroskana matka bardzo chciałabym pozbyć się przypadłości córki, ale faktycznie chyba nie za wszelką cenę. Aktualnie Klara nie ma problemów z oddawaniem moczu, nie ma zaczerwienionej tej okolicy skóra w miejscuzlepu wygląda zdrowo. Zrobię jej tylko jeszcze badanie moczu, dociągnę Ovestin do końca tygodnia i zostanę przy samym linomagu i oleju, bo nie chciałabym też żebyzlep się powiększył. Ale faktycznie w tym stanie w jakim to jest obecnie interwencja lekarska wykraczająca poza leczenie farmakologiczne mogłaby przynieść więcej stratniż korzyścimojej córeczce. Dziękuję :)
    koffetka - Pią 21 Mar, 2014 19:36

    Już po problemie. Młoda rozklejona. Piszę, bo może jakaś mama kiedyś będzie miała taki sam problem i będzie zastanawiała się nad zabiegiem. Droga mamo nie rób tego swojej córce. Wybierz mniej inwazyjny sposób ... to działa. Nam zajęło to niecałe 3 tygodnie. Młoda szczęśliwa i bez traumy.
    kalinkal - Wto 25 Mar, 2014 22:44

    Witajcie, to mój pierwszy post na tym forum. Przepłakałam dwie noce, gdy zobaczyłam, że u mojej półtorarocznej córeczki wygląda to tak, jakby miała całkowicie zarośnięte wejście do pochwy. W zasadzie w ogóle nie było widać, gdzie ta pochwa powinna być! Wcześniej, gdy była niemowlęciem, wszystko było ok, "dziurka" była widoczna. Nie wiem, kiedy to się stało, wydawało mi się, że podczas codziennej pielęgnacji dokładnie Młodą oglądam.Było to cztery dni temu. Później znalazłam to forum, przeczytałam całość i troszeńkę mi ulżyło, bo nigdy wcześniej nie słyszałam o takim problemie. Na wizytę u pediatry (na razie) jestem umówiona na jutro. Od trzech dni smaruję córcię zwykłą wazeliną przy pomocy patyczka, wydaje mi się, że jest maleńka poprawa, widoczne są, nie wiem, jak to opisać- zarysy? I górna część warg. Często piszecie o zlepie, białej błonce, itd. U nas wygląda to po prostu jak zrośnięta blizna! Strasznie. Czy któraś z Was też tak miała? Pozdrawiam Was dziewczyny i trzymajcie za nas kciuki.
    Jerzy Czyż - Nie 01 Cze, 2014 15:42

    Przypadkowo rozpoznana synechia nie wymaga bezwględnie leczenia.

    Jednak dziecko wymaga badania i konsultacji - w celu potwierdzenie rozpoznania.

    emuko - Sro 23 Lip, 2014 14:33

    Witam wszyskie zatroskane mamy!
    U nas zlep rozpoznano niedługo po porodzie - rozlepiony na siłę w 7 tyg życia przez dr Chomczk w Białymstoku. Zrobiła to tak paskudnie, przy takim wrzasku Julki, czyszcząc też łechtaczkę, że pokazałyśmu się u p. dr dopiero po 3 latach. Dla mnie to było traumatyczne przeżycie. Julka miała od 4 msc do 2 r. życia 8 razy zapalenia układu moczowego, bolące siku do niedawna, jak sama mówiła. Walczyłam więc ze zlepem na własną rękę, z braku dostępu do sensownego lekarza. Rozlepiałam kilka razy, stosując różne środki. Za każdym razem zlepiało się prawie natychmiast, często już na 2 dzień choć trochę. Stosowałam: linomag, olej budwigowy(znikało zaczerwienienie), zioła(moczenie pupy w naparze - mieszance - pokrzywa, krwawnik, kora dębu i rumianek, gotowanej i wlewanej do miski wody - po wielokrotnych moczeniach się rozlepiło), maść homeopatyczna z firmy Wala (znikało zaczerwienienie), wazelina, ale potem znowu to samo. W końcu odpuściłam. Jak zajrzałam ponownie - zlep był koszmarny. Wylądowałyśmy u dr Chomczyk znowu. Powiedziała, że jest fatalnie, prawdopodnie będzie trzeba do chirurga. Dała Ovestin, ale nie smarowałam. Znowu zabrałam się roboty - tym razem smarowałam codziennie wazelnią i delikatnie rozchylałam. Po dłuższym czasie czasie zlep puścił - ale pod spodem był drugi (!), co dla mnie było szokiem. Nie sądziłam, że zlep może być podwójny...Znowu jakieś 10 razy zioła, codziennie wazelina i rozchylanie. Udało się trochę rozlepić po ok. pół roku. I tak zostało. Aż w te wakacje pojechaliśmy do basenów termalnych w Beshenovej koło Liptowskiego Mikulasu na Słowacji. W sumie ok. 7 godzin w brązowej, gorącej wodzie termalnej, przed powrotem do domu zajrzałam, żeby posmarować - zlepu zero. Puścił całkowicie sam. Wydaje mi się, że moczenie w gorącej wodzie rozpulchnia naskórek i stąd sukces, może też właściwości lecznicze term, kto wie...Julka ma teraz 4 latka, nie sądziłam, że zwalczymy zlep podwójny bez interwencji hormonów lub chirurga, jednak się udało....zobaczymy na jak długo. Faktem jest, ze się da. WAZELINA jest znacznie lepsza niż Linomag, który potrafi zlepiać, to wiem od gina mojej koleżanki, u nas potwierdziło się. Opowiedziałam naszą historię "ku pokrzepieniu serc", ja prawie wariowałam jak zlep wciąż się odnawiał. Życzę wszystkim wytrwałości i cierpliwości.

    emuko - Sro 23 Lip, 2014 14:39

    Zapomniałm dodać, że wazeliną smarowałam palcem, troszkę masując zlep, pomyślałam, że może masaż też coś da. Może i dał?

    Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group