Uronef.pl
Serwis uronef.pl powstał z inicjatywy rodziców dzieci z chorobami urologicznymi i nefrologicznymi. Naszym celem jest wspieranie, informowanie oraz propagowanie wiedzy o wadach i chorobach układu moczowego oraz możliwościach ich leczenia. Nie wchodzimy w kompetencje lekarzy, ale staramy się być uzupełnieniem i pomocą dla osób stykających się z chorobą układu moczowego dziecka. Jesteśmy miejscem niezależnym od ośrodków medycznych, natomiast wspierani wiedzą specjalistów działających non-profit dla naszych użytkowników.



Poprzedni temat «» Następny temat
wodonercze - operacja
Autor Wiadomość
Marta_Milka 

Wiek: 35
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 7
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 21 Gru, 2010 14:58   wodonercze - operacja

Witam
Nasza historia przedstawia się następująco:

po urodzeniu u córeczki stwierdzono poszerzony UKM lewej nerki 9mm, po 4 tyg usg - znaczne poszerzenie kielichów i miedniczki lewej nerki.
Następnie w wieku - 4 miesięcy - badania w szpitalu - rozpoznanie wodonercze lewostronne.
USG - prawa nerka 6,2 cm bez zastoju, lewa 7,5 cm znacznie poszerzony UKM zawierający zagęszczony mocz, miedniczka 3 cm x 3,5 cm.
Cystografia mikcyjna - wykluczono wadę dolnego odcinka moczowego, osad moczu w normie, posiew jałowy.
Scyntygrafia dynamiczna w Warszawie - Wodonercze lewostronne znacznego stopnia z obniżonym udziałem nerki w oczyszczaniu,z objawami utrudnionego wydalania
ERPF: n.lewa 13%, n.prawa-87%

Decyzja - operacja....plastyka moczowodu - 20 stycznia 2011 (Poznań)
Tak w skrócie wygląda nasz przebieg choroby - powiedziano nam, że operacja jest konieczna i to w trybie pilnym...

Mam prośbe o informacje do osób które są już po takiej operacji odnośnie jak wygląda sytuacja z dzieckiem po operacji. Wiem jedynie że około 2 tyg będziemy w szpitalu. Emilka ma teraz 5 miesięcy i jest karmiona wyłącznie naturalnie, zastanawiam się czy po operacji mogę cały czas ją karmić piersią, czy warunki szpitalne na to pozwolą? Jak sytuacja matki w szpitalu wygląda - nocleg na ziemi pod łóżkiem dziecka?
No i stoję przed decyzją czy nie zacząć jej już teraz podawać mleko modyfikowane, żeby ją przyzwyczaić w razie jakiś awaryjnych sytuacji w szpitalu????
Za wszelkie informacje będę wdzięczna
pozdrawiam
 
     
KR 

Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 46
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sro 22 Gru, 2010 22:09   

Witaj,
zapoznaj się z moim wątkiem...
Pozdrawiam
_________________
KR
 
     
Gregory

Wiek: 40
Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 424
Skąd: Opole
Wysłany: Sro 22 Gru, 2010 23:23   

Witaj.

Jeżeli tylko nie będzie przeciwwskazań lekarzy to najlepiej karmić piersią. Jak podasz mleko modyfikowane to Emilka pewnie nie będzie już chciała wrócić do piersi.

Dzieci z reguły szybko wracają do pełni sił po operacjach i zabiegach.
_________________

 
 
     
Marta_Milka 

Wiek: 35
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 7
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 23 Gru, 2010 09:07   

Renata dzięki za informację - przestudiowałam cały Twój wątek i już mam wątpliwości czy nasza operacja jest konieczna?
Wysłałam poki co wyniki badań do dr Czyża i liczę, że się wypowie w naszym temacie
Pozdrawiam
 
     
+Jerzy Czyż 
Specjalista

Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 658
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 27 Gru, 2010 18:13   

Wielkość poszerzenia ukm z towarzyszącym upośledzeniem czynności nerki (znacznego stopnia niestety) stanowią wskazania do leczenia operacyjnego.
_________________
Jerzy Czyż
specjalista chirurgii i urologii dziecięcej
www.urolog-dzieciecy.pl
tel. 602 336 739
 
     
Marta_Milka 

Wiek: 35
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 7
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 27 Gru, 2010 18:31   

Dziękuję Panie doktorze za opinię...
Czyli operacja nieunikniona - teraz trzeba mieć tylko nadzieję, że będzie dobrze, że operacja przyniesie spodziewane efekty i nerka zacznie pracować...
 
     
KR 

Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 46
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto 28 Gru, 2010 09:32   

na pewno będzie dobrze, musi być dobrze!! bardzo mocno trzymamy za Was kciuki w takim razie!! a co do karmienia piersią...nie powiem Ci jak to wygląda dokładnie ale ja małą przyzwyczajałam bardzo wcześnie do picia mleka mod. z butelki gdy tylko dowiedziałam się o operacji. Ale nie miałam z nią problemow- mała piła i z butelki z piersi zależy od sytuacji. Przydała się ta umiejętność bo pomimo że operacji nie miała to i tak po szpitalach się najeździliśmy na różych badaniach więvc było o wiele wygodniej podawać małej mleko z butlli. Dawaj znać na bieżąco i trzymamy kciuki!!! ps przepraszam za błedey i chaotyczną wypowiedź ale mała ma jakiś cięzki dzien i ryczy w niebogłosy mi na rękach:(
_________________
KR
 
     
Marta_Milka 

Wiek: 35
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 7
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 28 Gru, 2010 20:48   

Dzięki za słowa otuchy...
Z tym karmieniem zrobiłam tak - podałam jej mleko modyfilkowane tak na próbę i przyjeła je bez wiekszego problemu - oczywiście karmię ją głównie piersią ale jestem juz spokojniejsza że gdymy coś się działo ze mną mam w razie czego sprawdzone mleko modyf. które będę mogła jej podać...

Dzis dostałam tel. ze szpitala - zwolnił się termin i już 2 stycznia idziemy do szpitala, a operacja 3 stycznia - trochę się przeraziłam że to już...ale z drugiej storny im szybciej tym lepiej... Powtarzam sobie, że musi być dobrze ale jednocześnie strasznie się boję...

Wiem, że w szpitalu mogę być z Milką 24h na krześle przy łóżku... zobaczymy jak to będzie
 
     
wolanna 
zatroskana

Wiek: 38
Dołączyła: 06 Lis 2010
Posty: 12
Skąd: Ząbki k/Warszawy
Wysłany: Pon 10 Sty, 2011 11:48   

Basia miala operacje 28.12 i jest tez tylko na piersi, nie było zadnego z tym problemu :) fakt, ze po operacji to ja wisiałam nad nia z piersia, by mogła troszke podjesc, potem juz pomallutku na troche bralam ja na rece i cewniki razem i sie przytulałysmy i jadłysmy :P
_________________
Szczęście ma imię: Małgosia(18.06.2004) i Basia(25.07.2010)
 
     
Marta_Milka 

Wiek: 35
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 7
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 19 Sty, 2011 10:39   

Jesteśmy juz po operacji wodonercza. Emilka dzilenie to zniosła - chyba nawet lepiej niż ja ;) . Operacja przebiegła zgodnie z planem ale na efekty tak naprawdę czekamy...
Ma założony cewnik wewnętrzny DJ i za 6 tyg będziemy znów w szpitlu na wyjęciu cewnika.
Juz godzine po operacji trzymałam ją na rękach mimo, że była cała "okablowana" podłączona do tej całej aparatury. W dobe po operacji już mogłam ją karmić piersią i nie było żadnych problemów.

pozdrawiamy i życzymy zdrowia
Marta i Emi
 
     
iza12 

Wiek: 34
Dołączyła: 16 Kwi 2009
Posty: 2535
Skąd: Mazowsze
Wysłany: Sro 19 Sty, 2011 12:25   

Marta to super ,teraz trzymam kciuki za ciąg dalszy i zdrówka :)
_________________



 
     
KR 

Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 46
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sro 26 Sty, 2011 20:18   :)

no to super że już po:) Jak Emilka?? dobrze się czuje?? byliście już na zdjęciu cewnika? Pozdrawiam
_________________
KR
 
     
magneto 

Wiek: 28
Dołączył: 17 Cze 2014
Posty: 1
Wysłany: Wto 17 Cze, 2014 13:36   

Witam serdecznie wszystkich. Zdiagnozowano u syna Wodonercza. Od pewnego czasu bolał go brzuch, czuł ciągłe parcie na mocz i nieraz widziałem w nim krew, szukałem rzecz jasna na necie, patrze jest: http://www.ukladu-moczowe...jawy+wodonercza i oczywiście na początku nie byłem do końca przekonany, że to jest to. Jednak szereg wykonanych badań, w tym USG i parę innych, które nie dość że były strasznie długo rozłożone czasowo to jeszcze z początku nie dawały dobrych odpowiedzi, no ale na szczęście ten etap mamy już za osbą i czeka na operację, bo nic innego nie da się zrobić. Denerwuje się chyba za całą rodzinę.. ale chciałem pytać, jak wygląda ta operacja? długo trwa? mogą być jakieś niebezpieczne skutki? Czekamy dopiero na pierwszą konsultacje ale kurcze nie wytrzymam już.
 
     
Krzywy 

Dołączył: 05 Gru 2012
Posty: 13
Skąd: ok. Zielonej Góry
Wysłany: Sro 18 Cze, 2014 19:20   

magneto napisał/a:
(...)ale chciałem pytać, jak wygląda ta operacja? długo trwa? mogą być jakieś niebezpieczne skutki? Czekamy dopiero na pierwszą konsultacje ale kurcze nie wytrzymam już.

Witam,

jeśli chodzi o operację, nie operuje się raczej wodonercza tylko jego przyczynę, która właśnie prowadzi do wodonercza. W związku z tym nie można odpowiedzieć na Twoje pytanie co do przebiegu i rodzaju operacji, bo jest on uzależniony od przyczyny wodonercza, a tych jest cała masa: od anomalii w budowie nerki, przez podmiedniczkowe zwężenie moczowodu, refluks pęcherzowo-moczowodowy po kamicę nerkową i inne. Również co do rokowania zależy ono od rodzaju wady, stopnia uszkodzenia nerki i tak naprawdę od konkretnego przypadku.

U nas operacja usunięcia zwężenia podmiedniczkowego trwała około 3 godzin tj. od momentu zabrania nam córci do jej powrotu na oddział. Więcej opisałem TUTAJ.

Jeśli musicie długo czekać na konsultację rozważcie wizytę prywatną u któregoś z polecanych przez forumowiczów urologów dziecięcych. Swego czasu kilku z Nich pisało również tutaj na forum, może warto spróbować się z nimi skontaktować?

Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia,
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Podobne tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Wodonercze - jaki rodzaj operacji wybrać? Olciador Wodonercze 13 Pon 06 Paź, 2014 08:50
Olciador
Brak nowych postów opryszczka a planowana operacja anusia Problemy pediatryczne 2 Sob 02 Sie, 2014 21:27
anusia
Brak nowych postów Wnetrostwo-operacja w Wielkopolsce Ajana73 Wnętrostwo 9 Sro 21 Maj, 2014 17:49
renataanna
Brak nowych postów Skrajne wodonercze, przypadek Mateuszka Foxy Wodonercze 0 Pon 30 Gru, 2013 10:38
Foxy
Brak nowych postów Wodonercze Kacperka... Pomocy MamaKacperkaL Wodonercze 1 Sro 21 Sie, 2013 13:28
Krzywy



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
2012 Copyright by uronef.pl. All rights reserved.